Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Grzegorz Słaby: Zasłużyliśmy na awans do PlusLigi

Grzegorz Słaby: Zasłużyliśmy na awans do PlusLigi

fot. Jacek Cholewa

Znamy już mistrza I ligi mężczyzn. Okazała się nim drużyna z Katowic, która mimo końcowego triumfu nie może być w pełni usatysfakcjonowana. Wszystko przez regulamin, zamykający PlusLigę i nie pozwalający przez to awansować do najwyższej klasy rozgrywkowej.

GKS Katowice w tym sezonie dokonał niemożliwego. Jako beniaminek sięgnął po mistrzostwo I ligi, pokonując SMS Spała. Do tego trzeba podkreślić, że katowiczanie ponieśli zaledwie osiem porażek: pięć w fazie zasadniczej, dwie w rywalizacji finałowej z SMS-em oraz jedną w Pucharze Polski z Asseco Resovią Rzeszów. To bez wątpienia spektakularny bilans, co w rozmowie z Katowickim Sportem potwierdza szkoleniowiec GKS-u Grzegorz Słaby. – Graliśmy równo, więc na pewno zasłużyliśmy na mistrzostwo i awans do PlusLigi – stwierdził trener, dodając: – Obejmowałem zespół w ostatnim meczu sezonu zasadniczego II ligi, później, przez play-off, półfinały i finały na tamtym szczeblu przeszliśmy śpiewająco, z jedną tylko porażką. Awansowaliśmy do I ligi, postawiliśmy sobie za cel kolejny awans i go zrealizowaliśmy. Nim jednak to się stało, musieliśmy skompletować ekipę, która byłaby gwarancją kolejnego sukcesu. Oczywiście, wszystko musiało się obracać w możliwościach budżetowych, nie zrobiliśmy nic na wyrost. 

Grzegorz Słaby zaznacza, że to konsekwentna praca doprowadziła jego ekipę do końcowego triumfu. Jednak szczyt formy nie przyszedł w zaplanowanym momencie. – Wykonaliśmy solidną pracę przed sezonem oraz w jego trakcie. Nie ukrywam, że szczyt formy miał przyjść wcześniej, na finisz rozgrywek o Puchar Polski, końcówkę sezonu zasadniczego i dwie pierwsze rundy play-off. Wygraliśmy w nich z Siedlcami oraz Szczecinem, spełniając nasze oczekiwania. W finale I-ligowej rywalizacji z drużyną ze Spały już nie byliśmy tak błyskotliwi. Graliśmy nierówno i obok świetnych momentów zanotowaliśmy dwie przegrane. Ujmując sprawę plastycznie, jako zespół jechaliśmy już na oparach. Niemniej zwyciężyliśmy i to jest najważniejsze – oznajmił szkoleniowiec.



GKS Katowice w najważniejszych momentach mógł liczyć na wsparcie kibiców. Wypełniona do granic możliwości hala poniosła siatkarzy do zwycięstwa. – Fajnie jest wygrywać decydujące spotkanie przed własną publicznością. Przed nim było wiele niepokojów i sam apelowałem do kibiców, by nas wsparli. Bardzo nam pomogli i chciałbym im za to podziękować. Ta publiczność zasługuje na coś więcej, ale musimy się wykazać cierpliwością. Nie mam zamiaru wypowiadać się o obowiązujących przepisach, które zresztą od przyszłego sezonu będą zmienione. Na razie zagraliśmy o pietruszkę. Wchodzimy – zakładam – decyzją władz do PlusLigi, zaś w zgodzie z nowym regulaminem opuszczą ją dwa najsłabsze zespoły. A zatem zasada „ratuj się, kto może” będzie obowiązywała, począwszy już od okresu transferowego. A co dopiero w trakcie sezonu. Na razie jednak czekamy – zakończył Słaby.

źródło: katowickisport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-05-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved