Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Dwa punkty zostały w Gliwicach

I liga K: Dwa punkty zostały w Gliwicach

fot. Jerzy Wojtuszek

Ostatni dzień października był bardzo udanym dniem dla siatkarek AZS-u Politechniki Śląskiej Gliwice. Akademiczki podejmowały w swojej hali KS Murowana Goślina i choć okazały się nader gościnne, pozwalając rywalkom ugrać dwa sety, to ostatecznie zwycięstwo wpadło w ich ręce. Wygrana po pięciu setach z ekipą z województwa wielkopolskiego była dla AZS-u trzecią z rzędu we własnej hali. Dzięki niej akademiczki wskoczyły na 7. lokatę w tabeli I ligi kobiet.

Podbudowane ostatnimi wygranymi gliwiczanki mocniej rozpoczęły spotkanie. Po punktowej kontrze Patrycji Ząbek oraz kilku prostych błędach goślinianek AZS prowadził 6:4, jednak niezbyt długo mógł cieszyć się z korzystnego rezultatu. Po asie serwisowym Pauliny Stroiwąs na tablicy wyników pojawił się remis 9:9, a pięć piłek później na prowadzeniu były już zawodniczki z Murowanej Gośliny (12:11). Przerwa na prośbę trenera Krzysztofa Czapli niewiele pomogła – rywalki AZS-u odskoczyły na dwa oczka i sytuacja gospodyń zaczęła się komplikować. Rezultat zmienił się o 180 stopni przy zagrywce Martyny Pietrek, która po raz kolejny udowodniła, że flotowy serwis to jeden z jej największych atutów. Blok Anny Wrzeszcz i Ząbek dał akademickim prowadzenie 19:17 i wtedy o przerwę poprosił opiekun przyjezdnych. W końcówce, mimo rotacji w składzie, przyjezdne nie zdołały już odwrócić losów seta (21:25).

Set numer dwa rozpoczął się od błędu Aleksandry Filip, która została wprowadzona na parkiet w końcówce premierowej partii. Był to prognostyk tego, co wydarzyć się miało w dalszej części seta. Podrażnione porażką goślinianki pokazały niesamowitą waleczność w grze obronnej, a także siatkarski pazur w ataku, co poskutkowało zdobyciem aż pięciopunktowej przewagi (9:4). Filarem w ofensywie KS-u była Patrycja Grocholewska, która raz po raz punktowała ze skrzydła (13:8, 17:11). Czasy trenera Czapli nic nie dawały – w poczynaniach AZS-u widać było coraz więcej nerwowości, nieporadności i brak zrozumienia pomiędzy poszczególnymi siatkarkami (12:19). W samej końcówce gra akademiczek nieco się poprawiła i udało im się odrobić kilka oczek, jednak ostatnie słowo należało do gości. Wynik seta uderzeniem blok-aut ustaliła Katarzyna Siwek i w meczu był remis (25:20).



Trzecia odsłona na jej początku była do złudzenia podobna do premierowej partii. Kombinacyjna gra zaproponowana przez Aleksandrę Filip oraz duże problemy z przyjęciem piłki po stronie KS-u Murowana Goślina szybko znalazły odzwierciedlenie w wyniku, AZS prowadził 6:2. Kilka mocniejszych słów od trenera i kapitan zespołu podziałało błyskawicznie – goślinianki zaczęły wykorzystywać blok rywalek i doprowadziły do remisu po 8. Równy rezultat utrzymał się do stanu 11:11, a następnie drugi bieg wrzuciły przyjezdne. Mocne zbicia Żółtańskiej oraz kolejna fala kłopotów w przyjęciu gliwiczanek doprowadziła do rozstrzelenia się wyniku na cztery oczka (12:16). W tej części gry na szczególne słowa uznania zasłużyła również libero z Murowanej Gośliny, Martyna Tracz. Jej fenomenalna gra w obronie mocno deprymowała akademiczki, które im mocniej uderzały, tym lepiej i dokładniej ich zbicia były podbijane. Zastrzyk energii AZS-owi dała Sandra Szychowska, dzięki której gospodynie uciekły z niewygodnych ustawień (18:21). Różnica dzieląca oba zespoły w końcówce została zachowana i KS wygrał 25:22.

Set numer cztery pokazał, jak nierówna i zmienna potrafi być kobieca siatkówka. Gliwiczanki zaczęły z wysokiego C, wygrywając 3:1, a po chwili, po celnych uderzeniach Karoliny Sowisz ze środka siatki rezultat wyglądał jeszcze bardziej okazale – 8:2. Szarpane akcje spowodowane bardzo niedokładnym przyjęciem były największym grzechem zawodniczek trenera Piotra Sobolewskiego. Akademiczki grały za to bardzo spokojnie i bezwzględnie punktowały swoje rywalki. Po ataku Szychowskiej AZS prowadził 14:7 i wtedy w grze przyjezdnych coś drgnęło. Bloki Stroiwąs, punktowe kontry Justyny Zemlik i proste pomyłki akademiczek doprowadziły do stanu 15:18. Był to jednak szczyt możliwości goślinianek w tym secie. Sygnał do ataku dała Szychowska, mocne wsparcie dała jej Susek, a w polu serwisowym znów mocno zagrywała Pietrek i gliwiczanki zwyciężyły 25:16.

Dosyć równy przebieg miał początek tie-breaka, w którym jako pierwsze na dwa oczka uciekły przyjezdne (3:1). Gliwiczanki szybko odrobiły stratę, a na zmianie stron nawet prowadziły dwoma oczkami (8:6). Od tego momentu na parkiecie rządziły wyłącznie gospodynie. Punktowe ataki Ząbek, pojedynczy blok Szychowskiej i dobra gra w defensywie Marty Szajer umożliwiły akademiczkom osiągniecie przewagi wynoszącej aż 5 punktów (12:7). Tego kapitału gliwiczanki już nie zmarnowały i po punktowym serwisie Martyny Pietrek wygrały 15:8.

AZS Politechniki Śląskiej Gliwice – KS Murowana Goślina 3:2
(25:21, 20:25, 22:25, 25:16, 15:8)

Składy zespołów:
AZS: Szychowska, Pietrek, Sowisz, Wrzeszcz, Susek, Ząbek, Szajer (libero) oraz Gajewska, Filip i Drożdzińska
KS: Szulc, Stroiwąs, Żółtańska, Grocholewska, Majkowska, Siwek, Tracz (libero) oraz Zemlik i Kucharska

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-11-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved