Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Ozłocony GKS, srebro dla SMS-u

I liga M: Ozłocony GKS, srebro dla SMS-u

fot. Klaudia Piwowarczyk

W piątym, decydującym o mistrzostwie I ligi meczu siatkarze GKS-u Katowice pokonali we własnej hali SMS PZPS Spała. Chociaż pierwszą partię na swoją korzyść rozstrzygnęli podopieczni Sebastiana Pawlika, to trzy kolejne padły łupem gospodarzy, dzięki czemu mogli oni cieszyć się z wygrania tego szczebla rozgrywkowego.

Początek spotkania należał do gospodarzy, którzy po udanej kontrze Karola Butryna osiągnęli dwupunktowe prowadzenie, ale asy serwisowe Norberta Hubera oraz Jakuba Ziobrowskiego pozwoliły spalskiej młodzieży szybko wrócić do gry. Walka cios za cios trwała do pierwszej przerwy technicznej. Dopiero po niej ich błędy spowodowały, że inicjatywę na boisku zaczął przejmować beniaminek. Wówczas o czas poprosił Sebastian Pawlik, a po nim sytuacja na boisku uległa zmianie. Błędy między innymi Tomasza Kalembki oraz czapa Jakuba Kochanowskiego sprawiły, że drużyna SMS-u nie tylko odrobiła straty, ale też wyszła na dwupunktowe prowadzenie. W kolejnych minutach walka toczyła się cios za cios, ale autowe zagranie Bartosza Kwolka spowodowało, że w decydującą część premierowej odsłony oba zespoły weszły przy stanie remisowym. W końcówce najwięcej zimnej krwi zachował najmłodszy na boisku Huber, którego dwa zdobyte oczka przechyliły szalę zwycięstwa na stronę gości (26:24).



Drugą partię od mocnego uderzenia rozpoczęli gospodarze, a nieszczęście SMS-u rozpoczęło się od autowego zbicia Tomasza Fornala. Chwilę później przez blok rywali nie mógł przebić się Jakub Ziobrowski, a udaną kontrą popisał się Rafał Sobański, przez co katowiczanie przejęli kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. Na dodatek asa serwisowego dołożył Michał Błoński, a dystans pomiędzy oboma zespołami rósł z akcji na akcję. Spalską młodzież do walki próbował poderwać Kochanowski, popisując się asami serwisowymi, ale jego koledzy popełniali błędy, przez co wciąż w komfortowej sytuacji byli gracze GKS-u. Na środku swoje trzy grosze do wyniku dorzucił Paweł Pietraszko, a po błędzie Damiana Domagały gospodarze przybliżali się do triumfu w drugim secie. W końcówce przypomniał też o sobie Butryn, zaś przyjezdni mieli olbrzymie kłopoty ze zdobywaniem punktów. Ostatecznie przegrali 16:25 i walka zaczęła się od początku.

W trzeciej odsłonie podopieczni Grzegorza Słabego próbowali pójść za ciosem. Dobrze w ich szeregach prezentował się Sobański w ofensywie, a zadanie ułatwiali im przeciwnicy, którzy popełniali sporo prostych błędów. Spalska młodzież nie potrafiła w tym fragmencie meczu odrzucić gospodarzy od siatki, a oni wypracowali sobie trzypunktowe prowadzenie. Chwilę później udaną kontrą popisał się Błoński, a SMS był w coraz trudniejszej sytuacji. Straty po stronie gości próbował odrabiać Ziobrowski, który popisał się asem serwisowym, ale jedna jaskółka wiosny nie uczyniła, a różnica pomiędzy oboma zespołami wynosiła cztery oczka. W kolejnych minutach katowiczanie świetnie poczynali sobie w bloku, przybliżając się do objęcia prowadzenia 2:1. Podopiecznym trenera Pawlika niewiele wychodziło, a pogrążyła ich punktowa zagrywka Błońskiego. Ta część pojedynku padła łupem beniaminka 25:16, a zakończyła ją popsuta zagrywka Dawida Wocha.

Od początku czwartej partii ton boiskowym wydarzeniom zaczęli nadawać gospodarze, którzy czuli, że złoto mają na wyciągnięcie ręki. Gra przyjezdnych była coraz bardziej chaotyczna i mniej skuteczna. Na środku zaczął mylić się nawet Kochanowski, a niemal nie do zatrzymania był Butryn, dzięki zbiciom którego GKS odskoczył od przeciwników na cztery oczka. Na dodatek kłopoty w przyjęciu zaczął mieć Kwolek, a na środku zatrzymany został Huber, przez co złoto zaczęło wymykać się z rąk spalskiej młodzieży. Brakowało jej skuteczności w ataku oraz pomysłu na zdobywanie punktów przy własnym serwisie. Pojedyncze udane zagrania Kochanowskiego i Domagały nie były w stanie odmienić obrazu gry, tym bardziej że po drugiej stronie siatki nie do zatrzymania był Butryn. W końcówce przyjezdni zerwali się jeszcze do walki, a po autowym zagraniu Błońskiego zbliżyli się do przeciwników na dwa oczka. W końcówce gospodarze prowadzili 24:21, ale dwa asy serwisowe pozwoliły przyjezdnym doprowadzić do remisu. Jednak Butryn zakończył spotkanie asem serwisowym i GKS wygrał I ligę.

GKS Katowice – SMS PZPS Spała 3:1
(24:26, 25:16, 25:16, 32:30)

Składy zespołów:
GKS: Fijałek, Butryn, Pietraszko, Kalembka, Błoński, Sobański, Mariański (libero) oraz Przystał, Januszewski (libero) i Król
SMS: Kozub, Ziobrowski, Kochanowski, Huber, Fornal, Kwolek, Masłowski (libero) oraz Niemiec, Woch, Gruszczyński (libero), Droszyński i Domagała i Busch

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-05-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved