Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Grzegorz Łomacz: To jest dopiero pierwszy kroczek

Grzegorz Łomacz: To jest dopiero pierwszy kroczek

fot. Katarzyna Antczak

W pierwszym meczu finałowym PlusLigi ze zwycięstwa 3:0 nad ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle mogli cieszyć się gracze z Bełchatowa. Choć spotkanie zakończyło się w trzech odsłonach, to w żadnej z nich nie brakowało zaciętej walki. – Dobrze przyjmowaliśmy, ale nie zagraliśmy idealnego spotkania. Mieliśmy swoje mankamenty i niedociągnięcia, czasem psuliśmy zagrywki seriami, mimo tego wyciągaliśmy końcówki, zagraliśmy z chłodną głową i z tego należy się cieszyć – podsumował pierwsze zwycięstwo rozgrywający bełchatowian, Grzegorz Łomacz.

We wszystkich trzech rozegranych w hali Energia setach różnica punktowa pomiędzy drużynami wynosiła zaledwie dwa punkty. Najwięcej emocji przyniosła trzecia część meczu, grana na przewagi. W niej bełchatowianie mieli w górze piłkę meczową, jednak swój atak w aut posłał Karol Kłos. – Byłem przekonany, że Karol Kłos tę piłkę skończy. Taka jest siatkówka, czasem trzeba na coś postawić i ja postawiłem na Karola. Wiele nie brakowało, ja się cieszę, że pomimo tego wyszliśmy z tego obronną ręką i wygraliśmy ten mecz – ocenił jedną z ostatnich akcji pojedynku z ZAKSĄ rozgrywający z Bełchatowa, Grzegorz Łomacz.



Jego drużyna za każdym razem dominowała w końcówkach, choć jak przyznał doświadczony siatkarz, nie był to bezbłędny mecz. – Dobrze przyjmowaliśmy, ale nie zagraliśmy idealnego spotkania. Mieliśmy swoje mankamenty i niedociągnięcia, czasem psuliśmy zagrywki seriami, mimo tego wyciągaliśmy końcówki, zagraliśmy z chłodną głową i z tego należy się cieszyć. Nie możemy popadać w hurraoptymizm. To jest dopiero pierwszy mecz, pierwszy kroczek, jeszcze czeka nas – mam nadzieję jedno – bardzo ciężkie spotkanie w Kędzierzynie-Koźlu – podsumował rozgrywający. Jednym z atutów PGE Skry Bełchatów była zagrywka, a ta często jest bronią bełchatowian w hali Energia. – Nie od dziś wiadomo, że w swojej hali czujemy się bardzo dobrze i wygrywamy tutaj. W tym meczu kibice na pewno dodali nam skrzydeł, widać po nas, że jestem w przysłowiowym gazie i mam nadzieję, że utrzymamy to do weekendu – zapowiedział Grzegorz Łomacz. Drugi pojedynek pomiędzy zespołami rozegrany zostanie w sobotę w Kędzierzynie-Koźlu, a jeśli do rozstrzygnięcia walki o złoty medal PlusLigi będzie potrzebny mecz numer trzy, odbędzie się on w niedzielę.

 

Cały materiał w serwisie polsatsport.pl

źródło: polsatsport.tv

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-05-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved