Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Walka o play-off nabiera rumieńców

I liga K: Walka o play-off nabiera rumieńców

W sobotę zostanie rozegranych siedem spotkań 18. kolejki I ligi kobiet. Najciekawiej zapowiada się mecz w Opolu, gdzie będące na fali podopieczne trenera Nicoli Vettoriego zmierzą się z wiceliderem tabeli, Energetykiem Poznań. W Dąbrowie Górniczej zagra MKS podejmie warszawską Wisłę, która przyjedzie już z nowym trenerem na dwa spotkania – ligowe i pucharowe.

Lider tabeli I ligi kobiet, Solna Wieliczka, po ostatniej wpadce po świętach i porażce na własnym terenie z Uni Opole tym razem wyjedzie do Torunia na mecz z Budowlanymi. – W moim odczuciu to żadna niespodzianka. Tak jak powiedziałem wcześniej, między czołową ósemką ligi nie ma wielkich różnic i w tych meczach decydować będą detale i dyspozycja dnia. Mamy dodatkowo swoje problemy, ponieważ wypadła nam z powodu kontuzji nasza przyjmująca – Klaudia Wesół – i na tej pozycji mamy bardzo ograniczone pole manewru, co z pewnością nie ułatwia pracy trenerom – przyznał po ostatniej porażce prezes wielickiego klubu, Mariusz Tyrański. Tym razem podopiecznych trenera Ryszarda Litwina również czeka trudne zadanie. Budowlani wygrali swój ostatni mecz z WTS-em Włocławek i wciąż liczą się w walce o play-off, mimo że znajdują się na 11. miejscu. Do 8 w tabeli AZS-u Politechniki Śląskiej mają jednak tylko cztery punkty straty.



Niezwykle ciekawie będzie w Opolu, gdzie pogromca lidera zmierzy się tym razem z wiceliderem z Poznania. Podopieczne trenera Nicoli Vettoriego w dwóch ostatnich meczach pokonały groźnych rywali z Warszawy (Wisła) i Wieliczki i są wyraźnie na fali. Opolanki awansowały na 6. miejsce w tabeli i z taką formą mogą coraz odważniej spoglądać w górę. Poznanianki po niespodziewanej porażce z Karpatami pokonały przed świętami Szóstkę Mielec i Mazovię Warszawa i znów wróciły do walki o fotel lidera. Teraz jednak czeka je trudny mecz z Uni Opole, które dodatkowo będzie miało atut własnej hali – w takim meczu każdy wynik jest możliwy. Za plecami prowadzącej dwójki cały czas są zespoły z Tarnowa i Świecia. PWSZ po wygranych z Karpatami i Mazovią awansowała na 3. miejsce w tabeli, a w najbliższą sobotę zagra w Mielcu z Szóstką. Podopieczne trenera Michała Betlei będą zdecydowanymi faworytkami tego meczu i każdy inny wynik niż ich wygrana za trzy punkty będzie sporą niespodzianką. Dobrze spisujący się ostatnio Joker po świętach dość niespodziewanie przegrał we własnej hali z zespołem z Krosna. Tym razem podopieczne trenera Marcina Wojtowicza czeka wyjazd do Warszawy na mecz z Mazovią. – Nie byliśmy wskazywani w gronie faworytów tej ligi, a jesteśmy w czołówce. Nie chcę niczego deklarować, po prostu chcemy dobrze zagrać każdy następny mecz, na pewno lepiej niż ten z Karpatami – mówił po ostatnim meczu szkoleniowiec Jokera. W zespole Mazovii będzie mogła zadebiutować nowa przyjmująca z Brazylii, której występów i formy wszyscy są ciekawi. Joker będzie musiał zagrać o wiele lepiej niż ostatni mecz i faktycznie udowodnić, że miejsce w czołówce mu się należy.

Do niezwykle ważnego meczu, jeśli chodzi o miejsce w play-off, dojdzie w Krośnie, gdzie Karpaty podejmować będą AZS Politechniki Śląskiej Gliwice. Przyjezdne po kontuzji Katarzyny Nadziałek mają problem z rozegraniem, a w ostatnim swoim meczu z Jokerem w dwóch partiach nie potrafiły przekroczyć bariery 10 punktów. Przewaga gliwiczanek nad grupą pościgową maleje i wynosi obecnie zaledwie cztery punkty. W grupie tej są podopieczne trenera Dominika Stanisławczyka, które w przypadku wygranej za trzy punkty będą już niezwykle blisko miejsca w ósemce. –  Teraz mamy przed sobą te drużyny, z którymi mecze zdecydują, czy będziemy grać o utrzymanie, czy w play-off. Na pewno chciałbym uniknąć play-out, chociaż dobrze mi one wychodzą, jednak przyjemność grania w play-off byłaby dla naszej drużyny ogromnym sukcesem i dużą radością. Na pewno też nie stalibyśmy wtedy na straconej pozycji – mówił trener Karpat po wygranej w Świeciu.

Do Szczyrku przyjedzie najsłabsza jak dotychczas drużyna I ligi kobiet, WTS Włocławek. Z funkcji prezesa klubu i trenera drużyny z Włocławka zrezygnował ostatnio Marek Zacharek, a zespół prowadzi jego dotychczasowy asystent. Trudno jednak oczekiwać, by zmiana ta sprawiła, że budowany na ostatnią chwilę zespół WTS-u nagle zaczął grać dużo lepiej. Uczennice ze Szczyrku będą więc w tym meczu faworytkami, ale one też jeszcze potrafią zaskakiwać bardzo dobrymi meczami i nieco słabszymi. Spore zawirowania również w warszawskiej Wiśle. Z zespołem pożegnał się trener Mikołaj Mariaskin i libero Angelika Bulbak. Zespół objęła Ewa Cabajewska i to ona zasiądzie na ławce trenerskiej w sobotnim meczu ligowym w Dąbrowie Górniczej oraz dzień później w meczu pucharowym z tym samym przeciwnikiem. Czy zmiany pomogą warszawiankom, czy też raczej wpłyną demobilizująco na zespół, o tym przekonamy się już niedługo. W Dąbrowie Górniczej na pewno liczą na punkty w ligowej tabeli, a także awans do ćwierćfinału Pucharu Polski, dzięki któremu do Dąbrowy Górniczej będzie mógł przyjechać jeden z czołowych zespołów ekstraklasy.

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2019-01-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved