Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Grzegorz Łomacz: Skra to uznana marka w Polsce

Grzegorz Łomacz: Skra to uznana marka w Polsce

fot. Aleksandra Twardowska

– Tworzymy kolektyw na boisku i poza nim. Widać i czuć podczas gry, że każdy chce sobie wzajemnie pomagać, a to jest kluczowe. Nikt nie wychodzi przed szereg i mam nadzieję, że tak zostanie do końca sezonu – pod względem atmosfery i treningów, jakie wykonujemy – powiedział Grzegorz Łomacz, rozgrywający PGE Skry Bełchatów.

Patrząc na historię pana klubowych doświadczeń, nasuwa się myśl, że nie lubi pan zmian? JW – 4 sezony, Trefl – 3, Cuprum – 3.



Grzegorz Łomacz: – Tak się akurat złożyło w mojej karierze, że w każdym z tych miejsc osiadłem na dłużej. Ale szczerze mówiąc, nie przywiązuję do tego jakiejś wielkiej wagi, bo tak naprawdę bardzo szybko aklimatyzuję się w każdym miejscu i staram się wypełniać swoje obowiązki najlepiej jak potrafię. Niemniej cieszę się, że nie musiałem zmieniać klubów zbyt często, chociaż generalnie w życiu lubię zmiany.

W Lubinie spędził pan trzy bardzo dobre sezony, wrócił do kadry narodowej. Dlaczego postanowił pan zmienić otoczenie?

– Skra Bełchatów to uznana marka w Polsce i Europie, więc nie ukrywam, że oferta z tego klubu bardzo mnie ucieszyła. Decyzję o przenosinach do Bełchatowa podjąłem bardzo szybko, równie szybko doszliśmy do porozumienia. Przyszedłem tam, żeby grać i wygrywać i nie ma co ukrywać, że marzy mi się złoty medal PlusLigi.

Brakowało tej adrenaliny związanej z walką o najwyższe cele?

– Zdecydowanie tak. Każdy sportowiec powinien mierzyć jak najwyżej i z tego powodu także bardzo się cieszę, że trafiłem do drużyny wicemistrza Polski. Mam nadzieję, że wyniki w całym sezonie będą inne, czyli znacznie lepsze niż w tym inauguracyjnym starciu z Jastrzębskim Węglem.

Niespełna dwa tygodnie temu przegraliście sparing z Jastrzębskim Węglem. W PlusLidze znów górą byli rywale, ale tym razem widzieliśmy zupełnie inny mecz.

– Wydaje mi się, że mecz stał na całkiem dobrym poziomie. Jastrzębianie zagrali bardzo dobrze, to trzeba oddać. Nam uciekł przede wszystkim trzeci set, bo tam w końcówce mieliśmy szansę na wygraną. Moim zdaniem był to moment, w którym spotkanie przechyliło się na korzyść gospodarzy, poczuli, że mogą wygrać.

Skrę oglądałam drugi raz w tym sezonie i za każdym razem miałam wrażenie, że tworzycie bardzo dobrze skomponowaną grupę.

– To prawda. Tworzymy kolektyw na boisku i poza nim. Widać i czuć podczas gry, że każdy chce sobie wzajemnie pomagać, a to jest kluczowe. Nikt nie wychodzi przed szereg i mam nadzieję, że tak zostanie do końca sezonu – pod względem atmosfery i treningów, jakie wykonujemy. Właśnie ta zespołowość powinna być i mam nadzieję będzie największą siłą Skry Bełchatów.

Miałam też odczucie, że złapał pan bardzo dobry kontakt z Miladem Ebadipourem?

– Zgadza się, bo to naprawdę fajny człowiek. Pierwszy raz wyjechał do zagranicznego klubu, ale zaaklimatyzował się błyskawicznie. Jest bardzo otwartą osobą i tak naprawdę każdy z nas z miejsca złapał z nim dobry kontakt. Albo raczej on złapał z nami, bo to on wszedł do nowego środowiska. W niczym nie widzi problemu, poza boiskiem jest minimalistą, nie potrzeba mu żadnych luksusów. Na boisku chce pomagać drużynie.

Czyli zburzył nasz polski stereotyp na temat Irańczyków?

– Co prawda zawsze gdzieś tam iskrzyło pod siatką, gdy się z nimi spotykaliśmy, ale nie należy od razu kategoryzować. Mecz to rywalizacja, ogromne emocje, różne rzeczy w ferworze walki się zdarzają. Nie tylko wtedy, gdy po drugiej stronie siatki stoją Irańczycy. Tak naprawdę jednak na prywatnym czy pozaboiskowym gruncie nie mieliśmy z nimi zbyt dużej styczności. Oceniając ich przez pryzmat „Ebadiego”, mam wyłącznie pozytywne odczucia. Czasami nawet dogryzamy sobie na temat wspólnych reprezentacyjnych doświadczeń – on lubi pośmiać się z nas, my z niego. Najważniejsze, że nikt nikomu nie ma niczego za złe.

Rozmawiała Ilona Kobus – plusliga.pl

źródło: plusliga.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved