Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Tarnowianki poległy w Gliwicach

I liga K: Tarnowianki poległy w Gliwicach

fot. AZS Gliwice

W pierwszym meczu sezonu 2018/19 przed własną publicznością siatkarki AZS-u Gliwice pewnie pokonały Grupę Azoty PWSZ Tarnów 3:1. Tylko w pierwszym secie przyjezdne zdołały nawiązać wyrównaną walkę z gospodyniami. Kolejne odsłony przebiegały już pod dyktando Akademiczek. Czwarty set to pokaz mocy gliwiczanek.

Akademiczki do tego spotkania przystępowały ze świadomością, że przegrały pierwszy mecz w tym sezonie i na drugą porażkę już sobie pozwolić nie mogą. Tarnowianki tymczasem przyjechały do Gliwic zmotywowane zwycięstwem nad Jokerem Świecie. Faworytem tego pojedynku wydawać się więc mogła drużyna z Małopolski. Zadawały się to potwierdzać wydarzenia z pierwszego seta, w którym gospodynie grały bardzo nerwowo, momentami nawet przeszkadzając sobie na parkiecie. Mimo tego udawało się utrzymywać wynik dający nadzieję na zwycięstwo. Końcówka tej odsłony należała jednak do przyjezdnych, które wygrały 25:23.



W drugim secie tarnowianki szybko objęły prowadzenie 3:0 i wydawało się, że i tym razem okażą się lepsze. Sygnał do ataku dała Sylwia Pelc. To od jej udanych zagrań rozpoczął się pościg. Mniej więcej w połowie tej partii gospodynie mocno uwierzyły w to, że są lepsze i zaczęły budować przewagę. Na koniec tego seta prowadziły już 24:19. Wtedy wkradło się lekkie rozprężenie. Tarnowianki zdobyły dwa punkty z rzędu, ale to było wszystko, na co je było stać.

Trzecia odsłona na początku była wyrównana. Pierwszy punkt dla podopiecznych Wojciecha Czapli zdobyła Joanna Ciesielczyk. Po ataku Eriki Salanciovej i podwójnym bloku gliwiczanki prowadziły już 6:4. Potem jednak gospodynie popełniły cztery błędy z rzędu, co przełożyło się na prowadzenie 6:8 dla przyjezdnych. Wreszcie Ciesielczyk atakiem z bocznego sektora  przerwała tę serię, gubiły się też rywalki. Przy stanie 10:10 Katharina Osadchuk przytomnie przy siatce zagrała z pierwszej piłki i AZS odzyskał oprowadzenie. Po chwili było już 14:10. Dopiero atakiem pod końcową linię tarnowianki na chwilę spowolniły marsz gospodyń po wygraną w tym secie. Dobrą zmianę zrobiła Izabela Trocińska. To po jej ataku nad blokiem i asie serwisowym Akademiczki objęły prowadzenie 18:13. Wtedy o czas poprosili trenerzy zespołu z Tarnowa. Po tym jak Ciesielczyk przełamała blok rywalek, gliwiczanki miały piłkę setową. Znów jednak na chwilę miejscowe zapomniały, że są na parkiecie. Siatkarki gości zdobyły trzy punkty z rzędu i Wojciech Czapla poprosił o czas. Po powrocie na boisko Salanciova atakiem ze środa zakończyła tego seta  wynikiem 25:20.

Początek czwartej odsłony był dość nerwowy w wykonaniu zawodniczek obu zespołów, które popełniały błąd za błędem. Przy wyniku 6:6 gliwiczanki zaczęły grać dokładniej i  odjechały na 10:6. Wtedy trener gości przerwał grę. To gospodynie jednak zdobyły 11 punkt. Przy wyniku 13:7 znów o czas poprosił trener gości. Po wznowieniu gry Osadchuk wbiła gwoździa i zrobiło się 14:7. Kolejne punkty przychodziły już łatwo i za chwilę zrobiło się 19:9. 20 punkt zdobyła Salanciova, która pod koniec szalała pod siatką. Gliwiczanki nie musiały kończyć tego seta, bo zrobiły to rywalki, posyłając piłkę w aut.

KŚ AZS Politechniki Śląskiej Gliwice – Grupa Azoty PWSZ Tarnów 3:1
(23:25, 25:21, 25:20, 25:13)

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi kobiet

źródło: azs.gliwice.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-10-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved