Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Pierwsze zwycięstwo sanoczan, wałbrzyszanie z punktem

I liga M: Pierwsze zwycięstwo sanoczan, wałbrzyszanie z punktem

fot. tomasz Sowa Photography

Niezwykle zacięty i emocjonujący mecz rozegrali siatkarze Victorii Wałbrzych i TSV Sanok. Po trzech rozegranych setach bliżsi zwycięstwa byli gracze z Wałbrzych, którzy nie wykorzystali swojej szansy i doznali czwartej porażki w rozgrywkach. Sanoczanie zapisali na swoje konto historyczne pierwsze zwycięstwo w I lidze.

Od samego początku spotkania na boisku trwała zacięta walka. Najpierw po zbiciu Łaby prowadzili sanoczanie 6:4, ale potem do głosu doszli gospodarze i na skutek błędów własnych sanoczan to oni mieli trzy punkty więcej od swoich rywali (10:7). Gra obu drużyn falowała, po przerwie na żądanie wziętej przez trenera Frączka przyjezdni odrobili straty i po asie serwisowym Rusina mieli jeden punkt więcej od Victorii (13:12). Tym razem o przerwę poprosił trener Michalczyk i było to dobre posunięcie, nie do zatrzymania w ataku byli Pietkiewicz z Napiórkowskim, którzy napędzili grę swojej drużyny. Po zbiciu tego pierwszego zawodnika gospodarze prowadzili 20:17, a po tym jak został zablokowany Wierzbicki, było 22:18 dla Victorii. Sanoczanie nie dawali jednak za wygraną i po serii zagrywek Rusina doprowadzili do remisu 22:22. Pierwszoplanową postacią w końcówce seta okazał się być Napiórkowski, który skutecznie atakował i zapewnił swojej drużynie wygraną.



Na początku drugiego seta obie ekipy grały punkt za punkt do stanu 3:3. Potem do głosu doszli goście, którzy po punktowym bloku Kusiora na Schamlewskim prowadzili 8:5. Kilka chwil później sanoczanie popełnili kilka błędów własnych i na tablicy wyników ponownie był remis 9:9. Od tego momentu obie drużyny grały punkt za punkt, zbicia Łaby i Wierzbickiego dały TSV dwupunktową przewagę (13:11). Jak się później okazało, sanoccy siatkarze przez dłuższy czas utrzymali taką przewagę i pomimo starań Pietkiewicza i Napiórkowskiego nie udało się gospodarzom zniwelować start. Po tym jak w kontrze skutecznie zapunktował Rusin, przyjezdni prowadzili 22:19 i o czas poprosił miejscowy szkoleniowiec. Schmalewski skutecznie zapunktował, Kusior pomylił się w ataku i gospodarze przegrywali 21:22. Ostatnie słowo w tym secie należało do gości, a punktowe zbicie Łaby zapewniło im zwycięstwo w secie i remis w całym spotkaniu.

Podbudowani goście poszli za ciosem i po serii błędów własnych gospodarzy prowadzili 5:2. Gospodarze nie pozostali dłużni i wyrównali stan rywalizacji na 6:6 po zbiciach Pietkiewicza i Plizgi. Gra w tym secie po raz kolejny falowała, sanoczanie odskoczyli swoim rywalom na dwa punkty po ataku ze skrzydła Rusina (11:9), ale potem dwa błędy własne sanoczan sprawiły, że ponownie był remis 12:12. W grze obu drużyn wkradła się nerwowość, czego dowodem była duża liczba popsutych zagrywek w tym secie. Do stanu 17:17 obie ekipy grały punkt za punkt, po czym swoją grę przyśpieszyli gospodarze i po ataku najskuteczniejszego na boisku Napiórkowskiego prowadzili 20:18. Miejscowi siatkarze po punktowym bloku Borrisa i Plizgi na Wierzbickim prowadzili 23:20 i wydawało się, że zwycięstwo mają w garści. Beniaminek z Sanoka jeszcze raz zerwał się do ataków i doprowadził do remisu 23:23. Dwa ostatnie punkty w tym secie zapisali na swoje konto wałbrzyszanie i tym samym prowadzili w meczu 2:1.

Niemający nic do stracenia zespół gości postawił wszystko na jedną kartę. Pierwszoplanową postacią w ekipie TSV był Rusin, po serii jego zagrywek TSV prowadził 5:2, gospodarze nie potrafili przeciwstawić się swoim rywalom. Jedynie niezawodny Napiórkowski próbował poderwać swoich kolegów do skutecznej gry (6:8). Dobra gra w przyjęciu oraz w kontrze sprawiła, że TSV przez cały czas był na prowadzeniu (13:10). Punktowe zbicie Wierzbickiego dało przyjezdnym największą, czteropunktową przewagę (18:14). Wówczas reprymendy swoim podopiecznym udzielił trener i Michalczyk i jego zawodnicy częściowo odrobili straty (16:18). Gospodarze nie dawali za wygraną, w rolach głównych wystąpili Schamlewski i Napiórkowski i dzięki nim Victoria mogła cieszyć się z remisu w tej partii meczu (22:22). O wygranej sanoczan zadecydowały punktowe zbicia Gąsiora i Rusina i w meczu był remis 2:2.

W secie prawdy obie drużyny grały punkt za punkt do stanu 6:6. Potem atak Rusina i punktowy blok Kusiora dały ekipie gości dwupunktową przewagę (6:8), dobrze w polu zagrywki spisał się Przystaś. Kolejne dwa punkty zdobyli przyjezdni i mieli czteropunktowy zapas (10:6). Co prawda miejscowi siatkarze odrobili dwa punkty i przegrywali (8:10), ale na więcej nie było ich już stać. Podopieczni trenera Frączka dominowali na boisku, a mecz zakończył się pomyłką Napiórkowskiego w ataku. Tym samym TSV odniósł pierwsze zwycięstwo w lidze, a Victoria w dalszym ciągu pozostaje bez wygranej.

Vistoria Wałbrzych – TSV Sanok 2:3
(25:23, 23:25, 25:23, 23:25, 11:15)

Składy zespołów:
Victoria: Magnuszewski, Napiórkowski, Pietkiewicz, Plizga, Borris, Schamlewski, Obrębski (libero) oraz Olszewski, Durski, Frąc i Zieliński
TSV: Przystaś, Wierzbicki, Łaba, Rusin, Kusior, Oroń, Głód (libero) oraz Jurkojć, Gąsior, Pieper, Gnatek i Dembiec (libero)

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-10-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved