Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Warszawskie syreny wciąż w grze o finał

I liga K: Warszawskie syreny wciąż w grze o finał

fot. wisla-warszawa.pl

Siatkarki z Warszawy pokonały zespół Budowlanych Toruń 3:1 i nadal liczą się w walce o finał I ligi. W hali „Koło” podopieczne Mirosława Zawieracza przez trzy sety toczyły wyrównany bój z rywalkami, by w czwartej partii całkowicie zdominować wydarzenia boiskowe. Wciąż jednak to Budowlane mają o jedno zwycięstwo więcej i w niedzielę ponownie staną przed szansą zakończenia całej rywalizacji.

Sobotni mecz miał bardzo duże znaczenie dla warszawskich syren, które by pozostać w grze o finał I ligi, musiały na własnym terenie pokonać zespół Budowlanych Toruń. Podopieczne Mariusza Soi rozpoczęły od prowadzenia 2:0, podwójny blok Marty Łukaszewskiej i Ilony Gierak, a w kolejnej akcji atak środkowej Wisły w siatkę zwiastował trudną przeprawę dla miejscowych siatkarek. Kiedy w polu zagrywki pojawiła się Monika Kutyła i zanotowała na swoim koncie asa serwisowego, wydawało się, że Wisła wraca na właściwe tory (3:2). Wtedy jednak stołeczne siatkarki nie wykorzystały swoich okazji, w aut zaatakowała Justyna Sachmacińska, świetnie zachowała się na siatce Karolina Filipowicz i torunianki budowały swoją przewagę. Mocne ataki Marzeny Wilczyńskiej i Jowity Jaroszewicz mogły zrobić wrażenie na rywalkach (8:11). Na uwagę zasługuje jednak postawa Ivany Isailović, która niemal każdą piłkę zamieniała na punkt, dodatkowo bardzo angażując swoją aktywnością na siatce blok przeciwniczek. Przy stanie 15:17 punkt kontaktowy zdobyła Barbara Włodarczyk i był to początek serii udanych zagrań gospodyń. Siatkarki Budowlanych chyba zbyt szybko się rozluźniły i trochę na własne życzenie zafundowały sobie nerwową końcówkę. Sygnał do odrabiania strat dała Gierak, ale zaraz potem odważnie zaatakowała Kutyła i był remis po 22. Siatkarki Wisły wyszły na prowadzenie, kiedy zatrzymany został atak z drugiej linii Marzeny Wilczyńskiej. W końcówce Anna Lewandowska zmieniła jeszcze Ewelinę Ryznar, ale autowa zagrywka zespołu z miasta Kopernika zakończyła pierwszego seta (25:23).



Na początku drugiego seta szczęście było przy toruniankach, piłka po zagrywce Łukaszewskiej przewinęła się po siatce i spadła w „pomarańczowe” (4:5). Asem na to zagranie odpowiedziała Elena Nowgorodczenko, ale kiedy w boisku nie zmieściła się Kutyła, o czas poprosił trener Mirosław Zawieracz (7:10). Zespół Budowlanych całkowicie przejął inicjatywę na boisku, po stronie Wisły pojawiało się coraz więcej nerwowości, a co za tym idzie dość prostych błędów technicznych. Rozgrywająca warszawianek próbowała przyspieszać grę, ale „ekspres” do Moniki Naczk spotkał się z odpowiedzią w postaci pojedynczego bloku (15:20). Podopieczne Mariusza Soi i w tej partii nie uniknęły przestoju, ale blok na Sachmacińskiej i koncentracja w ostatnich piłkach tego seta doprowadziły do remisu w tym spotkaniu (21:25).

Trzeci set od mocnego uderzenia rozpoczęły gospodynie, a w ekipie z Torunia brakowało asekuracji (3:1). Akcje torunianek nie miały tempa, przyjezdnym często brakowało też precyzji. Z dobrej strony pokazała się Wilczyńska, obijając ręce rywalek, siatkarki Wisły nie radziły sobie też z piłkami sytuacyjnymi. Pomimo tego, że wynik oscylował w granicach remisu, trener Zawieracz zdecydował się na kilka akcji dać odetchnąć swojej podstawowej atakującej i na boisku pojawiła się Marcelina Nowak. Za chwilę byliśmy jednak świadkami zmiany powrotnej, a szala zwycięstwa w tym secie przechylała się to na jedną, to na drugą stronę. Najdłuższą akcję spotkania atakiem z drugiej piłki zakończyła Nowgorodczenko (15:14), ale zespół gości ani na chwilę nie spuścił z tonu. Festiwal punktowych bloków, których autorką w większości przypadków była Jowita Jaroszewicz, zakończył się dopiero przy stanie 16:17. Dwa zaskakujące przyjmujące z Torunia skróty w wykonaniu Barbary Włodarczyk znów odwróciły układ sił (20:18). Ręki nie wstrzymała Kutyła i po jej atomowej zagrywce gospodynie miały piłkę setową. Atak w siatkę Łukaszewskiej zakończył trzeciego seta (25:20).

Jak się okazało, czwarty set był dla warszawskich syren już tylko formalnością. Gra torunianek zupełnie się posypała. Budowlane nie potrafiły skończyć swojej akcji, Aleksandra Stachowicz, która pojawiła się na rozegraniu, nie potrafiła uporządkować gry zespołu. Efektownym blokiem popisała się Naczk, a trener Mariusz Soja próbował kolejnych ustawień. Na placu gry pojawiła się ponownie Filipowicz, ale w ataku zobaczyliśmy Aleksandrę Gutkowską. Na niewiele się to zdało, bo po stronie gości szwankowało przyjęcie zagrywki i stało się jasne, że warszawianki już z rąk zwycięstwa w tym meczu nie wypuszczą (20:12). Cały mecz skutecznym atakiem zakończyła Naczk (25:13). Jeśli warszawianki chcą zagrać w finale, muszą w niedzielę także zwyciężyć, a wtedy decydujący mecz rozegrany zostanie w Toruniu.

MVP: Ivana Isailović

Wisła Warszawa – Budowlani Toruń 3:1
(25:23, 21:25, 25:20, 25:13)

Stan rywalizacji play-off: 2:1 dla Budowlanych

Zobacz również
Wyniki fazy play-off I ligi kobiet

Który z zespołów I ligi kobiet zasługuje na grę w Orlen Lidze?

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved