Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Grzegorz Jeżowski o występie muszynianek w Pucharze CEV

Grzegorz Jeżowski o występie muszynianek w Pucharze CEV

fot. mksmuszynianka.com

– To, co było do zrobienia, zostało wykonane. U siebie wygraliśmy, powalczyliśmy. Tam przegraliśmy gładko, jednak myślę, że ogólnie plan na te rozgrywki został wykonany – mówi Grzegorz Jeżowski, prezes klubu z Muszyny. „Mineralne” uległy w Baku Azeryolowi 0:3 i choć u siebie pokonały ten zespół 3:2, to na 1/4 finału pożegnały się z rozgrywkami Pucharu CEV.

Trzeba jednak otwarcie powiedzieć, faworytkami dwumeczu były Azerki. – Ta drużyna jest zdecydowanie, o jedną czy nawet dwie klasy lepsza niż zespoły, z którymi walczyliśmy wcześniej – Jeżowski przypomina, że przed Azerkami muszynianki uporały się z niemieckim Wiesbaden oraz słoweńską ekipą Braniku Maribor. – Już mecz na naszym boisku z Azeryolem pokazał, że zespół z Baku jest bardzo mocny. Myślę, że udziału w tych rozgrywkach nie zakończy też na kolejnej rundzie. Pogra dłużej. A my? Nas ten dwumecz bardzo dużo kosztował – dodaje sternik klubu znad Popradu.



I nie chodzi tutaj wcale o wysiłek fizyczny siatkarek. Po prostu „Mineralnym” (i w zasadzie wszystkim drużynom) nie opłaca się grać w Pucharze CEV. Sam ostatni dwumecz kosztował małopolski klub ok. 100 tysięcy złotych. W tym zawiera się organizacja pierwszego spotkania (m.in. opłacenie pobytu sędziów) i wyjazd do oddalonej aż o trzy tysiące kilometrów stolicy Azerbejdżanu. Tylko koszt biletów to 30 tysięcy złotych, hotelu kolejnych 20. Do tego klub na tegorocznej rywalizacji w Europie nie zarobił nawet złotówki. Zresztą bardzo podobnie było przed trzema laty, kiedy zespół z Muszyny zdobył Puchar CEV. Co prawda wtedy otrzymał z europejskiej federacji nagrodę w wysokości 30 tys. euro (równowartość 120. tys. złotych), ale cały udział aż do finału kosztował 150 tys. euro (600 tys. złotych). Wtedy muszynianki jako jedyna drużyna otrzymały jakiekolwiek środki. – Już nie mówię, żeby na tym zarabiać jak w innych dyscyplinach, szczególnie w piłce nożnej, ale by chociaż były rekompensaty, by każda drużyna miała przynajmniej zbilansowane koszty – kiwał głową prezes.

Grzegorz Jeżowski, który zasiada także w zarządzie PZPS, dopowiada: – Są takie przymiarki, żeby w kolejnym sezonie nie było już Pucharu CEV. Nie tylko polska, ale wszystkie znaczące federacje, także rosyjska, turecka, włoska, biją się, żeby była tylko, być może w innej formule, Liga Mistrzyń. Ale to wszystko i tak powinno być objęte zwrotem środków.

Więcej w Dzienniku Polskim

źródło: Dziennik Polski

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-01-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved