Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Grzegorz Kosok: Nastąpiła zmiana na plus

Grzegorz Kosok: Nastąpiła zmiana na plus

fot. Klaudia Piwowarczyk

Sporo wokół naszego zespołu się ostatnimi czasy działo. Nie chcę wnikać w szczegóły, bo był to dłuższy proces. Dziękujemy poprzedniemu szkoleniowcowi, a także dziękujemy nowemu za to, że do nas przyszedł, aby nas wspomóc. Myślę, że nastąpiła zmiana na plus – mówi na łamach Katowickiego Sportu Grzegorz Kosok, środkowy Jastrzębskiego Węgla.

Jak ocenia pan decyzję klubu o zmianie na stanowisku trenera? Marka Lebedewa zastąpił Ferdinando de Giorgi?



Grzegorz Kosok: – Sporo wokół naszego zespołu się ostatnimi czasy działo. Nie chcę wnikać w szczegóły, bo był to dłuższy proces. Dziękujemy poprzedniemu szkoleniowcowi, a także dziękujemy nowemu za to, że do nas przyszedł, aby nas wspomóc. Myślę, że nastąpiła zmiana na plus, a potwierdzeniem na to jest fakt, ile każdy z nas wkłada serca podczas każdego treningu. Trener De Giorgi wpoił nam jedną rzecz – że w każdym meczu gramy o pełną pulę. Jeżeli się nie uda, to jest już inna sprawa.

Przed Jastrzębskim Węglem arcytrudny mecz w Lidze Mistrzów. Przed grą z takim przeciwnikiem niezbędna jest przede wszystkim doskonała atmosfera, z którą wcześniej bywało różnie…

– Czeka nas niezwykle ciężkie spotkanie. Ale myślę, że atmosfera w drużynie uległa zmianie na lepsze. Każdy z nas jest spokojniejszy o przyszłość. O to, jak będzie wyglądała nasza gra pod względem sportowym. Trafiliśmy na dobrego szkoleniowca i nasze myśli są skierowane wyłącznie na siatkówkę.

Wcześniej tak nie było?

 – To nie tak. Również była mobilizacja i zaangażowanie. Chodzi o to, że każdy trener ma inną wizję zespołu. Obecny szkoleniowiec postawił na mocny trening i mamy nadzieję, że nasz poziom pójdzie w górę. Zaszły pewne zmiany, które mają na celu poprawić klimat wokół zespołu. To szczegóły, które jednak mają wpływ na lepszy trening. Pracujemy teraz ciężej. Zwracamy uwagę na każde zagranie, każde dotknięcie piłki. Dzięki temu poprawiamy błędy

W Kazaniu było widać znaczną dysproporcję mocy pomiędzy wami a Zenitem. Da się ją zniwelować?

– W grze przeciwko takiemu przeciwnikowi ważny jest każdy szczegół i nawet pojedyncze zagranie. Nie można z Zenitem iść na siłę, na wymianę ciosów, wszystko trzeba robić z głową. Nie trzeba starać się, aby za wszelką cenę kończyć wszystko w pierwszej akcji, bo to może skończyć się bardzo źle. W tym przypadku sztuka polega na tym, aby skorzystać z siły przeciwnika.

Po spotkaniu w Rosji wielu kibiców krytykowało waszą postawę. Ich zdaniem oddaliście to spotkanie bez walki.

– Nie zgadzam się z taką oceną. Po meczu w Kazaniu byłem zły, że tak się to wszystko zakończyło. Trening dzień przed meczem wyglądał wręcz świetnie, a na parkiecie coś w nas pękło. Nie mogliśmy znaleźć żadnego pomysłu na rywala. Chcieliśmy grać w swoim stylu, ale to się nie udało. Nie wiem, czy zawiodła nas koncentracja? Okazało się, że zderzyliśmy się ze ścianą.

*Cały wywiad Jakuba Kobielasa na www.katowickisport.pl

źródło: katowickisport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-01-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved