Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Grzegorz Ryś: Czekają nas trudne decyzje władz PlusLigi i CEV – cz. 1

Grzegorz Ryś: Czekają nas trudne decyzje władz PlusLigi i CEV – cz. 1

fot. archiwum

– Im dłuższa będzie przerwa, tym trudniej będzie również wznowić rozgrywki krajowe i międzynarodowe. Dlatego też sam nasuwa się wniosek, że przy przerwie dłuższej niż 4-5 tygodni dokończenie sezonu ligowego i pucharów europejskich nie będzie miało sensu – powiedział Grzegorz Ryś w pierwszej części rozmowy ze Strefą Siatkówki.

Koronawirus sparaliżował życie ludzi na całym świecie, wywrócił do góry nogami gospodarkę, kulturę i sport. Chyba nikt się tego nie spodziewał?



Grzegorz Ryś: Jesteśmy świadkami niezwykłej sytuacji w skali całego świata. Do niedawna mogliśmy oglądać podobne wydarzenia w różnych filmach, niestety obecnie doświadczamy tego na własnej skórze. Widzimy jak rządy państw na całym świecie próbują kolejnymi decyzjami zapanować nad rozprzestrzenianiem się wirusa. Przechodzimy pewnego rodzaju test procedur przygotowanych na tego typu sytuacje i to w warunkach rzeczywistych. Obserwujemy wstrzymanie aktywności zawodowej wielu grup społecznych, w tym sportowców, jednocześnie życie towarzyskie zostało ograniczone do minimum. Widać jaką delikatną siecią powiązany jest cały świat i jak łatwo jest zaburzyć funkcjonowanie gospodarki światowej. Miejmy nadzieję, że uda się nam wszystkim zapanować nad pandemią i wkrótce powrócimy do normalności.

Początkowo podjęto próbę kontynuowania rozgrywek ligowych bez udziału publiczności, ale chyba nie miało to większego sensu, bo kibice są nieodłącznym elementem sportu?

– Można przypuszczać, że rozegranie jednej kolejki ligowej bez udziału publiczności byłoby zasadne, jednakże na dłuższą metę byłoby to niemożliwe, nawet jeśli te spotkania można było obejrzeć w telewizji. Trudno wyobrazić sobie mecze fazy play-off, czyli te najbardziej emocjonujące w całym sezonie, rozgrywane w pustych halach. Tym bardziej, że w przeciągu kilku dni sytuacja w Polsce i Europie pogorszyła się i to znacznie. Mimo wszystko ważniejsze jest zdrowie kibiców i ludzi związanych ze sportem.

W LSK rozegrano chociaż rundę zasadniczą na podstawie której można wyłonić ewentualnie medalistów, gorsza sytuacja jest w PlusLidze. Taki stan może wywołać wiele komplikacji?

– Największym problemem jest obecnie brak możliwości trenowania. Coraz więcej zespołów żeńskich i męskich zawiesza zajęcia sportowe. Tydzień przerwy w treningach z reguły nie powinien wpłynąć na dyspozycję zawodniczek i zawodników, jednak dłuższa przerwa niekorzystnie odbije się na dyspozycji zespołów i powrót do meczów ligowych po kilku tygodniach może spowodować, że wyniki spotkań będą zaskakiwać kibiców. A to znaczy, że nie da się toczyć rywalizacji sportowej na równych zasadach. Wypadnięcie z rytmu treningowego i meczowego musi odbić się na poziomie gry zespołów. Rozgrywki ligowe przerwano praktycznie tuż przed rundą play-off i oprócz LSK pozostałym drużynom zabrakło 1-2 kolejek do zakończenia rundy zasadniczej. Nie bardzo wiadomo jak wybrnąć z tej sytuacji, tym bardziej, że nikt nie wie, kiedy będzie można wznowić rozgrywki.

A czy według pana uda się dokończyć rozgrywki krajowe i europejskie czy raczej korona wirus to uniemożliwi?

– Jeśli nie uda opanować się sytuacji i ilość zakażeń koronawirusem będzie wzrastać, to trudno przypuszczać, że w najbliższych tygodniach będzie możliwe dokończenie rozgrywek. Kilka federacji w Europie zadecydowało o zakończeniu sezonu ligowego bez wyłonienia mistrza kraju. Być może będzie to jedyna możliwa decyzja, której możemy się spodziewać w najbliższych tygodniach, nie tylko w Polsce, ale i w pozostałych krajach. CEV powinien również podjąć decyzje dotyczące nie tylko rozgrywek pucharowych, ale i Euroligi, czyli Golden League i Silver League, a także kwalifikacji do mistrzostw Europy. Obawiam się, że w tym roku większość imprez w Europie, które mają być rozgrywane w maju i czerwcu, może zostać odwołana.

Jeśli założymy optymistyczny scenariusz, w którym do walki wrócą drużyny w europejskich pucharach czy PlusLidze, to chyba wyniki mogą być obciążone dużym marginesem przypadku, tym bardziej, że wiele zespołów obecnie nie trenuje?

– To jest jak wróżenie z fusów. Przy wydłużonym okresie przerwy w treningach powrót do wysokiej dyspozycji meczowej zajmie również sporo czasu. Wyniki meczów na pewno będą przypadkowe i nie będzie to miało nic wspólnego z rywalizacją sportową sprzed kilku tygodni. Im dłuższa będzie przerwa, tym trudniej będzie również wznowić rozgrywki krajowe i międzynarodowe. Dlatego też sam nasuwa się wniosek, że przy przerwie dłuższej niż 4-5 tygodni dokończenie sezonu ligowego i pucharów europejskich nie będzie miało sensu. Na pewno czekają nas trudne decyzje władz PlusLigi i CEV. Być może na początku kwietnia będzie możliwe dokonanie pełnej analizy aktualnej sytuacji i podjęcie właściwych decyzji.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary, Liga Siatkówki Kobiet, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-03-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved