Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Miłe złego początki Nike w Warszawie

I liga K: Miłe złego początki Nike w Warszawie

fot. wisla-warszawa.pl

Siatkarki Wisły Warszawa były zdecydowanymi faworytkami starcia z zespołem z Węgrowa. Zespół ze stolicy co prawda ku zaskoczeniu kibiców zgromadzonych w hali na Bemowie przegrał pierwszą odsłonę spotkania, ale z każdym kolejnym setem podopieczne Mirosława Zawieracza udowadniały, że zasługują na miano lidera I ligi.

Pierwszy set spotkania pomiędzy siatkarkami Wisły Warszawa i Nike Węgrów długo przebiegał pod dyktando gospodyń (17:12). Wtedy trener Robert Kupisz wprowadził na boisko drugą rozgrywającą, Adriannę Czaplicką. Z kolei warszawianki nie mogły przebić się przez blok skazywanych na pożarcie węgrowianek i w mgnieniu oka straciły całą inicjatywę. Dużo emocji mieliśmy w końcówce, można powiedzieć nawet, że siatkarki Nike tego seta wygrały dwukrotnie. Najpierw przy wyniku 24:23 w dyskusyjnej sytuacji sędzia po konsultacji z drugim arbitrem przyznał, że piłka po ataku siatkarek ze stolicy otarła się jednak o ręce blokujących rywalek, swoje szanse na zakończenie tej partii miały także gospodynie. Później jednak więcej spokoju zachowały siatkarki drużyny gości, niespodziewanie wychodząc na prowadzenie w tym meczu 1:0 (28:26).



Zbyt długo jednak węgrowianki nie cieszyły się z korzystnego wyniku, a bilans otwarcia drugiej partii mógł być dla nich jak zimny prysznic (0:5). Na placu gry pojawiła się Katarzyna Nadziałek, a punktowały Sobczak i Hatala. Warszawianki zdobywały punkty seriami i choć na moment pozwoliły się doścignąć ambitnie walczącym rywalkom (9:9), to przewaga wzrostu i doświadczenia była widoczna. Po drugiej stronie siatki jak najwięcej pozytywnej energii starała się wprowadzić Klaudia Świstek, ale na siatce różnicę czyniła Anna Łozowska, która była nie do powstrzymania dla przyjezdnych. Podopieczne Mirosława Zawieracza nie miały kłopotów, by doprowadzić do końca drugą odsłonę meczu (25:20).

Trzeci set był już niestety typowym pojedynkiem do jednej bramki. Skuteczność straciła też Justyna Raczyńska i siatkarkom Nike nie udawało się nawiązać wyrównanej walki (9:20). Do tego też coraz częściej węgrowianki gubiły się w swoich poczynaniach i popełniały dużo błędów. Po dotkliwej porażce (14:25) wydawało się, że podopieczne Roberta Kupisza podejmą rękawicę w 4. secie. Tak się jednak nie stało, ten również warszawianki rozpoczęły z wysokiego C (0:5) i nie pozwoliły już sobie odebrać pewnego zwycięstwa (25:11).

Wisła Warszawa – Nike Węgrów 3:1
(26:28, 25:20, 25:14, 25:11)

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-01-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved