Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Grzegorz Kosok: Gramy dla siebie i dla kibiców

Grzegorz Kosok: Gramy dla siebie i dla kibiców

fot. Sylwia Lis-Dubiel

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla niezbyt dobrze rozpoczęli pierwsze starcie o 5. miejsce PlusLigi z Asseco Resovią. Po 10-minutowej przerwie role się jednak odwróciły i ostatecznie ze zwycięstwa w tie-breaku cieszyli się podopieczni Ferdinando de Giorgiego. – W zasadzie w przerwie padło tylko jedno zdanie, że gramy dla siebie i gramy dla tych wszystkich fanów, którzy przyszli na to spotkanie. Dla nas to koniec sezonu we własnej hali i trzeba było zagrać dobry mecz. Całe szczęście, że się skończyło dobrze. Myślę, że w dwóch pierwszych setach mieliśmy jeszcze gdzieś w głowach ten mecz w Gdańsku – powiedział Strefie Siatkówki środkowy jastrzębian, Grzegorz Kosok.

Dopiero po 10-minutowej przerwie zaczęliście dobrze grać. Padły jakieś mocniejsze słowa, że może jednak warto walczyć o to 5. miejsce?



Grzegorz Kosok: – Żadnych mocnych słów nie było. W zasadzie padło tylko jedno zdanie, że gramy dla siebie i gramy dla tych wszystkich fanów, którzy przyszli na to spotkanie. Dla nas to koniec sezonu we własnej hali i trzeba było zagrać dobry mecz. Całe szczęście, że się skończyło dobrze. Myślę, że w dwóch pierwszych setach mieliśmy jeszcze gdzieś w głowach ten mecz w Gdańsku, nie mieliśmy zbyt wiele czasu trening. Wracaliśmy z Gdańska długo i nie mieliśmy jak trenować w pełni. Te pierwsze dwa sety to wyszła taka jedno-, dwudniowa przerwa spowodowana brakiem treningów. Całe szczęście, że jednak się pozbieraliśmy i zakończyliśmy ten pojedynek zwycięstwem, a nasi fani mogli cieszyć się z tej wygranej.

Macie nadzieję, że w Rzeszowie będzie już tylko jeden mecz?

– Zrobimy wszystko, żeby był tylko jeden. Przede wszystkim chcemy się skupić na swojej grze, ale na terenie rywala może być ciężko. Asseco Resovia też na pewno chce u siebie zagrać dobry mecz i podejrzewam, że będzie to ciężkie spotkanie, pomimo tego, że stawką jest już dla nas może nie tylko, ale jednak 5. miejsce.

Chyba jednak zarówno dla Jastrzębskiego Węgla, jak i dla Asseco Resovii to tylko 5. lokata?

– Zależy, z której strony patrzeć. Dla nas to był długi i ciężki sezon. Dużo grania i sporo rzeczy, niekoniecznie związanych ze sportem, były też zmiany w trakcie rozgrywek i to wszystko miało wpływ na końcowy wynik. Na pewno nie mogliśmy też długo znaleźć odpowiedniej formy i cieszy mnie, że nasza gra wskoczyła na taki poziom, który przynajmniej pozwolił nam dostać się do fazy play-off i może gdybyśmy mieli trochę sportowego szczęścia, to gralibyśmy teraz ze Skrą w półfinale.

Ten mecz z Resovią to chyba takie odzwierciedlenie całego sezonu?

– Taki jednak już był ten nasz sezon. Można go określić jako falę. Graliśmy dobrze, graliśmy źle. Były mecze, gdzie nie było co zbierać, ale potrafiliśmy też zagrać spotkania, w których nic nam nie wychodziło. Tak samo było w tym pierwszym pojedynku o 5. miejsce, taka była ta nasza tegoroczna PlusLiga i mam nadzieję, że uda nam się skończyć ten sezon pozytywnym akcentem.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved