Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Falująca gra i podział punktów w Ostrołęce

I liga M: Falująca gra i podział punktów w Ostrołęce

Po nierównym i okraszonym sporą liczbą błędów własnych meczu siatkarze KPS-u Kęty pokonali w Ostrołęce miejscową Energę Omis 3:2. Mogli nawet zdobyć komplet punktów, bowiem prowadzili już 2:1, ale zwycięstwo udało im się przypieczętować dopiero w tie-breaku. Okupili je jednak kontuzją Mateusza Bogusa.

W mecz lepiej weszli gospodarze, którzy po skutecznych kontrach Rafała Faryny i dwóch dobrych serwisach Rafała Obermelera wypracowali sobie trzypunktowe prowadzenie. Jednak nie cieszyli się z niego zbyt długo, bowiem ich błąd w ataku oraz udana kontra Bartłomieja Klutha spowodowały, że na świetlnej tablicy pojawił się remis. W kolejnych minutach oba zespoły popełniały sporo błędów w polu serwisowym, a w ataku mylił się także Piotr Cichocki, przez co wynik oscylował wokół remisu. Dopiero dwa bloki na liderze KPS-u zmusiły Marka Błasiaka do wzięcia czasu dla swojego zespołu (10:13), ale nie przyniósł on spodziewanego efektu. Goście mieli coraz większe problemy z przyjęciem, a pomyłka Mateusza Błasiaka sprawiła, że zwiększała się różnica punktowa pomiędzy oboma zespołami. Sygnał do ataku przyjezdnym dał Kluth w polu serwisowym, ale w ich grze było za dużo błędów, żeby doprowadzić do remisu. Pomyłka w przyjęciu Ernesta Plizgi mógła dać jeszcze nadzieję kęczanom na powrót do gry, ale w końcówce ich dwa błędy przypieczętowały triumf ostrołęczan w premierowej odsłonie (25:21).



Druga odsłona rozpoczęła się od trzech błędów gospodarzy. Chwilę później dołożyli oni jeszcze nieporozumienie oraz dotknięcie siatki, a pojedyncze udane zagrania Cichockiego i Obermelera nie pozwoliły im szybko wrócić do gry. Na pierwszym czasie technicznym siatkarze KPS-u wygrywali czterema oczkami. Po nim udaną kontrą popisał się Kluth, a swoje trzy grosze do wyniku dorzucił też Jakub Czubiński, dzięki czemu podopieczni trenera Błasiaka kontrolowali boiskowe wydarzenia. Chwilę później ten sam zawodnik popisał się asem serwisowym, a sytuacja Energi Omis robiła się coraz trudniejsza. Trener Dudziec niekorzystny wynik próbował ratować, dokonując zmian, ale w tym fragmencie meczu nic nie wychodziło jego podopiecznym. Gracze znad Narwi nie potrafili nawet skończyć ataku, kiedy rywale przebijali im piłki za darmo. Ponadto w natarciu mylił się także Patryk Szwaradzki, w efekcie czego w decydującą część drugiej partii przyjezdni weszli z dziesięciopunktowym prowadzeniem. W końcówce kęczanie popisali się dwoma blokami, asa serwisowego dołożył Błasiak, a ostatecznie przyjezdni triumfowali 25:14.

W trzecim secie gracze z Kęt nie zamierzali zwalniać tempa. Dobrymi serwisami popisywał się Czubiński, w obronie uwijał się libero, a jego koledzy dobrze spisywali się w bloku, co dało cztery oczka przewagi gościom. Chwilę później kontuzji doznał Mateusz Bogus, którego na środku siatki zastąpił Damian Zygmunt. Ta sytuacja chwilowo wybiła zawodników KPS-u z uderzenia, a skuteczne zagrywki Faryny i Obermelera pozwoliły ostrołęczanom wrócić do gry. Po przerwie błąd popełnił Cichocki, a dzięki temu ponownie goście zaczęli uciekać od przeciwników. Chwilę później udaną kiwką popisał się Jan Tomczak, a przewaga przyjezdnych wzrosła do czterech oczek. Gospodarzom brakowało siatkarskich argumentów, aby zbliżyć się do rywali. Popełniali sporo błędów w polu serwisowym, rzadko też blokowali kęczan, przez co na drugim czasie technicznym przegrywali 11:16. W dodatku w ataku zaczął mylić się też Daniel Szaniawski, a goście pewnie zmierzali do sukcesu w tej części spotkania. Pojedyncze udane zagrania podopiecznych trenera Dudźca nie pozwoliły im już wrócić do gry, a psute serwisy jeszcze bardziej podcinały im skrzydła. Zbicie ze środka Jakuba Lewandowskiego przypieczętowało wygraną kęczan w trzeciej partii (25:17).

Czwarty set rozpoczął się od walki cios za cios. Prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Udanymi zagraniami popisywał się Kluth, a po drugiej stronie siatki odpowiadał mu Dominik Zalewski. Asem serwisowym popisał się też Cichocki, a szczelny blok pozwolił graczom znad Narwi zejść na pierwszy czas techniczny z dwupunktowym prowadzeniem. Po nim gościom udało się doprowadzić do remisu. Dopiero w środkowej fazie tej części spotkania spadła skuteczność Klutha, a udane zagrania Cichockiego i Faryny pozwoliły ostrołęczanom odskoczyć od rywali na trzy oczka. W kolejnych minutach graczom KPS-u brakowało skuteczności w ataku, popełniali też coraz więcej błędów, co było wodą na młyn dla gospodarzy. W dodatku dobrze w ataku prezentował się Faryna, a ostrołęczanie pewnie zmierzali do tie-breaka. W końcówce obraz gry nie uległ już zmianie, a Energa Omis triumfowała 25:19.

Na początku tie-breaka walka toczyła się cios za cios. Dopiero dwie punktowe zagrywki Klutha pozwoliły kęczanom przejąć inicjatywę na boisku. Gospodarze mogli szybko wrócić do gry, ale autowe zbicie Faryny spowodowało, że przy zmianie strony KPS prowadził trzema oczkami. Po niej był pojedynek Klutha z Faryną, ale wciąż w lepszej sytuacji byli przyjezdni. W końcówce gospodarze popełniali zbyt dużo błędów, przez co nie potrafili już odrobić strat. Ostatecznie przegrali 11:15, a cały mecz 2:3.

Energa Omis Ostrołęka – KPS Kęty 2:3
(25:21, 14:25, 17:25, 25:19, 11:15)

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-01-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved