Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Grzegorz Bociek – zawodnik do zadań specjalnych

Grzegorz Bociek – zawodnik do zadań specjalnych

fot. Klaudia Piwowarczyk

ZAKSA przegrała drugi mecz z rzędu i obecnie ma na swoim koncie 18 zwycięstw i 3 porażki. Po raz kolejny dobre wejście na parkiet zaliczył Grzegorz Bociek, który siał postrach swoją mocną zagrywką, dzięki czemu przybliżył swoją drużynę do zwycięstwa w trzecim secie. Kędzierzynianie nadal utrzymują się na pozycji lidera i mają 11 punktów przewagi nad drugą Skrą Bełchatów.

Po porażce 1:3 z Lotosem Treflem Gdańsk kędzierzynianie musieli uznać wyższość PGE Skry Bełchatów na własnym boisku. Kędzierzynianie wygrali pierwszego seta 25:23, lecz to goście triumfowali w drugiej partii 25:19. W końcówce trzeciej odsłony meczu na boisku, w polu serwisowym pojawił się Grzegorz Bociek. Nie namyślając się długo, strzelił jak z armaty i zdobył asa serwisowego, który przybliżył jego drużynę do zwycięstwa w tamtej partii. Później ZAKSIE nie szło już tak dobrze, bowiem podopieczni Ferdinando de Giorgiego przegrali czwartego i piątego seta. Bociek co prawda pojawiał się jeszcze dwukrotnie na boisku, ale tylko zadaniowo – na zagrywkę, tak jak w większości spotkań w tym sezonie.



Przed początkiem plusligowych zmagań w Kędzierzynie-Koźlu był problem urodzaju na pozycji atakującego. Do Dominika Witczaka oraz Grzegorza Boćka dołączył jeszcze Dawid Konarski z Resovii Rzeszów i to właśnie na niego od początku stawia włoski trener ZAKSY. Jasne było, że na boisku może przebywać tylko jeden z nich. Najmniej okazji do grania miał ówczesny kapitan drużyny Dominik Witczak, lecz wobec pechowej kontuzji Jochena Schöpsa, która wykluczyła go do końca sezonu, zwolnił się wakat drugiego „bombardiera” w Resovii. Biało-czerwoni zaproponowali kontrakt Witczakowi, a ten dostał zielone światło od klubu i tak oto po 7. kolejkach w ZAKSIE zostało już tylko dwóch nominalnych atakujących. Według Oskara Kaczmarczyka, drugiego trenera klubu z Opolszczyzny, podział ról w zespole był klarowny. – Od początku był pokazany szkielet pierwszej szóstki i chłopaki to akceptują.

Popularny „Bociuś”, który wraca do gry po rocznej przerwie wymuszonej leczeniem nowotworu układu limfatycznego, w tym sezonie rozpoczął spotkania w podstawowym składzie jedynie 5 razy, głównie wtedy, kiedy urazu doznał Dawid Konarski. W pozostałych spotkaniach wchodził z ławki rezerwowych. Najbardziej spektakularny występ zaliczył w 1. kolejce w Radomiu, gdzie swoim serwisem uratował zwycięstwo ZAKSY. – Pamiętajmy o tym, że Grzesiek jest po roku przerwy i nie jest to jego pierwsza roczna absencja. Wcześniej miał zerwane więzadła krzyżowe. Forma Boćka nie jest jeszcze w pełni stabilna. Rośnie, ale jeszcze czasami zdarzają się wahania. Wiedzieliśmy, że ten sezon będzie dla niego bardzo trudny, żeby wskoczyć na poziom, jaki prezentował wcześniej, więc od początku naturalną decyzją było ściągnięcie Dawida i obsadzenie go jako pierwszego atakującego. Grzesiek dostaje szansę powrotu do siatkówki. Robi to w swoim rytmie, choć zdarzają mu się kontuzje, jak na przykład ta w Spale podczas przygotowań do rozgrywek reprezentacji. Niemniej jednak on dostał czas, żeby spokojnie wrócić do swojej najwyższej formy – wyjaśnił Oskar Kaczmarczyk.

Sam zawodnik akceptuje swoją rolę w zespole. – Rozumiemy się wspólnie z trenerem. Obydwoje wiemy, na czym stoimy. Cieszę się, że mogę pomóc drużynie chociażby zagrywką. Bociek zdaje sobie sprawę, że gra w dłuższym wymiarze czasu nie przyjdzie mu bez walki. – To nie działa na zasadzie „dostania szansy”. Ten, kto będzie grał słabiej, usiądzie na ławie. Na razie Dawid jest w dobrej formie i to on gra. Siatkarz pochodzący z Sielca w sumie w tym sezonie rozegrał 43 sety (na 79 ZAKSY) i zdobył 118 punktów (dla porównania Dawid Konarski ma ich 208) – w tym 12 zagrywką i 13 blokiem. Bociek cały czas utrzymuje swoją dobrą formę i w każdej chwili jest zdolny zastąpić Dawida Konarskiego na prawej stronie siatki, jeśli zajdzie taka konieczność. Grający z numerem 12 siatkarz już nie raz udowodnił, że w najważniejszych momentach meczu potrafi utrzymać nerwy na wodzy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved