Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Dwa punkty gliwiczanek w Mielcu

I liga K: Dwa punkty gliwiczanek w Mielcu

fot. azs.gliwice.pl

Po trudnym i emocjonującym, pełnym zwrotu akcji meczu siatkarki AZS-u Politechniki Śląskiej Gliwice pokonały w meczu wyjazdowym Szóstkę Mielec 3:2. Gliwiczanki przegrywały już 1:2, by w ostatnie dwie odsłony tego pojedynku rozstrzygnąć na swoją korzyść.

Po zwycięstwie nad Mazovią poprawiły się nastroje w zespole z Gliwic, ale przede wszystkim wróciła wiara w to, że można wygrywać mecze. Mielczanki, choć zajmują przed ostatnie miejsce w tabeli do łatwych przeciwników nie należą, o czym boleśnie w miniony weekend przekonały się siatkarki Jokera Świecia, przegrywając z Szóstką 1:3. Gliwiczanki wyszły na ten mecz z chłodnymi głowami i przekonująco wygrały pierwszego seta 25:19. – Zagraliśmy swoją siatkówkę, wszystko fajnie szło i wychodziło: przyjęcie, rozegranie atak – mówił Wojciech Czapla, trener Akademiczek.



Wydawało się, że gliwiczanki  pójdą za ciosem, ale w drugiej odsłonie to gospodynie okazały się  lepsze, wygrywając  25:20. – W tym drugim secie popełniliśmy za dużo własnych błędów. Przydarzyły się podwójna, dotknięcie siatki, zła zagrywka, to przełożyło się na porażkę – przyznał szkoleniowiec. W trzeciej odsłonie do wyniku 10:10 był to wyrównany mecz, wtedy jednak zdarzyło się coś, co trudno wytłumaczyć. Na zagrywce stanęła Martyna Gorzkiewicz i gospodynie zdobyły 12 punktów z rzędu. – Nie wiem, co stało się z dziewczynami. Stały jak zamurowane, nie potrafiliśmy wyjść z ustawienia. Dopiero przy wyniku 22:10 udało nam się przerwać serię rywalek – kręcił głową Wojciech Czapla.

Takie momenty potrafią załamać zespół, ale tym razem na szczęście dla gliwiczanek okazało się odwrotnie. – W czwartym secie dziewczyny pokazały charakter. Zagrały z zacięciem, zaczęło funkcjonować przyjęcie, rozegranie i kończyłyśmy akcję atakami – ocenił trener AZS-u. W konsekwencji gliwiczanki wygrał tę odsłonę 25:18. W tej sytuacji o losach meczu miał rozstrzygnąć tie-break, a to przede wszystkim wojna nerwów, co zresztą było widać na parkiecie. – Na zmianę schodziliśmy, prowadząc 8:6, wtedy gospodynie popełniły dwa proste błędy, dało nam to przewagę, której już nie oddaliśmy do końca meczu – dodał Wojciech Czapla. Akademiczki wygrały, wygrywając tę ostatnią część meczu 15:10.  Tym samym dwa cenne punkty pojechały do Gliwic. – Jestem bardzo zadowolony z tych dwóch punktów. To nie był łatwy mecz. Hala była pełna kibiców, był doping, trzeba było wytrzymać presję, ale wygraliśmy – kończy trener AZS-u.

W tym spotkaniu pierwszy raz mieleckiej publiczności zaprezentowała się nowa zawodniczka, doświadczona Agnieszka Wołoszyn. Ten sezon zaczynała w LSK, w KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Dzisiaj swoim ograniem ma pomóc Szóstce w utrzymaniu się w I lidze. – Na każdy mecz wychodzimy, wierząc, że możemy nawet wydostać się ze strefy play-out. My zaczęliśmy punktować, a przecież zawsze ktoś inny może zacząć przegrywać – powiedziała po meczu dziennikarzom.

Szóstka do bezpiecznej pozycji w tabeli I ligi siatkarek traci 9 punktów. Jedno oczko za dwa sety ugrane z Gliwicami nic nie zmieniło. Podobną zdobycz punktową zanotowały zespoły Mazovii Warszawa i Budowlanych Toruń, które mielczanki muszą wyprzedzić, by uciec z grupy zespołów zagrożonych spadkiem. Do końca rundy zasadniczej pozostało sześć kolejek. W dotychczasowych 20. meczach mielczanki zgromadziły tylko 12 punktów i niezmiennie od wielu tygodni tkwią na przedostatnim miejscu w tabeli.

Szóstka Mielec – KŚ AZS Politechniki Śląskiej Gliwice 2:3 
(19:25, 25:20, 25:11, 18:25, 10:15)

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi kobiet

źródło: azs.gliwice.pl, hej.mielec.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-01-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved