Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Grzegorz Kulikowski: Do ostatniej chwili nie wiedzieliśmy, czy pojedziemy

Grzegorz Kulikowski: Do ostatniej chwili nie wiedzieliśmy, czy pojedziemy

fot. wisla-warszawa.pl

Wisła Warszawa w sobotę nie pojechała na mecz przedostatniej kolejki rundy zasadniczej do Gliwic. Powody były dwa: awaria autokaru oraz wyeksploatowanie fizyczne zespołu. – Chcemy przeprosić kibiców, którzy udali się na Górny Śląsk. Do ostatniej chwili nie wiedzieliśmy, czy pojedziemy – tłumaczy prezes Wisły Grzegorz Kulikowski.

Mamy awarię klubowego autokaru. Liczyliśmy, że w sobotę rano odbierzemy go z serwisu Mercedesa i pojedziemy na mecz. Uszkodzenie okazało się jednak zbyt poważne. Nie byliśmy już w stanie zorganizować nowego pojazdu. Tę sytuację można było jeszcze rozwiązać, jadąc do Gliwic własnymi samochodami, ale w ostatniej chwili zadecydowałem, że zostaniemy w Warszawie – wyjaśnia prezes stołecznego klubu.



Myślałem w tym momencie o zdrowiu zawodniczek. W zespole pojawiły się urazy, a nasza kadra nie jest za szeroka. Tak naprawdę ostatnią możliwość normalnego trenowania mieliśmy w listopadzie. Kontuzje to efekt braku odpowiedniej liczby zajęć, np. na siłowni. My chcemy sezon dokończyć w zdrowiu. Problemem jest także bardzo duża liczba meczów. Występowaliśmy też w Pucharze Polski i nie odpuszczaliśmy spotkań. Praktycznie cały sezon gramy systemem środa-sobota. Nie rozumiem, czemu sezon regularny trwa tylko pięć miesięcy. Pojawiło się w naszym przypadku ostatnio również dużo starć pięciosetowych. Zespół jest maksymalnie wyeksploatowany. Mamy kłopoty z kontuzjami Alicji Markiewicz, Żanety Baran, Eweliny Mikołajewskiej, a Anna Gawęcka wraca po urazie kolana. Nie chciałem ich dodatkowo narażać – dodaje Grzegorz Kulikowski.

Warszawski klub nie mógł już prosić o zmianę terminu spotkania, bo w przedostatniej i ostatniej kolejce sezonu regularnego to jest niemożliwe. – Dlatego też w sobotę rano nie pisaliśmy w tej sprawie do związku. Wcześniej dwukrotnie w tym sezonie mieliśmy problemy z urazami zawodniczek i przekładaliśmy mecze. Chodzi mi o spotkania z MKS-em Dąbrowa Górnicza i Energetykiem Poznań. Sami także w tym sezonie otrzymywaliśmy prośby o przełożenie. Zgodziliśmy się oczywiście na zmianę terminów kilkukrotnie, m.in. pomogliśmy w ten sposób ekipie ze Szczyrku czy Dąbrowy Górniczej – przyznaje prezes Wisły. Do Gliwic pojechało kilku kibiców zespołu. – Chcemy ich bardzo przeprosić. Nie było wcześniejszej dla nich informacji, bo do ostatniej chwili nie wiedzieliśmy, czy wyjedziemy na spotkanie. W ramach rekompensaty będziemy chcieli ich zabrać autokarem klubowym na któryś z meczów wyjazdowych – zapewnia Grzegorz Kulikowski.

źródło: wisla-warszawa.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-02-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved