Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: W Policach krok od tie-breaka

I liga K: W Policach krok od tie-breaka

fot. silesiavolley.pl

O małej niespodziance można mówić w przypadku meczu PSPS-u Chemika Police z Silesią Volley Mysłowice. Podopieczne trenera Rafała Kalinowskiego zajmują jedno z ostatnich miejsc w tabeli, ale młode zawodniczki zagrały ambitnie, z ogromną determinacją i mimo że były już o krok od straty punktów, zwyciężyły w czterech odsłonach.

Początek meczu był dość wyrównany, ale dobra gra w bloku i zagrywce zespołu z Mysłowic pozwoliła im odskoczyć na 7:5. Dobry serwis Ewy Kwiatkowskiej i błędy rywalek pozwoliły jednak policzankom prowadzić 11:9. W polu zagrywki dobrze poradziła sobie jednak Kołodziej i wyprowadziła swój zespół na prowadzenie 12:11. Kiedy jednak w polu zagrywki pojawiła się Marta Wellna, podopieczne trenera Mariusza Bujka zdołały odskoczyć na 17:12. Błędy własne zespołu z Polic oraz nieskuteczność w ataku PSPS-u połączona z dobrymi akcjami Silesii m.in. w bloku pozwoliły ekipie trenera Kalinowskiego wyjść na minimalne prowadzenie (18:17). Na parkiecie rozgorzała gra punkt za punkt, a po dobrej zagrywce Silesia Volley miała piłkę setową (24:22). Policzanki blokiem wyrównały na 24:24, ale po asie serwisowym Kołodziej mysłowiczanki okazały się w tej partii lepsze po grze na przewagi.

Trener Mariusz Bujek rozpoczął drugiego seta z Hanną Łukasiewicz na przyjęciu i Klaudią Boguszewską na rozegraniu. Przyjezdne jednak szybko odskoczyły na 5:2, ale kiedy zadziałał policki blok, dodatkowo ze środka uderzyła Kwiatkowska, różnica stopniała do jednego punktu. Silesia Volley walczyła jednak ambitnie, dysponowała dobrą zagrywką i blokiem, co dało wynik 8:4 dla gości. Znakomite ataki Ewy Borowieckiej pozwoliły Silesii utrzymywać prowadzenie, a po błędach Chemika było już 14:10. Zagrywki Agnieszki Kazanieckiej pozwoliły gospodyniom zbliżyć się wprawdzie na 13:14, ale od tego momentu zdobyły w tym secie zaledwie trzy punkty. Popełniały w tej fazie meczu ogrom własnych błędów, oddając rywalkom większość punktów praktycznie za darmo.



Blok na Kazanieckiej dał podopiecznym Rafała Kalinowskiego prowadzenie w trzecim secie 2:0, ale rywalki szybko wyrównały po akcji Łukasiewicz, a kilka minut później błąd Silesii i atak z przechodzącej piłki Kwiatkowskiej dał policzankom wynik 6:3. Doświadczona środkowa to niewątpliwie jedna z liderek ekipy, jej seria dobrych zagrywek dała prowadzenie Chemikowi 12:7. Udany blok pozwolił Silesii zbliżyć się na 10:13, a chwilę później, po ataku Borowieckiej i autowym zbiciu Kazanieckiej było już tylko 16:15 na korzyść PSPS-u. Znakomicie w tej części meczu spisywała się młoda środkowa Chemika – Emilia Oktaba. Trener Mariusz Bujek do dyspozycji miał tylko dwie środkowe, bowiem Magdalena Soter dopiero w poniedziałek rozpocznie treningi po zabiegu artroskopii kolana. Policzanki już do końca seta utrzymywały niewielką przewagę i ostatecznie przegrywały w meczu już tylko 1:2.

W czwartej partii Chemik zdołał odskoczyć na 4:2, ale błędy policzanek pozwoliły rywalkom wyrównać (4:4). Przez dłuższy czas trwała walka punkt za punkt, ale po pomyłce Łukasiewicz zrobiło się 13:11 dla Silesii, ale do remisu szybko doprowadziła autowym atakiem Ewa Borowiecka. Do mniej więcej stanu 16:16 trwała wyrównana walka, potem policzanki zaczęły odskakiwać. Zadziałał policki blok (20:17), a dodatkowo skuteczne były Anna Widera i Emilia Oktaba (23:19). Po zepsutej zagrywce Ewy Borowieckiej było już 24:20 i wydawało się, że tie-breaka nie da się uniknąć, błędy Chemika i blok na Widerze sprawiły, że zrobiło się 24:24, Doszło więc do gry na przewagi, w której po akcji Anny Grzechnik Silesia Volley mogła cieszyć się ze zwycięstwa.

PSPS Chemik Police – Silesia Volley Mysłowice 1:3
(25:27, 16:25, 25:22, 27:29)

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-01-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved