Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Pierwsza porażka GKS-u, Espadon przełamał niemoc u siebie

I liga M: Pierwsza porażka GKS-u, Espadon przełamał niemoc u siebie

Dopiero w czwartym meczu przed własną publicznością przełamali się siatkarze Espadonu Szczecin. Podopieczni trenera Brdjovicia zagrali najlepszy mecz w sezonie i pokonali 3:0 GKS Katowice, dla którego była to dopiero pierwsza porażka w I-ligowych rozgrywkach.

Mecz od udanego bloku rozpoczęli gospodarze, którzy dzięki temu samemu elementowi szybko wypracowali sobie dwupunktowe prowadzenie. Ale nie cieszyli się z niego zbyt długo, bowiem dwie świetne zagrywki Jana Króla spowodowały, że goście wrócili do gry. Ewidentnie było jednak widać, że nie do końca potrafili odnaleźć się w hali Szczecińskiego Domu Sportu, o czym świadczyły psute zagrywki oraz błędny atak. Przez to na pierwszym czasie technicznym przegrywali dwoma oczkami. Po nim asa serwisowego dołożył Leandrao, a szczecinianie kontrolowali boiskowe wydarzenia. Bardzo odważnie prezentowali się w ataku, a rywale nie potrafili zatrzymać ich blokiem. W dodatku w ataku pomylił się Rafał Sobański, a punktowa zagrywka Patryka Orłowskiego spowodowała, że gospodarze przybliżali się do sukcesu w premierowej odsłonie. Kiedy prowadzili 23:18, wydawało się, że nie będzie już emocji w tej części spotkania. Ale gości do walki poderwał Król, a przy zagrywce Macieja Fijałka zaczęli oni odrabiać straty. Ostatecznie jednak zabrakło im czasu, a Espadon triumfował w niej 25:23.

Od początku drugiej partii obie drużyny szły łeb w łeb. Od czasu do czasu zdarzały im się błędy w polu serwisowym, ale coraz więcej było przedłużonych akcji, widowiskowych obron i mocnych ataków. Mecz nabierał rumieńców, a po udanych kontrach Michała Błońskiego oraz Tomasza Kalembki tym razem to podopieczni trenera Słabego osiągnęli minimalne prowadzenie na pierwszym czasie technicznym. Po nim sygnał do ataku szczecinianom dał Leandrao, a dzięki dobrej grze w bloku to oni odskoczyli od przyjezdnych na dwa oczka. W kolejnych minutach nie popełniali błędów w przyjęciu, a do gry w ataku włączyli się zarówno Maciej Wołosz, jak i Bartosz Pietruczuk, dzięki czemu to oni wciąż byli w korzystniejszej sytuacji. W dodatku dwoma asami serwisowymi popisał się Wołosz, a dystans punktowy pomiędzy oboma zespołami wzrósł do pięciu oczek. Trener Słaby niekorzystny wynik próbował ratować zmianami, ale dobra postawa na środku Pawła Pietraszko oraz wprowadzonego na boisko Karola Butryna to było zbyt mało na rozpędzonych podopiecznych trenera Brdjovicia. Drugą partię wygrali oni 25:21, a kropkę nad i postawił w niej Wołosz.



Trzecia odsłona rozpoczęła się od prowadzenia katowiczan 3:1, ale błąd podwójnego odbicia w wykonaniu Łukasza Jurkojcia spowodował, że na świetlnej tablicy pojawił się remis. W kolejnych minutach trwała walka cios za cios, ale po pierwszym czasie technicznym rozpoczęła się ucieczka przyjezdnych. Do ataku poderwał ich Butryn, a po błędnym zbiciu Leandrao ich przewaga wynosiła już trzy oczka. Chwilę później punktową zagrywką popisał się Sobański, a siatkarze GKS-u z akcji na akcję łapali wiatr w żagle w ataku. W pewnym momencie prowadzili już 16:11 i wydawało się, że są na dobrej drodze do przedłużenia meczu. Wówczas jednak przebudzili się gracze Espadonu, którzy raz po raz zaczęli łapać  przeciwników blokiem, a na siatce królował chwilę wcześniej wprowadzony Bartosz Cedzyński. W szeregi katowiczan zaczęły wkradać się nerwy, czego efektem była nieskuteczna gra w ataku, za to gospodarze z każdym zdobytym punktem jeszcze bardziej się rozkręcali. Zaowocowało to nie tylko odrobieniem strat, ale także wyprzedzeniem rywali, którzy do końca pojedynku nie znaleźli już recepty na przeciwstawienie się szczecinianom. W szeregach Espadonu przypomniał o sobie jeszcze Bartosz Wajdowicz, a w ataku nie do zatrzymania był duet Pietruczuk/Leandrao. Ostatecznie ta część meczu padła łupem gospodarzy 25:20, a ich zwycięstwo przypieczętował autowy atak gości.

Espadon Szczecin – GKS Katowice 3:0
(25:23, 25:21, 25:20)

Składy zespołów:
Espadon: Sladecek, Leandrao, Pietruczuk, Wołosz, Wajdowicz, Gałązka, Guz (libero) oraz Tołoczko (libero), Orłowski, Cedzyński i Markiewicz
GKS: Fijałek, Król, Sobański, Naliwajko, Pietraszko, Kalembka, Mariański (libero) oraz Jurkojć, Butryn i Błoński

Zobacz również:
Wyniki 5. kolejki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-10-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved