Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Podział punktów w Bielsku-Białej na otwarcie kolejki

I liga M: Podział punktów w Bielsku-Białej na otwarcie kolejki

fot. Piotr Sumara/PLS

Na otwarcie 23. kolejki Krispol I ligi mężczyzn BBTS Bielsko-Biała podejmował KFC Gwardię Wrocław. Po nierównym meczu, pełnym zwrotów akcji, ostatecznie górą byli gospodarze, którzy zwyciężyli 3:2. Co prawda nie rozpoczęli oni spotkania najlepiej i mieli przestoje, jednak w tie-breaku byli zdecydowanie lepsi w ataku oraz w bloku. Nagrodę MVP otrzymał rozgrywający BBTS-u, Jarosław Macionczyk.

Już od początku spotkania wrocławianie wywierali presję na rywalach zagrywką, bielszczanie szczególnie mieli problem z przyjęciem serwisu Jakuba Nowosielskiego (3:1). Przyjezdni dobrze grali również blokiem, a do tego wykorzystywali kontry, dzięki czemu powiększali prowadzenie (6:2). Gospodarze szybko jednak zaczęli odrabiać straty, skuteczny na środku był Bartosz Cedzyński, a punktową zagrywką popisał się Adrian Hunek (5:6). Między zespołami wywiązała się zacięta walka, pełna długich wymian, ale na siatce wciąż lepiej grali wrocławianie (8:6). Bielszczanie bronili wiele piłek, nie wykorzystywali jednak kontr. Po stronie KFC Gwardii znakomicie w bloku spisywał się Peetu Makinen, który punktował również na skrzydłach (15:10). Podopieczni trenera Harry’ego Brokkinga znowu wzięli się za odrabianie strat przy zagrywce Hunka, który zanotował na swoim koncie kolejnego asa i różnica między zespołami wynosiła już tylko 1 punkt (14:15). Chwilę później, po punktowym serwisie Mateusza Frąca, BBTS doprowadził do remisu (16:16). Taka sytuacja nie trwała jednak długo, wrocławianie powrócili do skutecznej gry na kontrze, a asem popisał się Makinen (19:16). W końcówce goście jeszcze powiększyli przewagę dzięki punktowej zagrywce Jędrzeja Maćkowiaka (22:17). Set zakończył się autową zagrywką bielszczan (25:19).



Gwardziści otworzyli drugą partię punktowym blokiem (1:0). Początek tej odsłony meczu był jednak bardziej wyrównany niż poprzedniej, siatkarze BBTS-u zaczęli lepiej grać na kontrze, wykorzystywali też swoją pierwszą akcję (3:3). Zawodnicy obu zespołów popełniali też więcej błędów w polu serwisowym, przez co poziom widowiska spadł (5:5). Ponownie jednak to wrocławianie zaczęli wypracowywać sobie przewagę, po punktowym ataku Krzysztofa Gibka i autowym zagraniu Hunka prowadzili już 3 „oczkami” (8:5). Bielszczanie doprowadzili do wyrównania w połowie seta dzięki bardzo mocnym zagrywkom Jarosława Macionczyka (12:12). Chwilę później po raz pierwszy w meczu objęli prowadzenie po autowym ataku Marcela Gromadowskiego i skutecznym zagraniom Michała Makowskiego (15:12). Podopieczni trenera Krzysztofa Janczaka nie zamierzali składać broni i przy zagrywce Błażeja Szymeczki zaczęli odrabiać straty (14:15). Zawodnicy BBTS-u poczuli jednak wiatr w żaglach i spisywali się na boisku coraz lepiej, dzięki czemu utrzymywali prowadzenie (19:16). Liderem zespołu gospodarzy w tej części meczu został Makowski, którego wspierał Oleg Krikun. W końcówce bielszczanie znakomicie grali blokiem, co pozwoliło im jeszcze powiększyć przewagę (22:17). Podobnie jak w pierwszej partii, również ta zakończyła się autową zagrywką (25:19).

Trzeciego seta ponownie lepiej rozpoczęli wrocławianie (3:0). Gospodarze szybko odrobili straty dzięki bardzo dobrej grze w obronie, na środku natomiast skuteczny był Hunek, a na skrzydłach Krikun (6:6). W KFC Gwardii w ataku coraz częściej punktował Krzysztof Gibek, dzięki czemu inicjatywa pozostawała po stronie gości. Podopieczni trenera Brokkinga podbijali jednak dużo piłek i wykorzystywali kontry, co dało im dwupunktowe prowadzenie (10:8). Chwilę później wrocławianie doprowadzili do wyrównania, a na skrzydłach coraz lepiej spisywał się powracający po kontuzji Łukasz Lubaczewski (11:11). Taka sytuacja nie trwała długo, inicjatywa pozostawała po stronie siatkarzy BBTS-u, którzy czujnie grali blokiem (15:12). W ataku liderem podopiecznych trenera Brokkinga pozostawał Michał Makowski, dobrze spisywał się również Serhy Kapelus i przewaga gospodarzy wzrastała (18:13). Bielszczanie dominowali w tej części meczu nad wrocławianami, grali pewnie w ataku, ich rywale popełniali natomiast coraz więcej błędów (23:16). Przyjezdni zakończyli seta dotknięciem siatki (25:18).

Wrocławianie nie poddawali się i Krzysztof Gibek rozpoczął czwartą partię od mocnego uderzenia na zagrywce (3:0). Coraz lepiej na skrzydłach spisywał się Kacper Wnuk, zespół gości powrócił też do skutecznej gry na kontrze oraz w bloku, dzięki czemu stopniowo powiększał prowadzenie (10:3). Bielszczanie odrobili część strat przy zagrywce Bartosza Cedzyńskiego (7:11), jednak podopieczni trenera Janczaka zachowali spokój i kontrolowali przebieg tej partii (14:8). Liderem zespołu z Dolnego Śląska był w tej części meczu Gibek, który zanotował na swoim koncie również asa serwisowego (15:8). Gospodarze całkiem stracili skuteczność, nie potrafili przebić się przez blok przyjezdnych, a do tego mieli problemy w przyjęciu i popełniali proste błędy (20:8). Wrocławianie byli w tym secie nie do zatrzymania, znakomicie grali w obronie, a kolejnymi asami serwisowymi w końcówce popisał się Jędrzej Maćkowiak (25:11).

Ostatnią odsłonę meczu dwoma asami serwisowymi otworzył Oleg Krikun (2:0). Bielszczanie powrócili do skutecznej gry w ataku z trzeciej partii, czujnie spisywali się również w bloku, dzięki czemu powiększali prowadzenie (5:2). Po pojedynczym bloku Adriana Hunka na Błażeju Szymeczko przewaga gospodarzy wynosiła już 5 punktów (8:3). Wrocławianie nie poddawali się, mocnymi atakami na skrzydłach popisywali się Wnuk oraz Makinen, to jednak nie wystarczyło, by mogli oni odrobić straty (5:10). Dopiero dzięki sprytnej zagrywce Jakuba Nowosielskiego podopieczni trenera Janczaka zdołali zbliżyć się wynikiem do gospodarzy (9:11). Mimo ambitnej walki przyjezdnych, siatkarze BBTS-u byli nie do zatrzymania na siatce w tej partii. Mecz atakiem z lewego skrzydła zakończył Michał Makowski (15:12).

MVP: Jarosław Macionczyk

BBTS Bielsko-Biała – KFC Gwardia Wrocław 3:2
(19:25, 25:19, 25:18, 11:25, 15:12)

Składy zespołów:
BBTS: Macionczyk (6), Żuk, Kapelus (7), Hunek (16), Cedzyński (12), Krikun (13), Marek (libero) oraz Frąc (4), Makowski (15) i Piotrowski (1)
Gwardia: Szymeczko (5), Nowosielski (4), Olczyk (9), Gromadowski (5), Gibek (20), Makinen (12), Mihułka (libero) oraz Maćkowiak (3), Sternik, Wnuk (8), Lubaczewski (4) i Paszkowski

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved