Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: W Gliwicach tie-break dla gospodyń

I liga K: W Gliwicach tie-break dla gospodyń

fot. azs.gliwice.pl

W piątej kolejce, a w trzecim meczu rozegranym w Gliwicach siatkarki KS-u AZS PŚ Gliwice po zaciętym, pięciosetowym pojedynku pokonały Jokera Mekro Energoremont Świecie 3:2. W pierwszych dwóch zdecydowanie lepsze była drużyna ze Świecia, potem jednak górą były już gospodynie.

Świecianki przyjechały na Śląsk podbudowane wygraną nad Solną Wieliczka, a gliwiczanki bardzo chciały zrehabilitować się za porażkę z Wisłą Warszawa 0:3. Akademiczki rozpoczynały to spotkanie z jedną zmianą w wyjściowej szóstce. Miejsce Anastazji Trach zajęła Anna Grzechnik. Przyjezdne bardzo dynamicznie rozpoczęły pierwszego seta, szybko wychodząc na prowadzenie 3:0. Wtedy dopiero gospodynie zdołały  zdobyć pierwszy punkt. Po kolejnym pięciu minutach było już jednak 8:2 dla Jokera i Wojciech Czapla zdecydował się poprosić o czas. Na chwilę przerwa pozytywnie wpłynęła na postawę gliwiczanek, które mozolnie zaczęły odrabiać straty, skończyło się jednak na wyniku 5:10. Wtedy jednak cztery z rzędu punkty zdobyły siatkarki ze Świecia, które grały w tej części meczu koncertowo. Ponownie trener AZS-u zmuszony był przerwać grę, ale sposobu na przełamie dominacji rywalek nie znalazł. Przy stanie 17:8 Trach zastąpiła Grzechnik. 10 punkt gliwiczanki zdobyły po mocnym ataku Sokolińskiej, ale chwilę później było już 10:21 na korzyść Jokera. W końcówce gospodynie ambitnie broniły każdej piłki, jednak po przestrzelonym serwisie przegrały tego seta 16:25.

Druga partia miała bardzo podobny przebieg jak pierwsza odsłona. Świecianki bardzo szybko doskoczyły na pięć punktów, a potem jeszcze tę przewagę powiększyły do siedmiu oczek. Gdy gliwiczankom udało się doprowadzić do stanu 11:15, wtedy trener gości poprosił o czas, co przełożyło się na kolejne punkty dla Jokera. Troszkę więcej emocji kibice doświadczyli dopiero w samej końcówce, kiedy to akademiczkom udało się obronić trzy setbole z rzędu i na tablicy pojawił się wynik 21:24. Wtedy Piotr Sobolewski wykorzystał drugą przerwę techniczną. Po wznowieniu gry punkt dający zwycięstwo w tym secie zdobyły siatkarki Jokera (21:25).



W tych pierwszych dwóch odsłonach przyjezdne prezentowały się lepiej pod każdym elementem siatkarskiego rzemiosła. Wydawało się więc, że spotkanie to szybko się zakończy. W trzecim secie jednak gliwiczanki opanowały nerwy i zaczęły grać lepiej. Wreszcie wstrzeliły się atakujące, lepiej też funkcjonował odbiór, dobrze zaczęły grać środkowe, stąd wynik kręcił się wokół remisu. Przy stanie 7:7 trzy punkty z rzędu zdobyły jednak przyjezdne i Wojciech Czapla poprosił o czas. Przerwa pozwoliła złapać odpowiedni rytm, bo po atomowym uderzeniu Trach udało się zmniejszyć stratę do jednego punktu, a za chwilę był remis 13:13. Wreszcie po przebitce udało się wyjść na prowadzenie 17:16, a potem podwójny blok sprawił, że akademiczki po raz pierwszy w tym meczu objęły dwupunktowe prowadzenie. W tym momencie trener Jokera zdecydował się przerwać grę. Niestety, zepsuta zagrywka, przestrzelony atak – to sprawiło, że Joker znów objął prowadzenie. Przy wynik 18:20 Wojciech Czapla zarządził kolejną przerwę. Nie pomogło – następne dwa punkty znów zdobyły przyjezdne (18:22). Udało się  jednak zatrzymać rozpędzone siatkarki Jokera i odrobić tę stratę, doprowadzając do remisu po bloku Szapował. As serwisowy Szczygieł dał prowadzenie gliwiczankom 23:22, a potem atak Trach spowodował, że AZS miał piłkę setową. Skuteczny blok Trach z Szapował zakończył tego seta (25:22).

W końcówce trzeciej partii gliwiczanki zdobyły z rzędu siedem punktów, co wlało w serca akademiczek wiarę, że mecz ten nie jest jeszcze przegrany. I rzeczywiście – w czwartym secie szybko gospodynie wyszły na prowadzenie 6:3. To nie był koniec skutecznej gry. Przede wszystkim dobra gra w obronie sprawiła, że gliwiczanki pierwszy raz w tym meczu odskoczyły na cztery punkty (10:6). Przy stanie 8:12 o czas poprosił Piotr Sobolewski – trener Jokera. Po tej przerwie świecianki dwukrotnie przełamy blok gospodyń, ale kiwka Trach i przytomne zachowanie pod siatką Kęsik pozwoliły obronić przewagę, a potem nawet ją powiększyć do wyniku 17:12. 20 punkt w tym secie atakiem z krótkiej zdobyła Szapował. Potem kibice byli świadkami najdłuższej wymiany w tym meczu, zakończonej wbiciem gwoździa w parkiet w wykonaniu Sokolińskiej. To był przełomowy moment w całym meczu. Za chwilę gliwiczanki obiły blok rywalek i było 24:17. Podwójny blok sprawił, że AZS wygrał tego seta 25:17.

W pierwszej akcji tie-breaka po ataku w aut pierwszy punkt na swoim koncie zapisały gliwiczanki. Gdy Brzoska przełożyła piłkę nad siatką, a potem Trach uderzyła po przekątnej – akademiczki prowadziły już 5:1. Po kolejnej akcji trenerowi gości nie pozostało nic innego jak tylko poprosić o czas. Nic to jednak nie dało. Gospodynie grały jak natchnione, wygrywając tę ostatnią część meczu 15:5.

AZS Politechniki Śl. Gliwice – Joker Świecie 3:2
(16:25, 21:25, 25:22, 25:17, 15:5)

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi kobiet

 

 

źródło: azs.gliwice.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved