Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Helene Rousseaux: Nie znaleźliśmy naszego rytmu gry

Helene Rousseaux: Nie znaleźliśmy naszego rytmu gry

fot. Sylwia Lis-Dubiel

Developres SkyRes Rzeszów przegrał z Volero Zurych 0:3 w meczu trzeciej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzyń. To druga porażka polskiego zespołu w tegorocznych rozgrywkach. – Zawiodłyśmy jako zespół – powiedziała Helene Rousseaux, przyjmująca brązowych medalistek mistrzostw Polski poprzedniego sezonu.

Rzeszowianki dość dobrze zaczynały każdego seta w Szwajcarii. Jednak gospodynie jeszcze przed każdą pierwszą przerwą techniczną odrabiały straty, a następnie przejmowały inicjatywę na parkiecie. Wygrały odpowiednio do 24, 19 i 13. – Zawiodłyśmy jako zespół. Pomimo moich siedemnastu punktów uważam, że powinnam zagrać lepiej. Szczerze mówiąc, nie potrafię wyjaśnić, dlaczego nie byłyśmy w stanie zagrać naszej najlepszej siatkówki. Może niektóre osoby z zespołu były zdenerwowane, gdy zobaczyły, że Rosir Calderon nie było w pierwszej szóstce – wyznała Helene Rousseaux, przyjmująca polskiej drużyny.



I dodała: – Niestety nie znaleźliśmy naszego rytmu gry. Dowodzi tego piętnaście punktów blokujących zespołu gospodyń. Teraz musimy wyciągnąć wnioski z tej gorzkiej porażki i lepiej zagrać w kolejnych spotkaniach.

– Dziś zagraliśmy po prostu źle, nie byliśmy w stanie utrzymać naszego poziomu gry w trakcie spotkania. Nasi przeciwnicy walczyli dużo mocniej na boisku, zdecydowanie lepiej serwowali, wywierając na nas presję, dlatego zasłużyli na wygraną – przyznał Lorenzo Micelli. Trener zapewnia, że mecz ten jest niezwykle ważną lekcją dla drużyny, która miała duże szanse na wygraną w Zurychu, ale ich nie wykorzystała. Teraz jednak szybko trzeba tę porażkę wyrzucić z głów i zacząć przygotowywać się do nadchodzących spotkań ligowych. Co ważne do składu meczowego dołączą już wracające po kontuzjach Anna Kaczmar i Kamila Ganszczyk. – Będziemy się starać, by Ania Kaczmar i Kamila Ganszczyk wróciły na boisko w pełni sił. Musimy ciężko pracować i szybko powrócić do właściwej dyspozycji, by być w gotowości na te najważniejsze spotkania, które rozpoczną się już w niedzielę od meczu z Legionovią – kończy trener.

Po czwartkowym meczu zawodniczki ze Szwajcarii nie ukrywały swojej wielkiej radości ze zwycięstwa przeciwko Developresowi SkyRes Rzeszów. – Nie mogę znaleźć słów, które opisałyby uczucia po tym zwycięstwie. Zaczęliśmy to czwartkowe spotkanie od dobrej energii. Bardzo pragnęłyśmy tego zwycięstwa. Jestem zaskoczona, że nasza gra ułożyła się tak dobrze. W ostatnim czasie grałyśmy dość dużo i widać, że odnalazłyśmy się jako zespół. W dwóch poprzednich meczach nie radziłyśmy sobie dobrze w bloku, dlatego dużo na nim pracowałyśmy. Pokazałyśmy, że ciężka praca się opłaciła – zakończyła Alexandra Lazic, przyjmująca Volero Zurych.

źródło: developres.rzeszow.pl, lsk.plps.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-01-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved