Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: GKS Katowice pierwszym finalistą

I liga M: GKS Katowice pierwszym finalistą

fot. Jacek Cholewa

GKS Katowice po dwóch wygranych meczach z Espadonem Szczecin na własnym terenie do stolicy województwa zachodniopomorskiego udał się z nadziejami na zakończenie rywalizacji już w pierwszym meczu, ale i świadomością, że łatwo nie będzie. Po zaciętym boju, w którym nie brakowało znakomitych akcji, ale i także mnóstwa zepsutych zagrywek, podopieczni Grzegorza Słabego zapewnili sobie udział w wielkim finale tegorocznego sezonu, a Espadon powalczy o brąz. Obie ekipy, przypomnijmy, spełniły już warunki pozwalające na przyjęcie w nowym sezonie do PlusLigi.

Początek meczu był dość wyrównany, obie ekipy jednak nie weszły w niego dobrze, co znalazło odzwierciedlenie w dużej ilości zepsutych zagrywek po obu stronach (4:3). Dobra gra w ataku i trzy punktowe zagrywki z rzędu Janusza Gałązki pozwoliły Espadonowi odskoczyć na 9:5. Ekipa z Katowic starała się odrabiać straty zagrywką, ale to pozwoliło tylko na zbliżenie się nie więcej niż na dwa punkty (8:10). Skutecznie w ataku spisywał się Łukasz Pietrzak, wykorzystując dobre rozegranie Michala Sladecka (14:10). Czteropunktową różnicę Espadon utrzymał na drugiej przerwie technicznej, a potem jeszcze minimalnie ją powiększył za sprawą błędów rywali (17:12). Trener Grzegorz Słaby wprowadził na boisko Łukasza Jurkojcia i Karola Butryna i jak się okazało, pomogło to katowiczanom w podgonieniu wyniku. Doświadczony rozgrywający wniósł dużo ożywienia do gry swojej drużyny, a Butryn błyszczał w polu zagrywki, Espadon Szczecin oddawał także rywalom punkty po własnych błędach i było już tylko 22:21 dla gospodarzy. GKS jednak nie poszedł za ciosem, nie pomógł mu chociażby atak Pawła Pietraszko, błąd zagrywki katowiczan dał wygraną w tej partii Espadonowi.

Jurkojć i Butryn pozostali na boisku w kolejnym secie. 22-letni atakujący był wręcz nie do zatrzymania i raz po raz umieszczał piłkę w boisku rywali (6:4). Dwupunktowy dystans GKS Katowice utrzymał na przerwie technicznej, na którą zespoły atakiem sprowadził MVP meczu, Rafał Sobański. Po niej sprawy w swoje ręce wziął Bartosz Pietruczuk, który najpierw atakiem, potem serwisem doprowadził do remisu. Siatkarska wojna w tej części meczu rozgorzała na dobre. Za sprawą ataku czy zagrywki Karola Butryna GKS dwukrotnie wyszedł na dwupunktowe prowadzenie (14:12, 17:15), ale Espadon szybko doprowadzał do remisu. Końcówkę lepiej wytrzymał zespół GKS-u, blokując chociażby ataki Bartosza Pietruczuka, do tego w tym elemencie pomylił się także Janusz Gałązka (23:20). Kilka minut później w meczu był remis 1:1.



W trzeciej partii wyrównana walka trwała do pierwszej przerwy technicznej. Ataki Macieja Wołosza i Janusza Gałązki pozwoliły Espadonowi prowadzić na niej 8:6, a po powrocie na boisko seria punktowa przy zagrywce Wołosza trwała nadal. GKS nie mógł skończyć ataku, popełniając w tym elemencie błędy zmuszanym poniekąd do nich przez dobry serwis przyjmującego Espadonu (12:6). Serię przerwały dopiero zbicia Jana Króla i Tomasza Kalembki. Szczecinianie kontrolowali wynik, nawet pomimo prób odrabiania strat przez rywali. Punktowali Wołosz, Pietrzak czy Pietruczuk, dobra zagrywka Espadonu utrudniała katowiczanom wyprowadzenie ataku, element ten z kolei słabiej funkcjonował w ekipie gości i szczecinianie przeważali 19:14. Podopieczni Grzegorza Słabego jednak nie poddawali się do samego końca, poprawili skuteczność ataku, gdzie brylowali Jan Król i Michał Błoński, swoje dołożył także Kalembka (19:22). To było jednak wszystko, na co było stać GKS w tym secie. Po dwóch znakomitych serwisach Pietruczuka Espadon objął prowadzenie 2:1.

Dobra zagrywka Pawła Pietraszko oraz błędy w ataku i na zagrywce Espadonu Szczecin pozwoliły ekipie z Katowic otworzyć znakomicie kolejną odsłonę (5:1). Skuteczne zbicia Macieja Wołosza oraz kłopoty w ataku Pawła Pietraszko, który najpierw został zatrzymany przez Gałązkę, a następnie uderzył w aut, pozwoliły szczecinianom zbliżyć się na 5:7, a wkrótce po dobrej zagrywce środkowego Espadonu na 7:8. Nawet pomimo serii zepsutych zagrywek z obu stron, gdzie w pewnym momencie były cztery takie akcje pod rząd, GKS utrzymywał prowadzenie, a kiedy z przechodzącej piłki uderzył Sobański, było już 14:10. Szczecinianie jednak się nie poddawali, zbliżyli się na jeden punkt, blokując chociażby Jana Króla, do tego doszła też czerwona kartka dla GKS-u (13:14). Niezrażeni tym katowiczanie zdobywali jednak kolejne punkty, pomagali także rywale, popełniając błędy, ale to po ataku Rafała Sobańskiego było 17:13 i w hali SDS-u czuć już było zbliżającego się tie-breaka. Szczecinianie zdołali zbliżyć się na dwa oczka, ale kiedy Damian Markiewicz został zablokowany przez Kalembkę, na tablicy było już 22:18. W końcówce ponownie obie ekipy seryjnie oddawały sobie punkty po zepsutych zagrywkach. Espadon zdołał zbliżyć się na 22:24, ale ostatnie słowo należało do Rafała Sobańskiego.

Tie-break nie rozpoczął się po myśli gospodarzy, ale pierwsza akcja decydującej partii była prawdziwą ozdobą meczu, pełną widowiskowych obron. Zakończył ją skuteczny atak Michała Błońskiego. Kilka minut później, po nieskończonych akcjach Wołosza i Pietrzaka było już 4:2 dla GKS-u. W ekipie gości dobrze funkcjonował serwis, natomiast szczecinianie w tym elemencie popełniali sporo błędów (8:4). Nie pomagało im to odrabiać strat, w ataku dwoił się i troił Pietruczuk, ale z drugiej strony siatki punktowali Król i Sobański. GKS czteropunktową przewagę dowiózł do końca i po kolejnej zepsutej zagrywce rywali mógł świętować awans do finału.

MVP meczu: Rafał Sobański

Espadon Szczecin – GKS Katowice 2:3
(25:23, 22:25, 25:19, 22:25, 11:15)

stan rywalizacji play-off: 3:0 dla GKS-u
awans do finału: GKS Katowice

Składy zespołów:
Espadon: Sladecek, Wołosz, Pietruczuk, Pietrzak, Cedzyński, Gałązka, Guz (libero) oraz Tołoczko (libero) Zemlik, Orłowski i Markiewicz
GKS: Król, Fijałek, Błoński, Kalembka, Pietraszko, Sobański, Mariański (libero) oraz Januszewski (libero), Butryn i Jurkojć

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off 1. ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved