Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Henryk Walentas: Nie chcę roztaczać czarnych wizji

Henryk Walentas: Nie chcę roztaczać czarnych wizji

fot. archiwum

– Ten sezon nauczył mnie olbrzymiej pokory oraz tego, że jeśli nie ma się gwarancji finansowej dla klubu, to lepiej się za to nie brać – powiedział Henryk Walentas, prezes Victorii PWSZ Wałbrzych, która dopiero po pięciu meczach w play-out utrzymała się w I lidze, wygrywając barażową rywalizację z Norwidem Częstochowa.

Siatkarze Victorii PWSZ Wałbrzych dopiero po rozegraniu pięciu meczów w play-out zapewnili sobie utrzymanie na zapleczu PlusLigi. W pokonanym polu pozostawili Norwida Częstochowa, choć po trzech spotkaniach to beniaminek był bliżej pozostania w I lidze. Dolnośląska ekipa pokazała jednak charakter, doprowadziła nie tylko do piątego starcia, ale je na wyjeździe również zdołała rozstrzygnąć na swoją korzyść. – Cieszymy się, że udało nam się utrzymać w I lidze. Chłopcy walczyli bardzo dzielnie. Grali coraz lepiej, byli coraz bardziej skonsolidowani – powiedział Henryk Walentas. – Próbowaliśmy stworzyć drużynę ze zlepku różnych zawodników, która na początku sezonu nie potrafiła się pozbierać, ale na koniec sezonu się zmobilizowała. Pięć ostatnich pojedynków z Norwidem Częstochowa pokazało, że chłopcy potrafią grać w siatkówkę – dodał prezes Victorii PWSZ Wałbrzych.



Powoli kończący się już sezon nie był łatwy dla Victorii PWSZ Wałbrzych. Miała ona problemy ze zdobywaniem punktów szczególnie w pierwszej części rundy zasadniczej. W drugiej było nieco lepiej. Pojawiły się zwycięstwa, ale podopieczni Przemysława Michalczyka nie byli już w stanie włączyć się do walki o miejsce w ósemce. – Ten sezon nauczył mnie olbrzymiej pokory oraz tego, że jeśli nie ma się gwarancji finansowej dla klubu, to lepiej się za to nie brać. A ja wspólnie z Grzesiem Guzalem wierzyliśmy, że poszczególne podmioty wywiążą się z deklaracji. Mocno się zawiodłem, bo nie zostały zrealizowane te uzgodnienia, które mieliśmy. Gdyby nie jednoznaczna decyzja naszego głównego sponsora, który w pełni wywiązał się ze swoich deklaracji, to już we wrześniu musielibyśmy wycofać zespół z rozgrywek – podkreślił Walentas. – Ta historia nauczyła nas tego, że dopóki na piśmie nie będziemy mieli gwarancji finansowania, to nie zgłosimy zespołu do rozgrywek – dodał prezes wałbrzyskiego klubu.

Liczy on, że kolejny sezon będzie bardziej udany dla Victorii pod względem sportowym. Jednak aby tak się stało, kluczowe będzie zebranie odpowiedniego budżetu, który pozwoli na zakontraktowanie zawodników posiadających wyższy zasób umiejętności siatkarskich. – Nie chciałbym roztaczać czarnych wizji – ocenił Walentas, który jest optymistą co do dalszego funkcjonowania I-ligowca z Wałbrzycha. Na razie jednak nie jest w stanie podać jakichkolwiek konkretów, ponieważ rozmowy o przyszłości dolnośląskiego klubu dopiero będą się toczyły. – Rozmowy rozpoczniemy od wizyty u prezydenta miasta. Jeśli on będzie zainteresowany dalszą współpracą, to później będziemy rozmawiali też z uczelnią i koksownią. Żadnemu zawodnikowi ani trenerowi nie będę obiecywał gruszek na wierzbie, jeśli nie będę miał gwarancji finansowych, jak było to do niedawna – dodał.

Wspomniał też czasy świetności Victorii, która w sezonie 2014/2015 sięgnęła po mistrzostwo I ligi, w finale ogrywając Stal AZS PWSZ Nysa. Z ówczesnego jej składu aż pięciu zawodników występuje obecnie w PlusLidze. Wałbrzyski klub mógłby nawiązać do sukcesu sprzed kilku lat, tym bardziej że ma bardzo dobre zaplecze sportowe, którego nie powstydziłyby się niektóre zespoły z elity, ale wszystko rozbija się o pieniądze. – Mamy piękną halę Aqua Zdrój. Jeśli budowana ona była tylko po to, żeby tułać się gdzieś po II czy III ligach, to jest to śmiechu warte. Ta hala zasługuje na to, żeby w niej grała drużyna minimum w I lidze, na dodatek w dobrym składzie. Przecież kiedy zdobywaliśmy mistrzostwo tego szczebla rozgrywkowego, to na trybunach było po dwa tysiące kibiców. A to kosztowało niewiele więcej, bo 200 tysięcy więcej niż w tym roku. Ale te pieniądze ktoś musi dać – zakończył Walentas.

 

Zobacz również:
Wyniki I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-04-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved