Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Grzegorz Fijałek: Nasz sukces zszedł na drugi plan

Grzegorz Fijałek: Nasz sukces zszedł na drugi plan

fot. FIVB

Grzegorz Fijałek wraz z Michałem Brylem odnieśli niemały sukces w Doha, bowiem zmagania w katarskim World Tour zakończyli ze złotym medalem. – Formę zbudowaliśmy sobie sami w czasie trwania tego turnieju. Dwa mecze w grupie wygrane na przewagi na pewno nas zbudowały jako zespół i w kolejnych było już tylko lepiej – ocenił Grzegorz Fijałek.

W czterogwiazdkowym turnieju World Tour w Doha Polacy pokazali się ze świetnej strony i nie tylko znaleźli się na podium, ale również triumfowali silnie obsadzone zmagania w Katarze. – Formę zbudowaliśmy sobie sami w czasie trwania tego turnieju. Dwa mecze w grupie wygrane na przewagi na pewno nas zbudowały jako zespół i w kolejnych było już tylko lepiej – ocenił Grzegorz Fijałek. Siatkarz, który ma na swoim koncie występy m.in. z Mariuszem Prudlem przyznał, że zmaga się z niezaleczonymi do końca urazami. – U nas, a dokładniej u mnie, też nie jest kolorowo ze zdrowiem, ale nie ma co narzekać. Trzeba zacisnąć zęby i walczyć bo na zabiegi mojego barku w tym roku niestety już nie było czasu ani miejsca. Najtrudniej się trenuję, bo staram się nie korzystać z zastrzyków lub tabletek przeciwbólowych. Na turnieju już nie kalkuluję i muszę przyznać, że jest ulga w czasie gry na proszkach – dodał.



Dzięki dobrej dyspozycji Fijałek/Bryl praktycznie zapewnili sobie prawo występu na igrzyskach olimpijskich w Tokio. 32-latek daleki jest jednak od rozmyślania o szansach na medal. – Odcinam się od jakichkolwiek spekulacji na temat IO. Nie wiadomo co będzie jutro. Tak szybko wszystko się zmienia. Nie ma co prorokować co będzie w lipcu… Jeżeli Tokio się nie odbędzie, to raczej nie znajdę motywacji na kolejne cztery lata. Mam na karku trzydzieści trzy, a nie należę do zawodników silnych fizycznie. Każdy rok spędzony na piasku, kosztuje mnie dużo zdrowia – podkreślił.

Złoty medal World Tour w Doha to bez wątpienia duże osiągnięcie, jednak w obliczu zagrożenia koronawirusem o sukcesie nie było aż  tak głośno. – Nie jestem osobą, która się cieszy jakoś długo i wybitnie ze swoich osiągnięć. Nie jestem też typem panikarza, wiec można powiedzieć, że sukces jaki osiągnęliśmy – przy całym tym zamieszaniu – troszkę zszedł na drugi plan. Najbardziej cieszę się, że wróciliśmy cali do domów i do swoich rodzin. Nie pozostało nam nic innego, jak korzystać z bycia razem. Mam nadzieję, że niebawem wszystko wróci do normalności – zakończył Grzegorz Fijałek.

* Cała rozmowa Bartosza Hellera dostępna w serwisie Polsat Sport

źródło: opr. własne, Polsat Sport

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, siatkówka plażowa, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-03-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved