Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Hutnik nie składa broni, ale zawodnicy uciekają do innych klubów

Hutnik nie składa broni, ale zawodnicy uciekają do innych klubów

fot. Karolina Hebda

Do końca 2015 roku miała zapaść decyzja o ewentualnym wycofaniu z rozgrywek I ligi borykającego się z dużymi problemami finansowymi Hutnika Kraków. Przełom wprawdzie nie nastąpił, ale władze klubu postanowiły jeszcze nie składać broni.

Wyznaczone na 9 stycznia spotkanie w Krakowie ze Stalą Nysa zostało przełożone, na co zgodzili się rywale. Zresztą po raz drugi w tym sezonie poszli na rękę beniaminkowi, bowiem mecz tych drużyn z 1. kolejki również odbył się w innym terminie. – Dzięki temu mamy jeszcze kilka dni na to, aby pozyskać środki – mówi prezes nowohuckiego klubu Mirosław Janawa. Słyszeliśmy już wiele obietnic, ale za nimi nie poszły konkrety. Teraz prowadzimy rozmowy już z innymi sponsorami, też jest chęć pomocy, lecz nie potrafię powiedzieć, czy skończy się to po naszej myśli. Decyzję o wycofaniu drużyny odkładaliśmy tak długo, jak się tylko dało, zawodnicy zgodzili się grać przez jakiś czas za darmo, ale nie mogą ciągle tylko czekać. Jeśli do poniedziałku lub najpóźniej wtorku nie uda się dopiąć spraw finansowych, zebrać środków na dokończenie rozgrywek, to trzeba będzie w końcu zrezygnować.



Jeśli nawet Hutnik będzie kontynuował grę na zapleczu ekstraklasy, to na pewno nie w takim samym składzie. Zawodnicy mają wolną rękę w poszukiwaniu nowych pracodawców i część z nich już ich znalazła. Rozgrywający Piotr Adamski przenosi się do innego pierwszoligowca z Krakowa – AGH. Środkowy Rafał Sokołowski rozwiązał kontrakt i ma występować w II-ligowym UKS-ie Strzelce Opolskie. Z kolei przyjmujący Dominik Miarka przenosi się do BBTS-u Bielsko-Biała (Młoda Liga). Środkowym Marcinem Bachmatiukiem zainteresowany był plusligowy Jastrzębski Węgiel, ale do transferu dotychczas nie doszło. Z kolei Kamil Maruszczyk chciałby występować w drugoligowym zespole z Częstochowy.

Gdyby Hutnik pozostał w lidze, skład trzeba będzie uzupełnić o młodzież i siatkarzy z rezerw. Nie wiadomo też, czy zawodnicy będą chcieli dalej grać. Na razie dostali tylko jedną pensję (a powinni ich mieć w styczniu już pięć), jest szansa na następną. – Czekamy na przelew. Liczę, że do końca tygodnia uda się zapłacić za kolejny miesiąc – mówi prezes Janawa. – Zdaję sobie sprawę, że jeżeli zawodnicy muszą myśleć o tym, skąd wziąć pieniądze na opłaty, to trudno liczyć, że będą grać na wysokim poziomie.

Obecnie sytuacja Hutnika w tabeli I ligi nie jest jeszcze taka zła. Zespół po 13. kolejkach (pierwsza runda) jest 11., ma tyle samo punktów co plasujący się tuż przed nim Camper Wyszków (do tego o jeden mniej rozegrany mecz; termin zaległego spotkania z KPS-em Siedlce nie został jeszcze wyznaczony). A zajęcie 10. lokaty po rundzie zasadniczej daje utrzymanie bez konieczności gry w play-out. Dodatkowo siatkarze beniaminka pokazali, np. w derbach Krakowa z AGH (3:0), że jeśli nie brakuje motywacji, to trzeba się z nimi liczyć.

Więcej w Dzienniku Polskim

źródło: Dziennik Polski

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved