Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > GS Olsztyn: Jedna wygrana i dwie porażki Polek w pierwszej serii

GS Olsztyn: Jedna wygrana i dwie porażki Polek w pierwszej serii

fot. FIVB

Trzy polskie pary rozpoczęły rywalizację w turnieju głównym kobiet Grand Slam w Olsztynie. Katarzyna Kociołek i Martyna Wardak w pierwszym meczu zderzyły się z brazylijską ścianą, swój mecz przegrały również Jagoda Gruszczyńska i Dorota Strąg. Jako jedyne zwycięskie z pierwszego meczu wyszły Kinga Kołosińska i Monika Brzostek.

Rozpoczął się turniej główny kobiet Grand Slam w Olsztynie z udziałem trzech polskich par. Jako pierwsze na boisko w środę rano wybiegły Jagoda Gruszczyńska i Dorota Strąg, a ich rywalkami były Ana Gallay i Georgina Klug z Argentyny. W pierwszym secie biało-czerwone próbowały nawiązać wyrównaną walkę z rywalkami, które wydawały się być w ich zasięgu. Niestety, przegrały końcówkę seta. W drugiej partii siatkarki z Ameryki Południowej dominowały już niepodzielnie i pewnie wygrywając do 14, zeszły z boiska jako zwyciężczynie. Przed Polkami jeszcze dwa mecze grupowe z parami niemieckimi, dziś jeszcze zagrają Laurą Ludwig i Kirą Walkenhorst, triumfatorkami ostatniego turnieju w Hamburgu.



Ze światową czołówką przyszło w pierwszym meczu zmierzyć się Katarzynie Kociołek i Martynie Wardak. Rywalkami Polek były rozstawione z numerem 2 w turnieju Brazylijki Larissa França i Talita Antunes. Biało-czerwone dość szybko przekonały się, ile im jeszcze brakuje, by walczyć jak równy z równym z najlepszymi zespołami na świecie. W pierwszym secie Polki zdobyły zaledwie 9 punktów, w drugim przewaga rywalek była jeszcze większa – Brazylijki wygrały do 6. Dwa pozostałe mecze grupowe z parami z Holandii i Chin Kociołek i Wardak rozegrają w czwartek.

Występ Kingi Kołosińskiej i Moniki Brzostek do końca stał pod znakiem zapytania. – Jeśli Kingę jeszcze przed meczami w Olsztynie lub w trakcie cokolwiek zaboli, to odpuszczamy – zapowiadała Monika Brzostek, nawiązując do urazu pleców swojej partnerki. Wszystko jest jak na razie jednak w porządku i Polki przystąpiły do pierwszego spotkania. W nim zmierzyły się z Alise Lece i Martą Ozoliną z Łotwy, które znalazły się w turnieju dzięki „dzikiej karcie”. Polki kontrolowały wynik w pierwszej partii i dość spokojnie wygrały do 17. W drugim secie biało-czerwone zagrały bardzo dobrze, ponownie pokonały rywalki, tym razem do 15, i zanotowały na koncie swoją pierwszą wygraną w tym turnieju. Jeszcze dziś Kinga i Monika zagrają z parą z Kanady.

grupa A:
Laboureur/Sude GER [16] – Humana-Paredes/Pischke CAN [17] 2:1
(17:21, 21:14, 15:12)
Kołosińska/Brzostek POL [1] – Lece/Ozolina LAT [32] 2:0
(21:17, 21:15)

grupa B:
van der Vlist/van Gestel NED [15] – Wang/Yue CHN [18] 0:2
(14:21, 17:21)
Larissa/Talita BRA [2] – Kociołek/Wardak POL [31] 2:0
(21:9, 21:6)

grupa C:
Gallay/Klug ARG [14] – Gruszczyńska/Strąg POL [30] 2:0
(21:17, 21:14)
Ludwig/Walkenhorst GER [3] – Bieneck/Großner GER [19] 2:1
(17:21, 21:17, 15:8)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved