Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Chemik zwycięski po zaciętym meczu z Wisłą Warszawa

I liga K: Chemik zwycięski po zaciętym meczu z Wisłą Warszawa

fot. Tomasz Tadrała

Niepokonane po pierwszej kolejce ekipy Chemika i Wisły przystąpiły do tego spotkania z nadzieją, że dobra passa będzie trwać dalej. Bojowo nastawione siatkarki obu drużyn stoczyły wyrównany pojedynek, w którym zwycięzcę poznaliśmy dopiero po piątym secie. Mimo przegranych pierwszych dwóch setów siatkarki z Polic nie zamierzały składać broni, tym samym wygrywając na boisku rywala 3:2.

Początek pierwszej partii spotkania pokazał, iż mimo licznych błędów żadna z drużyn nie odpuści centymetra parkietu. Wyrównana gra punkt za punkt, bez wyraźnej przewagi zapowiadała długi i emocjonujący mecz. W mecz dobrze weszły skrzydłowe Wisły – Barbara Włodarczyk oraz Paulina Biranowska, po której ataku z lewego skrzydła drużyna z Warszawy wyszła na pierwsze wyraźne prowadzenie (16:14). Seria błędów w ataku siatkarek z Polic sprawiła, że kolejne punkty na swoje konto zapisały rywalki (18:14). Niemoc w ataku przerwała kapitan Chemika Hanna Łukasiewicz, obijając ręce bloku na lewym skrzydle (18:15). Ponadto asem serwisowym popisała się Gabriela Jasińska, co dawało nadzieje na dogonienie rywalek (18:16). Po fenomenalnej obronie Włodarczyk piłkę dobrze rozegrała Olena Nowgorodczenko, a formalności dopełniła atakująca Monika Kutyła (21:17). Gdy wydawało się, że Wisła pewnie utrzyma przewagę do końca seta, w pościg ruszył Chemik. Wprowadzona wcześniej Anna Widera wniosła ze sobą dobrą skuteczność w ataku. To właśnie po jej zagraniach Chemik doskoczył na jeden punkt (23:22). Ciężar w ataku po stronie gospodyń wzięła na siebie Włodarczyk, zdobywając mocnymi atakami z lewego skrzydła kolejno dwa punkty, tym samym kończąc seta (25:22).

Drugiego seta źle rozpoczęła drużyna prowadzona przez Mariusza Bujka. Chaos w obronie oraz słaba skuteczność na prawym ataku spowodowały, iż Wisła wyszła na wysokie prowadzenie (6:1). Uporządkowana gra oraz efektywne wykorzystanie środkowych bloku drużyny z Warszawy pozwalały na pewność w ataku. Po technicznym zagraniu Sylwii Grobys Chemik odskoczył na cztery punkty (14:10). Dobry mecz zanotowała środkowa drużyny z Polic – Magdalena Soter. Mocny atak przełamywał blok rywalek (17:14), lecz cały trud niweczyły popsute zagrywki, tym samym oddając darmowe punkty rywalkom (18:14). Wisła pewnie kroczyła po zwycięstwo w drugiej partii. Sprytny atak po bloku Biranowskiej utrzymał wywalczoną wcześniej przewagę (22:16). Seta – tak jak poprzedniego – w dobrym stylu zakończyła Włodarczyk, kolejny raz wykorzystując lotny blok Chemika (25:20).



Trzecia odsłona meczu to wyrównana gra obu zespołów, lecz nieoczekiwanie to drużyna z Polic wyszła szybko na prowadzenie, a stało się to za sprawą znakomitej obrony Łukasiewicz i wykorzystanego kontrataku Grobys (6:3). Wyraźnie poprawiła się jakość przyjęcia, co miało wpływ na konstruowanie ataków przez siatkarki Chemika. Tym razem to gospodynie dzisiejszego spotkania podały pomocną dłoń rywalkom, psując masowo zagrywki (9:12). Ambitna gra w obronie libero Wisły Magdaleny Saad dawała szansę na wyprowadzanie kontrataków, a tym samym punktowe dogonienie rywalek. Niestety dla gospodyń, słaba skuteczność w tym elemencie utrzymywała przewagę gości (15:18). Najdłuższą akcję meczu, pełną obron, bloków i asekuracji, zakończyła resztkami sił Widera, wciskając piłkę między blok a siatkę rywalek (17:20). Dążące do zgarnięcia pełnej puli siatkarki Wisły doprowadziły do remisu po punktowym ataku Włodarczyk na pojedynczym bloku (23:23). Wymianę punkt za punkt w końcówce zakończyła Kutyła, posyłając piłkę w aut przy ataku z drugiej linii (24:26).

Kolejny set, nie inaczej – także wyrównany. Podobnie jak w poprzedniej partii siatkarki z Polic wywalczyły przewagę na początku seta i utrzymywały ją do samego końca. Słaba skuteczność w pierwszej akcji Wisły dodawała pewności rywalkom, które do dobrych ataków dołożyły skuteczne bloki (4:6). Kolejne punkty ze środka – tym razem z obiegu – zdobywała Soter (10:13). Światełko w tunelu dla gospodyń zapaliło się po asie serwisowym Biranowskiej. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać, światełko w tunelu przygasiła dobrą zagrywką Soter (13;15). Przełomowym momentem był pojedynczy blok Łukasiewicz, który natchnął resztę zespołu do zwycięstwa (19:21). Końcówka, nie inaczej – także grana punkt za punkt. Do tie-breaka doprowadziła przyjmująca Sylwia Grobys, obijając blok drużyny z Warszawy (22:25).

Dużo szczęścia w piątej partii potrzebowały siatkarki Wisły, aby zatrzymać rozpędzone rywalki. Kapitan Barbara Włodarczyk nie była już tak skuteczna, a dobrze poruszający się blok Chemika wymuszał błędy atakujących (6:7). Swoją szansę miały także gospodynie, kiedy to po ataku w siatkę Widery wyszły na minimalne prowadzenie (8:7). Wprowadzona na atak Marcelina Nowak zdobyła wyrównujący punkt dla Wisły mocnym atakiem po skosie (10:10). Ciśnienia na zagrywce wytrzymała Emilia Oktaba, dzięki której z piłki przechodzącej skorzystała Soter (10:12). Kolejna zagrywka wymusiła bezpośredni błąd w przyjęciu Biranowskiej (10:13). Warszawianki zdołały jeszcze dojść rywalki na jeden punkt, kiedy to po ataku Biranowskiej z lewego skrzydła zbyt gwałtownie asekurowała środkowa drużyny z Polic (13:14). Mecz zakończyła Sylwia Grobys, wykonując skuteczny plas z lewej strony siatki (13:15).

Wisła Warszawa – PSPS Chemik Police 2:3
(25:22, 25:20, 24:26, 22:25, 13:15)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-10-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved