Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Guillaume Samica: Gram z przyjacielem w jednej drużynie

Guillaume Samica: Gram z przyjacielem w jednej drużynie

fot. Katarzyna Antczak

– Paweł jest zawodnikiem, który pracuje zespołowo. To prawda, że mając w drużynie jednego z najlepszych zawodników na świecie, powinniśmy mieć lepsze wyniki. Jednak najważniejsze jest to, abyśmy wszyscy pracowali razem. Wtedy to przyniesie wynik – mówi o Pawle Zagumnym Guillaume Samica. – Nie chcę powiedzieć, że będziemy na podium czy w półfinale. My w zbliżającym się sezonie chcemy pokazać fajną siatkówkę z Pawłem jako dyrygentem w roli głównej – dodaje.

Pamięta pan, kiedy pierwszy raz spotkał się z Pawłem Zagumnym?



Guillaume Samica:Oczywiście! To było we Włoszech w sezonie 2002/2003. On grał w zespole z Padwy, ja w Weronie. Był młody, ale miał fantastyczną technikę rozegrania, świetnie ułożone ręce na piłce. Już w wtedy wszyscy mówili, że to będzie świetny, światowej klasy rozgrywający. Jak widać został nim i przez wiele lat był jednym z najlepszych zawodników na swojej pozycji.  

Kilka lat później znowu trafiliście do jednego zespołu…

Spotkaliśmy się w greckiej lidze w Panathinaikosie Ateny. To było w 2009 roku, tuż po mistrzostwach Europy, gdzie Paweł zdobył z reprezentacją Polski złoty medal, a ja z Francją srebrny.

Dla kibiców Paweł Zagumny to człowiek niezwykle opanowany, spokojny, skupiony na grze. A jaki jest dla kolegów z boiska?

Co ja mogę o nim powiedzieć? Jego fanom mogę zdradzić tylko część szczegółów (śmiech). To dobry człowiek, super facet. Dla osób, które zna, jest otwarty, do każdego podchodzi z szacunkiem. Jest pracoholikiem, co mnie trochę zdziwiło, kiedy zacząłem z nim grać w jednym zespole. Słyszałem bowiem opinię, że Paweł nie lubi się za bardzo wysilać. Myślę też, że jest jednym z najzabawniejszych ludzi, jakich kiedykolwiek spotkałem.

Nie wygląda na człowieka, który płata figle…

On je ciągle robi. Każdego dnia coś wymyśla. Ja po treningu wracam do domu i zapisuję w zeszycie wszystko, co Guma zrobił lub powiedział. W zeszłym sezonie już na pierwszym treningu zespołu powiedział z poważna miną Jakubowi Bednarukowi: „Trenerze, podzielmy jutro rano drużynę na dwie grupy;  Samik i ja pójdziemy do domu, reszta będzie trenować”. Taki właśnie jest Guma. Każdy, kto go zna, wie na co go stać.

Przez rok razem graliście w ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle, a dwa lata temu ponownie spotkaliście się w jednej drużynie. Czy w takim razie znając jego skłonności do żartów, podjął pan dobrą decyzję?

To była najlepsza decyzja w mojej karierze. Gram z przyjacielem w jednej drużynie, w której są też świetni młodzi ludzie, w fajnym mieście. Jestem blisko mojego kolegi Stephane’a Antigi, który również mieszka w Warszawie. Nie chciałem grać w klubie, który nie będzie moim miejscem. W tym przypadku wiedziałem, że będzie Guma… i Guma jest.

Kibice ciągle wierzyli, że Paweł Zagumny może jeszcze wystąpi w biało-czerwonej koszulce. W Katowicach zrozumieli, że to już niemożliwe. Nie myśli pan, że mógłby jeszcze pograć w reprezentacji, skoro w PlusLidze nadal możemy go podziwiać.

Nie jest jeszcze tak stary, więc może grać w ONICO AZS-ie Politechnice Warszawskiej. Jednak mówimy o dwóch różnych sprawach. Karierę reprezentacyjną zakończył w najlepszym momencie, jako mistrz świata. Każdy chciałby odejść w glorii chwały. Ja osobiście w pełni popieram jego decyzję.

Więcej w serwisie pzps.pl

źródło: pzps.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-09-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved