Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Grzegorz Ryś: Warto być przygotowanym na niepopularne rozwiązania – cz. 2

Grzegorz Ryś: Warto być przygotowanym na niepopularne rozwiązania – cz. 2

fot. archiwum

– Jeśli do końca kwietnia w Europie i na świecie utrzyma się wysoki poziom zakażeń, to lipcowy termin igrzysk okaże się niemożliwy do utrzymania. Sądzę, że decyzja o terminie igrzysk olimpijskich będzie sporym wyzwaniem dla osób decydujących w MKOL – powiedział w drugiej części rozmowy ze Strefą Siatkówki Grzegorz Ryś.

Obecnie we Włoszech jest największe epicentrum epidemii w Europie. Czy może to wpłynąć na decyzje naszych rodaków, którzy nie będą chcieli kontynuować swojej siatkarskiej przygody w Serie A?



Grzegorz Ryś: – Obecnie nie można rozważać takiej opcji. Nie wiemy jak będzie wyglądać rozwój pandemii za kilka tygodni i gdzie będą największe skupiska osób zarażonych. Oby było ich jak najmniej. Prawdopodobnie nowy sezon ligowy rozpocznie się z opóźnieniem i jest jeszcze sporo czasu na podjęcie decyzji. Trzeba zaczekać aż unormuje się sytuacja. Oczywiście, przy niekorzystnym rozwoju pandemii możliwe są różne scenariusze, ja osobiście wolałbym zaczekać. Na pewno polscy siatkarze i siatkarki będą podejmować decyzje adekwatne do aktualnej sytuacji. Póki co jest zbyt wiele niewiadomych, aby przypuszczać jakie mogą być optymalne decyzje.

Liga Narodów została przeniesiona na okres po igrzyskach olimpijskich. Nawet gdyby sytuacja pandemiczna powoli zaczęła się uspokajać, to i tak chyba reprezentacje będą miały duży problem?

– Mimo zapewnień organizatorów nie mamy pewności czy igrzyska odbędą się w zaplanowanym terminie. Przeniesienie Ligi Narodów spowoduje spory bałagan w przygotowaniach do igrzysk, gdyż VNL była jedną z najważniejszych imprez w kalendarzu FIVB przed Tokio. Brak określonej ilości spotkań może skutecznie zakłócić tok przygotowań. Igrzyska są najważniejszymi zawodami w czteroletnim cyklu olimpijskim i czołowe zespoły z dużym wyprzedzeniem miały dopięte wszelkie szczegóły na okres od maja do lipca tego roku. Jeśli igrzyska odbędą się w zaplanowanym terminie, to obecna przerwa w rozgrywkach ligowych może spowodować spore zamieszanie w kalendarzu, gdyż nie wiemy jakie będą decyzje odnośnie dokończenia rozgrywek ligowych, jak i pucharowych. Prawdopodobnie na początku kwietnia zapadną kolejne decyzje w CEV i wtedy będziemy mogli coś więcej powiedzieć jak mógłby wyglądać najważniejszy etap przygotowań do Tokio. Na pewno nie jest to komfortowa sytuacja dla naszej reprezentacji, a podobne problemy mają również inni.

Piłkarskie EURO zostało przełożone na następny rok. A igrzyska olimpijskie są według pana zagrożone?

– Igrzyska olimpijskie są imprezą o zasięgu światowym i decyzja o ewentualnym przesunięciu terminu na jesień lub przyszły rok całkowicie przewraca do góry nogami kalendarz sportowy we wszystkich dyscyplinach na całym świecie. W siatkówce zabraknie terminu, aby rozegrać Ligę Narodów, rozgrywki ligowe być może będą musiały zostać zmodyfikowane, nie mówiąc już o kwalifikacjach do mistrzostw Europy, które są zaplanowane na drugą połowę sierpnia. Jeśli uda się mocno ograniczyć rozwój pandemii, to istnieje jeszcze szansa na planowe rozpoczęcie igrzysk. Niestety, już pojawiają się sygnały od zawodników ze sportów indywidualnych, że napotykają na trudności w przygotowaniach. W ich przypadku przerwa w treningach dłuższa niż kilka tygodni nie pozwoli na optymalne przygotowanie i trafienie z „formą” na konkretny dzień będzie czystym przypadkiem. Pamiętajmy, że lekkoatleci, ciężarowcy, kajakarze czy wioślarze mają szczegółowe plany rozpisane bardzo często na 3-4 lata i sytuacja, z którą obecnie mamy do czynienia, może im przeszkodzić w zdobyciu medalu olimpijskiego. Jeśli do końca kwietnia w Europie i na świecie utrzyma się wysoki poziom zakażeń, to lipcowy termin igrzysk okaże się niemożliwy do utrzymania. Sądzę, że decyzja o terminie igrzysk olimpijskich będzie sporym wyzwaniem dla osób decydujących w MKOL.

Polacy byli jednymi z kandydatów do medalu w Tokio, ale już pojawiają się głosy, że niektórzy siatkarze nie wyobrażają sobie igrzysk przy takiej pandemii koronawirusa. Czy zatem los może zabrać szansę przynajmniej niektórym z biało-czerwonych na sukces w igrzyskach, bo są oni już doświadczonymi zawodnikami i na kolejne igrzyska mogą się nie załapać?

– Aby optymalnie przygotować się do występów w Tokio, potrzebny jest trening fizyczny, techniczny, taktyczny i mentalny. Nic tak nie zakłóca codziennej pracy jak świadomość problemów, które nas obecnie otaczają. Dla zawodników na najwyższym poziomie sportowym przygotowanie mentalne jest jednym z najważniejszych etapów pracy. Ważna jest również determinacja i dążenie do celu. I bez odpowiedniego komfortu psychicznego nie da się skupić na kolejnym meczu i kolejnym przeciwniku. Dlatego też pojawiają się głosy o zmianie terminu igrzysk, gdyż zawodnicy chcieliby optymalnie przygotować się do występów. Dla kilku naszych starszych reprezentantów występy w Tokio mogą okazać się ostatnimi w biało-czerwonych barwach i mam nadzieję, że mimo wszystko zagrają tam bardzo dobrze przygotowani pod każdym względem i wrócą z medalem olimpijskim.

A jak duże piętno według pana koronawirus odciśnie na siatkówce? W czym widzi pan największe zagrożenia?

– Obawiam się, że dzisiaj nikt nie wie jakie mogą być konsekwencje pojawienia się koronawirusa i jaki wpływ na siatkówkę zaobserwujemy w najbliższym roku. Przy dłuższej przerwie w rozgrywkach jedynym pozytywnym akcentem może być możliwość wypoczynku i regeneracji zawodników. Wiemy jak niewiele wolnego mają zawodnicy reprezentacji Polski w trakcie roku i jak mocno są obciążani dużą ilością spotkań. Dla nich taka przymusowa przerwa jest niezwykle cenna. Można przypuszczać, że nastąpią duże zmiany w kalendarzu rozgrywek ligowych, jak i występów zespołów w pucharach europejskich. FIVB i CEV również będą korygować kalendarz imprez międzynarodowych. Przypuszczam, że najbliższy rok oraz sezon ligowy może być znacząco zmodyfikowany, a władze siatkarskie będą podejmować trudne decyzje, aby na nowo ułożyć terminarz gier na najbliższe miesiące. Pojawiają się również obawy klubów o zabezpieczenie finansowe ze strony sponsorów, a co za tym idzie – zabezpieczenie środków na kontrakty zawodników, sztabów szkoleniowych, utrzymanie zespołów, na podróże w trakcie sezonu itp. Być może czeka nas trudne kilkanaście miesięcy. Najlepiej byłoby, gdyby taki scenariusz nie spełnił się, jednakże obserwując bieżące wydarzenia, warto być przygotowanym na różne, często niepopularne, rozwiązania.

Zobacz również:
Pierwsza część rozmowy z Grzegorzem Rysiem

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Igrzyska Olimpijskie, ligi zagraniczne, siatkówka światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-03-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved