Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Kolejny tie-break w Ostrołęce, Espadon stracił punkt

I liga M: Kolejny tie-break w Ostrołęce, Espadon stracił punkt

fot. volleyespadon.pl

Kolejny punkt w meczu z niżej notowanym przeciwnikiem stracił Espadon Szczecin. Tym razem podopieczni trenera Brdjovicia byli blisko porażki w Ostrołęce. Energa Omis prowadziła już 2:1, ale rezerwowi gości (Sladecek, Pietrzak i Noda) odwrócili losy spotkania, wygrywając je ostatecznie w tie-breaku.

Początek spotkania był wyrównany, jednak gołym okiem widać było, że goście próbowali przejąć inicjatywę na boisku. Lepiej prezentowali się oni w ataku, a także w bloku, w którym dwukrotnie zablokowali Rafała Farynę. Wprawdzie popełniali błędy w polu serwisowym, ale i tak na pierwszym czasie technicznym prowadzili trzema punktami. Chwilę później asem serwisowym popisał się Janusz Gałązka, ale udaną kiwką odpowiedział Jakub Nowosielski, dzięki czemu szczecinianie nie mogli odskoczyć rywalom na większą odległość punktową. W kolejnych minutach walka toczyła się cios za cios, a ostrołęczanie w dalszym ciągu musieli gonić przyjezdnych, którzy po udanej kontrze Bartosza Pietruczuka wygrywali 15:11. Jednak as serwisowy Daniela Szaniawskiego w połączeniu z błędem w ataku brazylijskiego atakującego rywali spowodował, że gracze znad Narwi odrobili część strat. W końcówce szczecinianie popełniali sporo błędów w polu serwisowym, ale dość skutecznie prezentowali się w ataku, dzięki czemu przybliżali się do sukcesu w premierowej odsłonie. Jednak po raz kolejny do walki gospodarzy poderwał Szaniawski, którego zagrywka doprowadziła do remisu. Ostatnie słowo należało do Espadonu, który po mocnym serwisie Pietruczuka przypieczętował zwycięstwo w tym secie (26:24).



W pierwszych minutach drugiej partii szczecinianie próbowali pójść za ciosem. Wykorzystali pomyłkę Ernesta Plizgi, a po udanej kontrze Pietruczuka odskoczyli od przeciwników na trzy oczka. Ale w szeregach ostrołęczan dobrze prezentował się Faryna, a czapa na Pietruczuku pozwoliła im wrócić do gry. Po asie serwisowym Szaniawskiego na świetlnej tablicy pojawił się remis. W kolejnych minutach bardzo słabo prezentował się Leandrao, a udany blok pozwolił gospodarzom wyjść nawet na dwupunktowe prowadzenie. Jednak chwilę później przez blok gości nie przedarł się także Faryna, a wynik ponownie zaczął oscylować wokół remisu. W dodatku oba zespoły popełniały sporo błędów w polu serwisowym, ale minimalną przewagę mieli gracze znad Narwi. Po punktowym serwisie Patryka Szwaradzkiego gospodarze wygrywali 21:19 i byli na dobrej drodze do zwycięstwa w tej części spotkania. W jej decydujących momentach kolejnego asa dołożył Szwaradzki, a goście nie znaleźli już argumentów, by odwrócić losy tego seta. Zakończyło go udane zbicie Plizgi (25:21).

W trzecią odsłonę lepiej weszli podopieczni trenera Brdjovicia, którzy na środku zablokowali Rafała Obermelera, co dało im dwa oczka przewagi. W kolejnych minutach przyjezdni dość dobrze prezentowali się w ataku. Wprawdzie siatkarze Energi Omis próbowali dotrzymać im kroku, ale zbicie Sergio Nody dało dwa oczka przewagi Espadonowi na pierwszym czasie technicznym. Chwilę później udaną kontrą popisał się Wołosz, a prowadzenie przyjezdnych wzrosło do trzech punktów. W kolejnych minutach szczecinianie psuli mnóstwo zagrywek, ale w ataku dobrze prezentował się Noda, dzięki czemu wciąż byli w lepszej sytuacji. Ale z biegiem czasu gra zaczęła się wyrównywać, a po zbiciu Faryny na świetlnej tablicy pojawił się remis. W kolejnych minutach prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Im bliżej końca seta, tym szczecinianie mieli coraz większe problemy w ataku, za to gospodarze z akcji na akcję łapali wiatr w żagle. W końcówce dobrze w ofensywie spisywali się Faryna i Plizga – to oni poprowadzili ostrołęczan do triumfu (25:22).

Na początku czwartego seta goście wyraźnie byli podłamani stratą punktu z niżej notowanym przeciwnikiem, a ostrołęczanie szli za ciosem. Szybko zyskali dwa oczka przewagi, ale Łukasz Pietrzak pozwolił szczecinianom wrócić do gry. W kolejnych momentach gospodarze zaczęli popełniać coraz więcej błędów, a wprowadzenie na rozegranie Michała Sladecka wyraźnie ożywiło grę gości, którzy po pierwszym czasie technicznym wypracowali sobie trzypunktowe prowadzenie. Daniel Ostrowski próbował poderwać do gry podopiecznych trenera Dudźca, ale po asach serwisowych Wołosza różnica pomiędzy oboma zespołami ponownie wzrosła do pięciu oczek. Chwilę później dobrą zagrywkę dołożył Gałązka, a goście byli coraz bliżej doprowadzenia do tie-breaka. W dodatku przez blok rywali nie przebił się Dominik Zalewski, a sytuacja ostrołęczan była bardzo trudna. W końcówce w szeregach gospodarzy tylko Plizga zdobywał punkty, a to było zbyt mało, by zbliżyli się oni jeszcze do przeciwników. Ostatecznie ta część spotkania padła łupem szczecinian 25:18.

Tie-breaka lepiej rozpoczęli ostrołęczanie, którzy po dobrym serwisie Nowosielskiego objęli prowadzenie 2:0. Ale nie cieszyli się z niego zbyt długo, bowiem udane kontry Pietrzaka i Nody spowodowały, że na świetlnej tablicy pojawił się remis. Chwilę później w ataku i w polu serwisowym pomylił się Zalewski, a dzięki temu to Espadon prowadził przy zmianie stron 8:6. Po niej pomylił się także lider ostrołęczan – Plizga, przez co ich sytuacja robiła się coraz trudniejsza. Gospodarze próbowali ratować się blokiem, ale błąd na środku praktycznie przechylił szalę zwycięstwa na korzyść Espadonu, który ostatecznie triumfował 15:10.

Energa Omis Ostrołęka – Espadon Szczecin 2:3
(24:26, 25:21, 25:22, 18:25, 10:15)

Składy zespołów:
Energa Omis: Nowosielski, Faryna, Ostrowski, Plizga, Obermeler, Szaniawski, Kołodziej (libero) oraz Zalewski, Szwaradzki i Tomczak
Espadon: Antosik, Gałązka, Leandrao, Pietruczuk, Wołosz, Cedzyński, Guz (libero) oraz Tołoczko (libero), Wajdowicz, Noda, Sladecek i Pietrzak

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-12-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved