Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: ŁKS stracił punkt, ale jest liderem

I liga K: ŁKS stracił punkt, ale jest liderem

fot. Artur Kraszewski /A.P.P.A/

Siatkarki ŁKS-u pokonały po bardzo ciekawym meczu zespół Jokera Świecie. Spotkanie odbyło się w nietypowej scenerii, bowiem siatkarki I-ligowych zespołów walczyły o ligowe punkty w Atlas Arenie. Pięciosetowe zwycięstwo to dla gospodyń co prawda zaskoczenie in minus, bo te na pewno liczyły na komplet punktów, z drugiej strony „potknięcie” w tej kolejce zanotował zespół z Torunia, dzięki czemu łodzianki wróciły na pozycję lidera zaplecza ekstraklasy.

Łodzianki do meczu z zespołem Jokera Świecie przystąpiły bez kontuzjowanej Katarzyny Sielickiej, na boisku od samego początku wystąpiła za to Agata Oleksy. Od pierwszych piłek Patrycja Flakus pokazała, że to od jej dyspozycji będzie zależało w tym meczu bardzo wiele. Po jej ataku po prostej świecianki prowadziły 3:1. Błąd ustawienia „jokerek” dał łodziankom punkt kontaktowy, oba zespoły miały natomiast problem, by „wstrzelić” się zagrywką w pole w ogromnej Atlas Arenie. Szansy na podwyższenie prowadzenia nie wykorzystała Natalia Matusz, chwilę później w aut z piłki przechodzącej zaatakowała Flakus i było 10:11. Koncentrację i wyczucie zachowała za to Katarzyna Bryda, korzystając z „prezentu” rywalek i o czas poprosił trener Andrzej Nadolny (13:11). Atakujące miały trudność ze skończeniem swoich akcji, a Oleksy próbując obić blok przeciwniczek, zaatakowała w trybuny. W końcówce sprawy w swoje ręce wzięła Monika Smitalova, zagrywając asa serwisowego, w kolejnej akcji próbując przebić piłkę oburącz, na blok nadziała się Flakus i zanosiło się na to, że kibiców czekają duże emocje (22:21). Ostatnie piłki to jednak znakomita gra w formacji blok-obrona gości i choć łodzianki miały szansę, by doprowadzić do walki na przewagi, to blokiem w ostatniej akcji seta powstrzymana została Wołoszyn (23:25).



Dwie pierwsze piłki drugiego seta Katarzyna Nadziałek posłała na lewe skrzydło do Katarzyny Brydy, ale w tym fragmencie spotkania to „jokerki” nakręcone swoją dobrą postawą w poprzednim secie dwoiły się i troiły na boisku. Dobrze prezentowała się była zawodniczka ŁKS-u, Gabriela Borawska, z kolei Patrycja Flakus nękała łodzianki zagrywką z wyskoku (5:7). Przy remisie 7:7 Borawską zastąpiła Gabriela Gasidło, a swój zespół do walki coraz pewniejszymi zbiciami zachęcała Wołoszyn. Coraz więcej prostych błędów, takich jak dotknięcie siatki, dodatkowo łodziankom sprzyjało szczęście, piłka po zagrywce Katarzyny Nadziałek po taśmie przewinęła się w pierwszy metr boiska rywalek. Na nic zdały się efektowne obrony Żanety Rzepnikowskiej, która w obronie dokonywała cudów, natomiast w przyjęciu świecianki miały kłopoty, by pokryć całe boisko. Podopieczne trenera Andrzeja Nadolnego nieco nadgoniły wynik, ale Wołoszyn i Bryda nie pozwoliły już rywalkom na odwrócenie losów seta (25:21).

Trzecią partię odważnie otworzyły „jokerki”, po świetnej zagrywce Magdaleny Pytel, która spadła tuż za siatką, i nieudanym ataku po prostej Brydy było 2:7. Egzekutorką była z kolei Borawska, która niemiłosiernie obijała blok gospodyń. Na boisku pojawiła się Patrycja Tomczyk, bo siatkarki Jokera czytały poczynania ŁKS-u jak otwartą książkę (3:8). Nie przyniosło to jednak oczekiwanych efektów, Ewelina Toborek i Flakus punktowały bezlitośnie i przewaga świecianek rosła w oczach (12:19). Trener Nadolny wprowadził na boisko Joannę Prokop, oszczędzając tym samym siły swojej liderki (13:21). Obraz spotkania w końcówce seta wyrównał się, wzmocnić przyjęcie Jokera miała Patrycja Wenerska, ale przewaga gości była już zbyt duża, by odrobić tę stratę (19:25).

Na początku czwartego seta dobrze radziła sobie Oleksy, której popisową akcją okazało się zbicie z drugiej linii. Przyjezdne podały rękę gospodyniom, atakując po autach, na lewym skrzydle Borawska została zatrzymana przez blok i łodzianki odzyskiwały wiarę we własne siły (7:3). Pojedynczy blok Smitalovej na Flakus nie pozwolił gościom nabrać wiatru w żagle. Coraz więcej błędów i nerwowości było po stronie świecianek, przy stanie 18:8 o czas zmuszony był prosić trener Nadolny. Wtedy siedem punktów z rzędu zdobyły ambitne świecianki. To podziałało na łodzianki jak zimny prysznic, ale jedynie na moment, ich niemoc trwała nadal (22:21). W ważnym momencie sprawy w swoje ręce wzięła Bryda, a Borawska nie skończyła piłki na remis i mieliśmy tie-breaka (25:23).

Pierwszy punkt w piątym secie zdobyły świecianki, ale po chwili skutecznie odpowiedziała Bryda. Flakus nie udało się obić bloku łodzianek w trudnej sytuacji i było 3:1. Skuteczność odzyskała także Wołoszyn i po jej ataku blok-antenka zrobiło się 7:2. As serwisowy Osadchuk praktycznie przesądził o losach meczu (13:5). W końcówce trudy meczu zaczęły odczuwać już wszystkie zawodniczki, skurcze dotknęły Katarzynę Brydę i przez moment mieliśmy przerwę w meczu. Doświadczenie i opanowanie łodzianek sprawiło, że dwa punkty zostały w Łodzi (15:7).

ŁKS Łódź – Joker Świecie 3:2
(23:25, 25:21, 19:25, 25:22, 15:7)

Składy zespołów:
ŁKS: Osadchuk, Bryda, Oleksy, Nadziałek, Wołoszyn, Smitalova, Szyjka (libero) oraz Kucharczyk, Wasiak i Tomczyk
Joker: Matusz, Gancarz, Przepiórka, Borawska, Flakus, Pytel, Rzepnikowska (libero) oraz Strządała, Toborek, Prokop, Wenerska i Gasidło

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi K

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-02-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved