Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Jednostronne derby stolicy dla Wisły

I liga K: Jednostronne derby stolicy dla Wisły

fot. wisla-warszawa.pl

Gdy spotykają się zespoły, których potencjał jest tak diametralnie różny, to trudno spodziewać się, aby ten teoretycznie słabszy wygrał. Nie inaczej było w niedzielę w warszawskiej hali przy Marymonckiej 34. W meczu kończącym 9. kolejkę I ligi kobiet Wisła bez najmniejszych trudności pokonała miejscowy AZS AWF 3:0. Najlepszą zawodniczką w naszej ekipie była przyjmująca Katarzyna Marcyniuk.

To było starcie ekip, które są w zupełnie innym miejscu tabeli. AZS AWF jest beniaminkiem pierwszej ligi, ale start w nowych rozgrywkach ma bardzo słaby. W ośmiu pierwszych meczach podopieczne trenera Andrzeja Ojrzanowskiego zdobyły zaledwie punkt i zajmowały ostatnią lokatę. Wisła natomiast wygrała trzy ostatnie mecze i z dorobkiem 19 punktów była druga. Nie trudno było zatem wskazać murowanego faworyta tego spotkania.



Siatkarki Wisły bardzo pewnie rozpoczęły spotkanie, prowadziły kilkoma punktami (5:1). Szkoleniowiec gospodyń poprosił o przerwę na żądanie i od razu przyniosło to dobry efekt. Zawodniczki AZS-u AWF szybko odrobiły straty, potem przez kilka minut trwała naprawdę wyrównana walka. Specyficzna Hala Gier przy Marymonckiej nieco przeszkadzała zawodniczkom gości w konstruowaniu akcji. Oświetlenie na tym obiekcie jest umieszczone po bokach nad trybunami, a nie tradycyjnie na suficie. To sprawia, że rozgrywające rywalek potrzebują trochę czasu, aby się przystosować. Prowadząca grę Wisły Katarzyna Nadziałek miała trochę problemów na początku, ale potem było coraz lepiej. Przyjezdnym zdarzyło się kilka prostych błędów, ale nie miały one znaczenia, jeśli chodzi o ostateczny wynik tej partii. Dobrze w ataku prezentowała się Monika Kutyła, która popisała się także asem serwisowym. Dobrze atakowały także Joanna Sobczak oraz Marta Wellna. W defensywie cuda wyprawiała Magdalena Saad, która także w ważnych momentach potrafiła ładnie rozegrać. W końcówce pierwszej odsłony rywalki zbliżyły się do Bemowskich Syren, ale nie dały rady doprowadzić do wyrównania. Ostatni punkt w wygranej 25:21 partii zdobyła Katarzyna Marcyniuk.

Druga partia rozpoczęła się zupełnie niespodziewanie, bo siatkarki trenera Andrzeja Ojrzanowskiego prowadziły 4:0. Wtedy o czas poprosił Dominik Stanisławczyk, a po jego zakończeniu Bemowskie Syreny grały zupełnie inaczej. Po kilku minutach to ekipa Wisły wygrywała 10:8, a po asie Marcyniuk miała już cztery punkty przewagi (13:9). Gospodynie robiły, co mogły, ale miały problemy ze znacznym zmniejszeniem dystansu. Po ataku Agaty Baranowskiej akademiczki przegrywały tylko 15:17. W końcówce siatkarki gości znaczenie podniosły poziom gry. Dobre serwisy i czujna gra w ataku, zwłaszcza Kutyły, przyniosły spodziewany efekt. Ostatni punkt Wisła zdobyła po błędzie rywalek (25:19)

Trzeci set rozpoczął się od zmian w szóstce zespołu prowadzonego przez trenera Stanisławczyka. Na parkiecie pojawiły się Elena Nowgorodczenko i kapitan Karolina Ciaszkiewicz-Lach. Wcześniej, jeszcze w drugiej odsłonie, weszła na plac gry także Katarzyna Mróz. Wisła całkowicie dominowała na boisku i sukcesywnie powiększała przewagę. Wygrywała 7:1, a potem po kolejnym dobrym ataku Marcyniuk 13:5. Na boisku pojawiła się wtedy także rzadko oglądana libero Zuzanna Kucińska. Za chwilę trzema asami z rzędu popisała się Marcyniuk, która pokazała, że może być naprawdę wartościową zawodniczką. Widać, że wróciła do pełni formy fizycznej po poważnym urazie. Do końca młoda przyjmująca pokazała jeszcze kilka znakomitych akcji. Ostatecznie ta partia zakończyła się wynikiem 25:10.

AZS AWF Warszawa – Wisła Warszawa 0:3
(21:25, 19:25, 10:25)

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi kobiet

źródło: wisla-warszawa.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved