Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Historyczne mistrzostwa Europy dla estońskiego sportu

Historyczne mistrzostwa Europy dla estońskiego sportu

fot. CEV

Już w piątek rozpoczynają się siatkarskie mistrzostwa Europy. 24 najlepsze żeńskie reprezentacje Starego Kontynentu powalczą o medale w Polsce, w Turcji, na Słowacji oraz na Węgrzech. To bardzo ważny turniej nie tylko dla estońskiej kadry, która zadebiutuje na turnieju tej rangi i tamtejszego środowiska siatkarskiego, ale także dla całego sportu w tym kraju. Nigdy wcześniej w żadnym sporcie drużynowym będącym w programie igrzysk Estonki nie uczestniczyły w turnieju rangi mistrzostw Europy lub świata.

Estonia to kraj ze stosunkowo niewielką populacją. To państwo ma zaledwie 1,3 mln mieszkańców (mniej niż Warszawa) o czym w prawie każdej rozmowie wspominają ludzie związani z tamtym środowiskiem sportowym. Jedną z najpopularniejszych dyscyplin w państwie nad Bałtykiem jest siatkówka. Nic w tym dziwnego, estońscy siatkarze czterokrotnie uczestniczyli w finałach mistrzostw Europy, dwa razy zdobyli złoty medal Ligi Europejskiej. Ich koleżanki po fachu przez długi czas pozostawały w cieniu swoich bardziej utytułowanych kolegów. Taka sytuacja miała miejsce aż do eliminacji do tegorocznych mistrzostw Europy.



W walce o awans na EuroVolley 2019 podopieczne Andreja Ojametsa zmierzyły się z Czeszkami, Finkami oraz Szwedkami. Nie były faworytkami, lecz ostatecznie to one i siatkarki z Kraju Tysiąca Jezior mogły cieszyć się z awansu na mistrzostwa Europy. Wcześniej estońska federacja wpadła na pomysł promocji kobiecej siatkówki. Mecze żeńskiej i męskiej reprezentacji odbywały się tego samego dnia, w tej samej hali. Okazało się to strzałem w dziesiątkę, głośny doping kibiców obecnych wcześniej głównie na spotkaniach siatkarzy pomógł zawodniczkom w walce z teoretycznie silniejszymi rywalkami. Dodatkowo to posunięcie oraz coraz lepsze wyniki skutkowały zwiększonym zainteresowaniem mediów. – Ten awans był bardzo ważny z powodu rozwoju. Nastąpił wzrost popularności, a także można zauważyć, że więcej dziewczyn zaczyna trenować siatkówkę. W dłuższej perspektywie mamy nadzieję, że zostaniemy gospodarzem mistrzostw Europy (jednej z grup), ale nie w aż tak odległej przyszłości, po 2021 roku – zapowiedziała sekretarz generalna estońskiej federacji, Helen Veermae.

Sam awans jest dużym wydarzeniem dla estońskiego sportu. W dyscyplinach indywidualnych Estonki kilka razy stawały na podium igrzysk olimpijskich. Po rozpadzie ZSRR i odzyskaniu przez ten kraj niepodległości złoto najważniejszych zawodów zdobyła Erika Salumae w kolarstwie oraz Kristina Smigun-Vahi w biegach narciarskich. – W sportach indywidualnych kobiety zawsze prezentowały dobry poziom. Obecnie w Estonii najbardziej znane są: Kelly Sildaru w narciarstwie dowolnym, Anett Kontaveit i Kaia Kanepi w tenisie, Saskia Alusalu w łyżwiarstwie, Epp Mae w zapasach Kristina Kuusk/Julija Beljajeva/Katrina Lehis/Irina Embrich w szermierce oraz Ksenija Balta, która jest lekkoatletką – wyjaśniła Helen Veermae.

W sportach drużynowych sytuacja nie przedstawiała się jednak tak dobrze. Trudno było marzyć o awansie na mistrzostwa Starego Kontynentu lub świata, a co dopiero o awansie na igrzyska. Dlatego występ podopiecznych Andreja Ojametsa może być przełomowy dla całego estońskiego sportu. – Jeśli myślimy o sportach drużynowych to oczywiście wszyscy mówią o reprezentacji w siatkówce kobiet, ponieważ żadna inna żeńska reprezentacja nie awansowała na turniej rangi mistrzostw Europy lub świata w żadnym sporcie olimpijskim. Mam nadzieję, że ta historia będzie inspiracją. Jesteśmy z tego bardzo dumni, ponieważ cała drużyna pracowała na ten sukces. Trzeba oddać jednak szacunek reprezentacji w unihokeju, która zdobyła 11. miejsce na mistrzostwach świata w 2017 roku, a w tym roku także weźmie udział w tym turnieju – przyznała Veermae.

Również liga siatkarek w Estonii zdecydowanie różni się od jej polskiego odpowiednika, a także od rozgrywek w innych, większych państwach. Występuje w niej tylko siedem zespołów, z czego jeden to zespół juniorek. Liga nie jest także zawodowa, więc najlepsze siatkarki grają poza granicami swojego państwa. – To bardzo ważny turniej dla całej estońskiej żeńskiej siatkówki. Jeszcze kilka lat temu nikt w estońskim środowisku siatkarskim nie był w stanie sobie wyobrazić, że nasza reprezentacja będzie grała na mistrzostwach Europy. Estońska liga nie jest ligą zawodową, większość naszych najlepszych siatkarek gra poza granicami kraju – powiedział trener estońskiej kadry, Andrei Ojamets.

W tym roku Estonki wzięły udział w rozgrywkach srebrnej Ligi Europejskiej. Zmierzyły się ze Słowenkami, Greczynkami oraz Portugalkami. Podopieczne Andreja Ojametsa dwukrotnie pokonały siatkarki z Półwyspu Iberyjskiego, pozostałe mecze jednak przegrały, co ostatecznie dało im 3. miejsce w grupie. – W tym roku Liga Europejska była dla nas raczej przygotowaniem do mistrzostw Europy. Mieliśmy w grupie mocniejsze zespoły niż rok temu i to było dobre doświadczenie dla naszej drużyny. Zaczęliśmy przygotowania do EuroVolley 22 lipca i wszystko idzie dobrze. Rozegraliśmy dwa mecze u siebie przeciwko Szwajcarkom, pierwszy przegraliśmy 2:3, a w drugim zwyciężyliśmy 3:1. W ubiegły weekend graliśmy w turnieju na Ukrainie, w pierwszym meczu ulegliśmy Białorusinkom 1:3, pojedynek z gospodyniami skończył się porażką takim samym stosunkiem – podsumował szkoleniowiec.

Reprezentantki Estonii rozegrają wszystkie swoje mecze fazy grupowej mistrzostw Europy w Budapeszcie. Czekają ich tam starcia z gospodyniami, Holenderkami, Rumunkami, Azerkami oraz Chorwatkami. – Dla naszej drużyny każda grupa byłaby trudna, ponieważ wszystkie reprezentacje uczestniczące w EuroVolley 2019 mają większą populację. W naszej grupie wszystkie zespoły mają już doświadczenie gry na mistrzostwach Europy, a większość przeciwniczek to zawodowe siatkarki. Osiągnęliśmy dobry rezultat, którym była kwalifikacja na mistrzostwa Europy, ale chcemy też zaskoczyć naszych przeciwników duchem walki oraz zespołowością. Postaramy się dać z siebie wszystko, mamy nadzieję, że te mecze rozwiną siatkarki i wiele młodych dziewczyn w Estonii będzie chciało grać w siatkówkę zawodowo – stwierdził Ojamets.

Estonki teoretycznie nie wydają się być faworytkami do awansu do fazy-play off, jednak podczas eliminacji do mistrzostw Europy udowodniły, że mogą sprawić niejedną niespodziankę. Poza Holenderkami oraz Azerkami wszystkie pozostałe zespoły zdają się być w ich zasięgu. – Naszym celem jest zagrać w siatkówkę na wysokim poziomie. Oczywiście naszym największym celem i marzeniem byłby awans do fazy play-off, ale wszystkie drużyny grające na mistrzostwach Europy są bardzo dobre, więc dla nas to ważne, żeby krok po kroku spróbować wygrać seta i zobaczyć, co będzie dalej. Każda partia, każdy wygrany mecz będzie dla nas ogromnym sukcesem, ponieważ to nasz pierwszy awans na EuroVolley – powiedziała rozgrywająca reprezentacji Estonii, Julija Monnakmae.

W stolicy Węgier kadrę będzie dopingować liczna grupa kibiców. Estońscy fani są znani z organizowania głośnego na meczach męskiej reprezentacji m.in. z poprzednich mistrzostw Europy w Gdańsku. W tym roku będą mieli okazję, pierwszy raz w historii, wspierać swoją żeńską reprezentację na EuroVolley. – Około 200-300 fanów będzie dopingować siatkarki w Budapeszcie. Zorganizujemy punkt spotkania kibiców i paradę fanów, więc podążamy tą samą drogą jak z drużyną mężczyzn kilka lat temu – zauważyła sekretarz generalna. Do Budapesztu przyjadą także liczni przedstawiciele estońskich mediów. – Jest bardzo duże zainteresowanie i wszystkie estońskie media pojadą do Budapesztu. To jednak pierwsze takie doświadczenie dla nas jak i całej drużyny jeśli chodzi o tak dużą imprezę. Mamy świetną ekipę oraz sztab, więc jestem pewna, że wytrzymamy presję. To także pierwszy raz, kiedy nie mamy żadnych oczekiwań – zakończyła Helen Veermae.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy, siatkówka światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-08-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved