Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Grzegorz Wójtowicz: Z meczu na mecz graliśmy coraz lepiej

Grzegorz Wójtowicz: Z meczu na mecz graliśmy coraz lepiej

fot. ZAKSA Strzelce Opolskie

– Ciężko powiedzieć jak będzie wyglądał kolejny sezon. Mam nadzieję, że zbudujemy taki skład, który pozwoli nam na spokojną walkę o ligowe punkty, a nie o rozpaczliwą walkę o utrzymanie – zaznaczył przyjmujący ekipy ze Strzelec Opolskich, Grzegorz Wójtowicz.

Siatkarze ZAKSY Strzelce Opolskie przez turniej finałowy II ligi przeszli jak burza. Swój marsz do I ligi zaczęli od wygranej z Chrobrym Głogów. – Był to nasz najsłabszy mecz w całym turnieju. Cieszymy się jednak, że potrafiliśmy go wygrać dość pewnie, poza pierwszym setem – skomentował Grzegorz Wójtowicz, przyjmujący ZAKSY, która w drugim meczu grupowym szybko rozprawiła się z Treflem Lębork. – Przed meczem wiedzieliśmy, że jest to młoda, aczkolwiek bardzo zdolna drużyna. Musieliśmy z nią grać bardzo cierpliwie. Okazało się, że w tym meczu plan wykonaliśmy w 100%, a dzięki temu byliśmy już naprawdę blisko awansu – dodał zawodnik zespołu ze Strzelec Opolskich.



Po fazie grupowej na placu boju zostały cztery drużyny, które miały jeszcze po dwa mecze do rozegrania. Podopieczni Rolanda Dembończyka w kolejnej bitwie lekko, łatwo i przyjemnie rozprawili się z Legią Warszawa, a wygrana 3:0 już wówczas dała im pewny awans do wyższej klasy rozgrywkowej. – Przyznam, że przed tym meczem nie było wielkich nerwów. Po dwóch wygranych spotkaniach czuliśmy się naprawdę pewni siebie. Z meczu na mecz graliśmy lepszą siatkówkę i nie braliśmy pod uwagę innego wyniku niż nasze zwycięstwo – podkreślił siatkarz ZAKSY, która w ostatnim meczu wygrała jeszcze z Politechniką Lublin, choć dla obu zespołów wynik pojedynku nie miał już żadnego znaczenia. – Myślę, że warto zastanowić się nad sensem rozgrywania takich meczów. Szkoda zdrowia zawodników. okazało się, że zawodnik z Lublina doznał kontuzji palca i musiał opuścić boisko. Mimo tego, że był to mecz bez znaczenia, to chłopaki świetnie sobie dali radę, a kibicom mogliśmy w ten sposób podziękować za cały sezon fantastycznego dopingu, nie tylko w naszej hali – dodał Wójtowicz.

Przed działaczami ZAKSY trudne zadanie, bowiem muszą teraz zbudować solidny skład, który będzie w stanie namieszać na zapleczu PlusLigi. – Ciężko powiedzieć jak będzie wyglądał kolejny sezon. Mam nadzieję, że zbudujemy taki skład, który pozwoli nam na spokojną walkę o ligowe punkty, a nie o rozpaczliwą walkę o utrzymanie – zaznaczył przyjmujący ekipy ze Strzelec Opolskich, która jest już kolejnym przedstawicielem siatkówki na Opolszczyźnie, który zagra w I lidze. – Od lat mamy w regionie dwa zespoły z tradycjami, czyli ZAKSĘ i Stal. W tamtym sezonie do I ligi dołączył Mickiewicz Kluczbork, a teraz my. Widząc jak zapełniała się nasza hala w tym sezonie, mam nadzieję, że jeszcze więcej kibiców będzie przychodziło do hali w Strzelcach Opolskich. Mecze derbowe będą dodatkowym smaczkiem, a zagramy ich aż cztery, więc będzie się działo – zakończył Grzegorz Wójtowicz.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-05-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved