Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PL: Hit z Podpromia dla odbudowującej się Resovii

PL: Hit z Podpromia dla odbudowującej się Resovii

fot. Katarzyna Antczak

Często się zdarza, że hit kolejki kończy się podziałem punktów. W Rzeszowie było jednak inaczej, a komplet oczek do ligowego zestawienia zgarnęli siatkarze Asseco Resovii Rzeszów. Bełchatowianie rozpoczęli mecz od wygranej partii, ale w kolejnych to już przeciwnicy byli górą. Decydująca była końcówka trzeciej odsłony, w której Resovia lepiej opanowała nerwy. To druga wygrana rzeszowian ze Skrą w tym sezonie i tym cenniejsza, gdyż odniesiona po kilku porażkach z rzędu.

Obie drużyny spotkanie rozpoczęły trochę nerwowo i obie miały problem ze swoją zagrywką (3:3). Najpierw atak w aut posłał Mariusz Wlazły, a chwilę potem udaną kontrę wyprowadzili gospodarze, wychodząc tym samym na trzypunktowe prowadzenie (7:4). Dopiero świetny serwis Nikołaja Penczewa zbliżył jego aktualny zespół do byłego (8:9). Remis po 11 pojawił się po błędzie odbicia u Marko Ivovicia, a jego nieudane przyjęcie dało minimalną przewagę PGE Skrze (13:12). Siatkarze z Bełchatowa wykorzystywali swoje szanse, a kiedy w ataku pomylił się Gavin Schmitt, trzy oczka więcej mieli goście (16:13). Gra się wyrównała i dzięki temu cały czas prowadzenie leżało po stronie przyjezdnych (20:17), a dobry serwis Karola Kłosa przybliżył bełchatowian do zwycięstwa w pierwszej partii (23:19). Atak Wlazłego dał gościom piłkę setową, a premierową odsłonę zakończył udany blok Penczewa (25:20).



Rzeszowianie mocno weszli w kolejną partię i po mocnej zagrywce Thibaulta Rossarda i udanym bloku Gordona Perrina mieli trzy oczka więcej od rywali (4:1). PGE Skra błyskawicznie jednak zniwelowała swoje straty (5:6), a autowy atak Bartłomieja Lemańskiego doprowadził do wyrównania (8:8). Podopieczni Philippe’a Blaina zwietrzyli swoją szansę, wychodząc na jednopunktową przewagę po kontrze w wykonaniu Mariusza Wlazłego (10:9). Bardzo długo obie ekipy prowadziły wyrównaną walkę, kończąc swoje pierwsze akcje (15:15), a kiedy genialną przesuniętą krótką w kontrze popisał się duet Nicolas Uriarte – Srećko Lisinac, o przerwę poprosił Andrzej Kowal (15:16). Jego zawodnicy nie zawsze byli w stanie umieścić piłkę w boisku (16:19), a na ratunek przyszła punktowa zagrywka Marcina Możdżonka (18:19). W decydujący fragment zespoły weszły z takim samym kontem dzięki blokowi na Arturze Szalpuku (20:20). Końcówka należała już do gospodarzy, którzy najpierw skończyli kontrę, a całą partię rozstrzygnęli dzięki dwóm punktowym blokom, najpierw ponownie na Szalpuku, a następnie na Wlazłym (25:22).

Niesieni dobrą końcówką poprzedniej partii gospodarze już na początku kolejnej części spotkania kończyli kontrataki (5:2), ale szybko na ten sam poziom weszli zawodnicy bełchatowskiej Skry (5:5). Niezawodny był Mariusz Wlazły, w końcu jednak i jego zbicie zostało powstrzymane (11:13), ale szybko swojego kolegę pomścił Lisinac, zatrzymując atak Piotra Nowakowskiego (15:15) i chwilę potem bełchatowski atakujący nie pozwolił przedrzeć się swojemu vis a vis (18:17). Kapitan gości przed kluczową fazą tej partii posłał piłkę w aut, a następnie pędzącej 103 km/h zagrywki Gavina Schmitta nie przyjął Penczew i szybko o przerwę poprosił trener przyjezdnych (20:22). Emocji w końcówce znów nie zabrakło, bowiem po autowym ataku Nowakowskiego na tablicy wyników pojawił się remis po 23, a w następnej akcji w sytuacyjnej akcji nie pomylił się Wlazły, dając swojej ekipie piłkę setową (24:23). Kolejne setbole najpierw były po jednej, a następnie po drugiej stronie, a niecodzienny błąd popełnił Wlazły (26:27). Zaciętą i pełną zwrotów akcji końcówkę rozstrzygnęli na swoją korzyść wicemistrzowie Polski 30:28.

Dwie pierwsze akcje czwartej partii padły łupem gospodarzy (2:0), którzy po mocnym serwisie Schmitta powiększyli swoje prowadzenie (6:2). Chwilę potem kolejny Kanadyjczyk nękał rywali swoją zagrywką, a bełchatowianie popełniali błędy (3:10). Prawdziwym siatkarskim gwoździem popisał się Rossard i dołożył do tego zagrywkę (15:6). Goście nadal walczyli i dzięki dwóm blokom zmniejszyli swoje starty (11:17) i po kolejnej „czapie” oraz błędzie dotknięcia siatki rzeszowian mieli już tylko 4 oczka mniej na swoim koncie (15:19). Niemoc wicemistrzów Polski, a zarazem blok gospodarzy przełamał dopiero Schmitt (20:15), swoje trzy grosze za linią 9. metra dołożył Rossard, asem serwisowym dając swojemu teamowi piłkę meczową (24:16). Zawodnicy długo nie mogli skończyć ostatniej akcji, którą ostatecznie mocnym zbiciem rozstrzygnął Gavin Schmitt (25:17).

MVP: Gavin Schmitt

Asseco Resovia Rzeszów – PGE Skra Bełchatów 3:1
(20:25, 25:22, 30:28, 25:17)

Składy zespołów:
Resovia: Nowakowski (4), Lemański (1), Perrin (17), Ivović (1), Drzyzga (1), Schmitt (25), Wojtaszek (libero) oraz Dryja, Rossard (17) i Możdżonek (5)
Skra: Lisinac (12), Wlazły (12), Kłos (8), Uriarte (1), Szalpuk (12), Penczew (11), Milczarek (libero) oraz Kurek (1), Janusz i Winiarski (2)

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-01-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved