Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Grzegorz Łomacz: Nasza dyspozycja może falować

Grzegorz Łomacz: Nasza dyspozycja może falować

fot. Klaudia Piwowarczyk

Reprezentacja Polski przegrała dwa z trzech spotkań rozegranych w Łodzi w ramach fazy grupowej Ligi Światowej. Teraz biało-czerwoni wybiorą się do Francji, by walczyć z trójkolorowymi, Brazylijczykami i Belgami. Później podopieczni Stephane’a Antigi wezmą udział w Final Six I dywizji, które odbędzie się w Krakowie. – Ta nasza dyspozycja może falować, jest to całkowicie normalne na tym etapie – tłumaczy Grzegorz Łomacz, rozgrywający naszej reprezentacji.

Polacy po dwóch turniejach fazy grupowej Ligi Światowej uzbierali zaledwie sześć oczek i zajmują dopiero 9. miejsce w tabeli. Ostatniego dnia zawodów w Atlas Arenie biało-czerwoni nie sprostali reprezentacji Francji. – Na pewno każda porażka nas boli. Ten mecz był grany „na styku”. Niuanse decydowały o tym, że przegraliśmy te końcówki. Uważam, że równie dobrze przy odrobinie szczęścia mogliśmy wygrać ten mecz 3:0. Niestety tak się nie stało, ale z tego spotkania wyciągniemy dużo materiałów do analizy. Takie mecze między innymi temu służą – przekonuje Grzegorz Łomacz.



Francuzi ostatniego dnia zawodów w Atlas Arenie odnieśli dość przekonujące zwycięstwo i pomimo zaciętych końcówek przez większą część spotkania to oni dyktowali warunki gry. – To co było zauważalne to bardzo dobra gra w bloku i obronie. Francuzi podbijali mnóstwo piłek i myślę, że w tym elemencie nas przebili. Rozgrywający reprezentacji Polski uspokaja i zaznacza, że nie należy przykładać aż tak dużej wagi do formy zespołu w aktualnym momencie przygotowań. Jak zatem Polacy potraktują kolejny turniej fazy grupowej w Nantes? – Ta nasza dyspozycja może falować, jest to całkowicie normalne na tym etapie. Będzie to i etap przygotowań, i jednocześnie walka na 100% – zapowiada kreator gry biało-czerwonych.

Zwykle pewne miejsce na pozycji przyjmującego w polskiej reprezentacji ma Michał Kubiak, który buduje formę na najważniejszy moment sezonu. Tymczasem ostatnio częściej widzieliśmy na boisku Rafała Buszka, Artura Szalpuka czy Bartosza Bednorza. Jak te zmiany wpływają na rozgrywającego? – Do każdego trzeba się dostosować. Moim zadaniem jest każdemu z nich dać taką piłkę, jakiej potrzebuje. Nie ma dla mnie to większego znaczenia, jaką kto ma charakterystykę ataku – wyjaśnia Łomacz. Największym zaskoczeniem in plus jest postawa Argentyńczyków, którzy w ciągu dwóch dni odnieśli dwa pierwsze zwycięstwa w Lidze Światowej, urywając punkty zarówno mistrzom olimpijskim, jak i mistrzom Starego Kontynentu. – Każdy tutaj daje z siebie co może, my mamy ten handicap w postaci turnieju finałowego u siebie. Czy postawa Argentyńczyków mnie zaskoczyła? Nie, to jest zawsze bardzo niebezpieczny zespół, tutaj pokazali się z dobrej strony. Tak jak mówiłem już wcześniej, gra każdej z drużyn, które grały w Łodzi, faluje i nie tyczy się to tylko nas – dodaje. Elementem, który szwankował w grze biało-czerwonych w trakcie minionego weekendu, była zagrywka. Zawodnicy często podkreślają, że na tak dużym obiekcie jak Atlas Arena trudno jest znaleźć właściwe punkty odniesienia. – Hala na pewno nie należy do najłatwiejszych. Każdy ma jednak takie same warunki i my nie możemy się tym usprawiedliwiać – kończy Łomacz.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-06-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved