Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Grzegorz Ryś: Nikt przed MŚ nie stawiał, że Polacy zdobędą złoty medal

Grzegorz Ryś: Nikt przed MŚ nie stawiał, że Polacy zdobędą złoty medal

fot. archiwum

– Być może będzie to przełom nie tylko dla Bartka, ale też dla reprezentacji, która jeśli utrzyma taki poziom gry, to może być nieosiągalna dla innych rywali – powiedział po zdobyciu przez biało-czerwonych tytułu mistrza świata Grzegorz Ryś, były trener polskich reprezentacji młodzieżowych, a obecnie szkoleniowiec Izraela.

O ile łatwiej jest coś zdobywać, o tyle trudniej jest czegoś bronić. Biało-czerwoni obronili mistrzowski tytuł. Duża jest to niespodzianka?



Grzegorz Ryś: – Nikt przed mistrzostwami nie stawiał, że nasz zespół zdobędzie złoty medal. W ogóle trudno było spodziewać się miejsca na podium. Wprawdzie w Lidze Narodów nasz zespół grał ze zmiennym szczęściem, awansował do Final Six, ale w nim już nic nie ugrał. Jednak na Memoriale Wagnera było widać, że ta drużyna prezentuje już pewien styl i poziom gry. Już wówczas pokonała Rosjan, wysyłając sygnał do rywali, że Polacy mogą być mocni na mistrzostwach świata. Według mnie duże znaczenie miało też rotowanie składem. Heynen szybko przekonał drużynę do swojej filozofii, a potem konsekwentnie realizował swoją strategię. Dlatego wielu zawodników przewinęło się przez pierwszą szóstkę. Nawet jeszcze w mistrzostwach świata pierwsze mecze były grane w różnym zestawieniu, ale w kolejnej rundzie skład był coraz bardziej stabilny. Wykrystalizowała się szóstka, która w decydujących meczach zagrała niezwykle skutecznie. Pewnie pokonaliśmy Serbów. Z Amerykanami wprawdzie wygraliśmy 3:2, ale w piątym secie na parkiecie to my dominowaliśmy. A mecz z Brazylią był ukoronowaniem całego turnieju. Pewne akcje, siła w ataku i bezradność rywali, czego konsekwencją jest złoty medal dla Polaków.

Przed mistrzostwami faworytami do medali byli Rosjanie, Francuzi, Włosi, Amerykanie, a w finale zagrali Polacy i Brazylijczycy. O czym to świadczy?

– Według mnie świadczy to o bardzo wyrównanym poziomie drużyn, które mogą walczyć o złoty medal. Pewnie gdyby ten turniej odbył się za dwa tygodnie, to kolejność mogłaby być zupełnie inna. Rosjanie w minionych latach prezentowali bardzo równą dyspozycję, ale w ostatniej fazie turnieju porażka z Brazylijczykami wypchnęła ich poza strefę medalową. Włosi, którzy byli kandydatami do czwórki, zarówno z Polską, jak i z Serbią zagrali beznadziejne spotkanie. Było to dla mnie olbrzymie zaskoczenie. Myślę, że dla nich samych był to duży wstrząs, że w tak kiepskim stylu pożegnali się z mistrzostwami. Być może o niektórych wynikach decydowała dyspozycja dnia, pewne niuanse, niezbyt dokładna realizacja założeń taktycznych. Wszystkie zespoły miały swoje wzloty i upadki. Brazylijczycy nie przyjechali w najsilniejszym składzie. Brakowało im kontuzjowanych Lucarellego i Mauricio. Wyrównany poziom w czołówce sprawił, że bardzo istotne było nastawienie na konkretny mecz.

Wspomniał pan o wzlotach i upadkach. Polaków też one dotknęły. Po meczu z Francją byli jedną nogą poza turniejem, a po spotkaniu z Serbią wszystko się odwróciło. Który moment według pana był przełomowy w tym turnieju?

– Faktycznie, ten zespół kształtował się w trakcie turnieju. Być może potrzebna była mu porażka z Argentyną, aby na nowo się zmobilizował, stworzył jedną całość. Po meczu z Francją stanęliśmy pod ścianą. Istotne było, że w meczu z Serbią zagraliśmy bardzo skutecznie. Być może był to moment przełomowy, który sprawił, że zespół nagle zyskał nową jakość, która pozwoliła mu pokonywać inne zespoły. Zresztą sami zawodnicy podkreślali, że porażka z Argentyną zmobilizowała ich do takiej gry, żeby taka wpadka więcej się nie powtórzyła. Sportowa złość wyzwoliła w nich dodatkową energię. Być może dzięki niej doszli do finału, a później go wygrali.

A dużym zaskoczeniem był dla pana wystrzał formy Bartosza Kurka?

– To jest największa tajemnica tego zespołu i zagadka samego Heynena. Chyba uznał on, że Bartek może wrócić do gry na najwyższym światowym poziomie. Być może znalazł klucz do jego psychiki. Wierzył w to, że Bartek mimo nierównej postawy odpali w mistrzostwach świata. Okazało się, że ta strategia się sprawdziła. Być może będzie to przełom nie tylko dla Bartka, ale też dla reprezentacji, która jeśli utrzyma taki poziom gry, to może być nieosiągalna dla innych rywali.

A co można zrobić, żeby utrzymać ten poziom, żeby nie powtórzyła się sytuacja z poprzednich lat, kiedy to po wielkich sukcesach przychodziły sportowe dołki?

– Po zdobyciu mistrzostwa świata Rezende powiedział, że miał świadomość, że będzie mu bardzo trudno zmobilizować zespół do pracy, która zaowocuje obroną tytułu mistrzowskiego i sukcesami w kolejnych imprezach. Wiedział, że jego drużyna musi pracować więcej i ciężej, bo inne zespoły zrobią wszystko, żeby pokonać Brazylijczyków w kolejnym turnieju. Być może to jest recepta na sukces Polaków w kolejnych latach. Pewnie trener Heynen będzie musiał znaleźć kolejne nowe metody i sposoby, aby dotrzeć do naszego zespołu, aby jeszcze bardziej podnieść jakość pracy i zmobilizować zawodników. Przed nami są mistrzostwa Europy, kwalifikacje olimpijskie i igrzyska, jeśli się do nich dostaniemy. Nie będzie łatwo walczyć o złoty medal olimpijski, bo inne zespoły z czołówki będą starały się wyciągnąć wnioski z tego turnieju i znaleźć receptę na pokonanie naszego zespołu.

A z Leonem będzie łatwiej?

– Tego nie wiem. Można przypuszczać, że Leon będzie dużym wzmocnieniem naszej reprezentacji. Będziemy mieli duże pole manewru na pozycji przyjmującego. Nasza jakość gry powinna wzrosnąć, ale trzeba będzie to udowodnić na boisku. trener Heynen musi umiejętnie wkomponować Leona w zespół. Słyszałem, że został on bardzo życzliwie przyjęty przez innych zawodników. Z adaptacją w grupie problemów więc być nie powinno, ale ważny będzie aspekt pracy treningowej, bo na pewno potrzebny będzie czas, aby ta drużyna się dotarła z Leonem.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, mistrzostwa świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-10-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved