Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Grzegorz Słaby: Każdy z nas chce wygrać ligę

Grzegorz Słaby: Każdy z nas chce wygrać ligę

fot. Jacek Cholewa

GKS Katowice w trzech meczach wygrał półfinałową rywalizację z Espadonem Szczecin w rozgrywkach I ligi mężczyzn i ze spokojem przygotowuje się do finału rozgrywek. – Czekamy spokojnie na przeciwnika, z którym zagramy w finale. Teraz mam chwilę, by podleczyć zawodników, ponieważ końcówka sezonu jest bardzo wyczerpująca, a chcemy być w stu procentach gotowi na walkę w finale. Nastroje są bardzo dobre, bo zespół realizuje cele, które sobie wyznaczył – mówi trener katowickiej ekipy, Grzegorz Słaby.

Po dwóch wygranych meczach u siebie GKS Katowice swoje medalowe aspiracje w I lidze musiał potwierdzić podczas wyjazdowego meczu w Szczecinie. Drużyna Espadonu była budowana z myślą nie tylko o awansie do czołowej czwórki, dającej prawo do aplikowania do PlusLigi, ale także o grze o medale na zapleczu ekstraklasy. Byliście przygotowani na ciężką walkę?



Grzegorz Słaby: Cele Espadonu w tym sezonie były takie same jak naszej drużyny, dlatego konfrontacja katowicko-szczecińska zapowiadała się bardzo emocjonująco. Byliśmy przygotowani i spodziewaliśmy się takiego meczu, w którym przeciwnik postawi wszystko na jedną kartę. Jestem bardzo zadowolony z tego, jak mentalnie wytrzymaliśmy presję. Cały mecz goniliśmy wynik, by zagrać najlepszego seta w najważniejszym momencie. To pokazuje klasę zawodników, którymi dysponujemy.

Rywal ze Szczecina ma swoje wielkie ambicje. Wierzyliście, że jesteście zdolni zakończyć rywalizację w trzech meczach?

– Wierzyliśmy, bo wiem, jak dużo pracy włożyliśmy w to, aby móc zakończyć rywalizację w trzech meczach z tak dobrym zespołem, jak Espadon. Zawsze najważniejszy i najtrudniejszy do wykonania jest ciężki trening, gdy nikt nie patrzy. A co do hali, to jakieś obawy były, bo przecież w rundzie zasadniczej nie ugraliśmy nawet seta, ale wtedy zespół ze Szczecina zagrał świetne spotkanie i w pełni zasłużył na wygraną.

W pierwszym secie ostatniego meczu w Szczecinie było dużo błędów, drugiego wygraliście, w trzecim znów przegrana, a od czwartego przewaga GKS-u. Skąd taka metamorfoza?

Trochę czasu nam zajęło dostosowanie się do hali. Dodatkowo wiedzieliśmy, że Espadon rzuci się na nas od początku spotkania. Byliśmy cierpliwi, a z każdą akcją grało nam się lepiej. Dużo pomogli Karol Butryn i Łukasz Jurkojć. Mecz do pięknych nie należał. Rozgrywający w naszym zespole i w Szczecinie to klasowi gracze, którzy potrafią rozrzucić każdy blok. Dlatego mieliśmy taką wojnę na zagrywce, by odrzucić przeciwnika od siatki. W tie-breaku złapaliśmy dobrą relację blok-obrona. Właśnie dzięki zagrywce i małej liczbie błędów własnych wygraliśmy tak pewnie ostatnią partię.

Kto będzie finałowym rywalem GKS-u? Ślepsk Suwałki czy SMS PZPS Spała?

Czekamy spokojnie na przeciwnika, z którym zagramy w finale (w play-off jest 2-0 dla zespołu ze Spały – przyp. red.). Teraz mam chwilę, by podleczyć zawodników, ponieważ końcówka sezonu jest bardzo wyczerpująca, a chcemy być w stu procentach gotowi na walkę w finale. Nastroje są bardzo dobre, bo zespół realizuje cele, które sobie wyznaczył. Każdy z nas chce wygrać ligę i robimy wszystko, by to nasze marzenie zrealizować.

źródło: pzps.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved