Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Wisła odrabia straty, trwa walka o play-off

I liga K: Wisła odrabia straty, trwa walka o play-off

W 20. kolejce spotkań I ligi kobiet zespoły zajmujące pierwsze trzy miejsca wygrały swoje mecze, jednak Budowlani Toruń stracili jeden punkt w Węgrowie, z kolei ŁKS wygrał po tie-breaku w Krośnie. Trwa walka na dole tabeli o miejsca gwarantujące udział w play-off.

Największych emocji kibice spodziewali się po meczu w Krośnie, w którym czwarte w tabeli Karpaty podejmowały wicelidera, ŁKS Commercecon Łódź. Zawodu nie było, oba zespoły stoczyły ze sobą zacięty, pięciosetowy pojedynek, zakończony wygraną łodzianek. Podopieczne trenera Dominika Stanisławczyka nie zwykły przegrywać u siebie (w tym sezonie uległy tylko 2:3 Budowlanym Toruń) i od początku meczu walczyły bardzo ambitnie o wygraną. Krośnianki w tym spotkaniu obejmowały dwukrotnie prowadzenie, ŁKS dwa razy doprowadzał do wyrównania, ostatecznie wygrywając w tie-breaku 15:11. Karpaty przegrały więc po raz drugi w tym sezonie we własnej hali, a dwa cenne punkty pojechały do Łodzi. Najlepszą zawodniczką spotkania została wybrana środkowa ŁKS-u, Monika Smitalova.



Podziałem punktów zakończył się również mecz w Węgrowie, w którym Nike podejmowała lidera z Torunia. W tym meczu to Budowlani wychodzili dwukrotnie na prowadzenie, a gospodynie goniły, w końcu przegrywając w tie-breaku. Dla Nike jednak jeden punkt w meczu z liderem tabeli jest bardzo ważny i może mieć znaczenie dla kształtu dolnej części tabeli przed play-off. Co ciekawe zespół z Węgrowa wystąpił w tym spotkaniu osłabiony brakiem Izabeli Zackiewicz. – Każdy punkt jest dla nas bardzo ważny i potrzebny, ponieważ cały czas walczymy o miejsce w najlepszej ósemce. Mocno cieszymy się ze zdobytego punktu, ale jeszcze bardziej cieszy nas dobra gra całego zespołu przeciwko drużynie z czołówki tabeli – mówiła po meczu siatkarka Nike, Marta Ciesiulewicz.

W meczu zespołów z środka tabeli PSPS Chemik Police nie dał rady zdobyć nawet punktu z Jokerem Świecie. Policzanki po dobrym meczu przeciwko ŁKS-owi, wygranym 3:1, tym razem przegrały na własnym terenie z zespołem prowadzonym przez trenera Andrzeja Nadolnego 1:3. Mecz rozpoczął się dobrze dla gospodyń, od wygranego do 17 pierwszego seta, potem jednak wydarzenia na boisku zdominował zespół Jokera, który po tej wygranej umocnił się na 5. miejscu w tabeli i obecnie ma już osiem punktów przewagi nad szóstym Chemikiem. Z drugiej wygranej w tym sezonie cieszył się KS Murowana Goślina. Podopieczne trenera Piotra Sobolewskiego, zajmujące ostatnie miejsce w ligowej tabeli, pokonały na własnym terenie 3:1 AZS Politechniki Śląskiej Gliwice. Goślinianki zmniejszyły straty do AZS-u do trzech punktów, a gliwiczanki mają coraz mniejsze szanse na miejsce w czołowej „ósemce”, gwarantujące grę w play-off.

W niedzielę swój mecz rozgrywała w Warszawie zajmująca trzecie miejsce w tabeli Wisła. Podopieczne trenera Mirosława Zawieracza nie miały żadnego problemu z pokonaniem w trzech setach Silesii Volley Mysłowice. Zespół gości w trzeciej partii został rozbity, zdobył zaledwie 9 punktów i musiał przełknąć gorzką porażkę. Warszawianki odrobiły więc jeden punkt straty do prowadzącej dwójki i nie składają broni w walce o jak najlepsze miejsce przed play-off. – Nie mieliśmy żadnego dołka ani kryzysu. Nie ma też mowy o przełamaniu, bo forma cały czas była. Po prostu nie graliśmy w pełnym składzie, dlatego nie wygrywaliśmy. Teraz wszystko było w porządku – mówił po meczu trener Mirosław Zawieracz, nawiązując do trzech ostatnich porażek Wisły.

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2016-02-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved