Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga kobiet: Mecz walki w Policach, lepsze gospodynie

I liga kobiet: Mecz walki w Policach, lepsze gospodynie

fot. chemikpolice.eu

W sobotnim meczu PSPS Chemik Police podejmował na własnym parkiecie uczennice Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Szczyrku. Oba zespoły stworzyły zacięte widowisko, ale ostatecznie lepsze okazały się policzanki, rewanżując się tym samym za porażkę w Szczyrku.

Dzięki dobrej zagrywce Martyny Świrad mecz lepiej rozpoczęły przyjezdne, dobrze w ataku grała także Natalia Murek (5:2). Policzanki jednak zerwały się do walki, były skuteczne w ataku, wykorzystały także błędy rywalek i na tablicy był remis 7:7. Przez dłuższą chwilę wynik oscylował wokół remisu, ale wkrótce to podopieczne Wiesława Popika i Grzegorza Wagnera odskoczyły na 16:14. Skuteczny blok pozwolił siatkarkom z Polic wyrównać na 17:17 i siatkarska wojna dalej trwała w najlepsze. Od stanu 21:21 przy zagrywce Julii Nowickiej młode zawodniczki ze Szczyrku odskoczyły na 24:21. Tym samym jednak odpowiedziała Ewa Kwiatkowska i zrobiło się 24:24. Ostatecznie przyjezdne okazały się lepsze w grze na przewagi po udanej akcji w bloku.

Dobrze na początku drugiej partii zagrywała Marta Wellna (2:0), ale po blokach na Agnieszce Kazanieckiej i Annie Widerze (zmieniła Kazaniecką) na tablicy było już 3:3. Skuteczna gra Ewy Kwiatkowskiej, dobry serwis Hanny Łukasiewicz i błędy SMS-u Szczyrk pozwoliły policzankom odskoczyć na 11:5. Podopieczne Mariusza Bujka zupełnie przejęły kontrolę nas boiskowymi wydarzeniami. Rywalki miały olbrzymie problemy chociażby ze skutecznością ataku, a po asie serwisowym Kwiatkowskiej przegrywały już 11:22. Kiedy wydawało się, że nic już się nie może wydarzyć, w pole zagrywki powędrowała Olivia Różański i ekipa ze Szczyrku zapunktowała dłuższą serią. Policzanki popełniały błędy w ataku, zablokowane zostały Łukasiewicz i Kazaniecka i zrobiło się już 24:20 dla gospodyń. Ostatnie słowo należało jednak do Magdaleny Soter.

Trzeciego seta PSPS Chemik Police rozpoczął bardzo dobrze, prowadził 3:0, ale rywalki szybko wyrównały na 3:3. Ataki Natalii Murek i działający blok pozwoliły młodzieży ze Szczyrku odskoczyć później na 7:5. Tym razem jednak to ekipa Mariusza Bujka wyrównała stan seta na 7:7. Ponownie można było obserwować zaciętą walkę. Policzanki odskoczyły co prawda na 17:14, ale dobry serwis Murek pozwolił przyjezdnym wyrównać na 18:18. Po raz kolejny jednak w polu zagrywki ze znakomitej strony pokazała się Ewa Kwiatkowska (22:18). Takiego prowadzenia policzanki już nie roztrwoniły.

W czwartej partii skuteczne na początku były Kwiatkowska i Wellna, co pozwoliło gospodyniom prowadzić 6:3, a kiedy punktową zagrywką popisała się kapitan zespołu, Hanna Łukasiewicz, było już 8:4. Dobrze działający blok SMS-u połączony z licznymi błędami gospodyń sprawił, że na tablicy pojawił się remis 10:10. Wyrównany rezultat utrzymywał się do stanu 14:14. Potem w polu zagrywki stanęła Agnieszka Kazaniecka, zafunkcjonował blok, rywalki popełniały błędy i zrobiło się 19:14. Podopieczne trenerów Popika i Wagnera nie poddawały się do końca, walczyły bardzo ambitnie. Policzanki kolejny raz seryjnie popełniały błędy, a z kolei ekipa SMS-u skutecznie grała w ataku (20:20). Od stanu 22:21 przyjezdne przy zagrywce Kwiatkowskiej popełniły trzy błędy z rzędu, co zakończyło spotkanie.



PSPS Chemik Police – SMS PZPS Szczyrk 3:1
(26:28, 25:20, 25:21, 25:21)

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved