Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Grzegorz Bociek: Osiągnęliśmy dużo, ale możemy jeszcze więcej

Grzegorz Bociek: Osiągnęliśmy dużo, ale możemy jeszcze więcej

fot. Sylwia Lis

Kędzierzynianie zagrają u siebie, więc na pewno poprzeczkę zawieszą nam bardzo wysoko. Mamy nadzieję, że ten walec ZAKSY, który u nas się rozpędził, zostanie powstrzymany w Kędzierzynie-Koźlu – powiedział przed decydującym starciem półfinałowym atakujący Aluron Virtu Warty Zawiercie, Grzegorz Bociek. 

Zespoły walczące o awans do finału PlusLigi mają za sobą bardzo pracowite święta. Nie mogły liczyć na taryfę ulgową, bowiem przed nimi mecze, które zadecydują o tym, kto zagra o złoto. Zarówno ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, jak i Aluron Virtu Warta Zawiercie przygotowywały się do trzeciej potyczki półfinałowej. – Nie mieliśmy wcale wolnego. Święta upłynęły nam na naprawdę ciężkiej pracy. Mam nadzieję, że ten okres bardzo dobrze przepracowaliśmy, co będzie widać na boisku – podkreślił Grzegorz Bociek, który wierzy w to, że Warta jest w stanie jeszcze raz w tym sezonie sprawić niespodziankę i pokonać na wyjeździe podopiecznych Andrei Gardiniego. – Szansa jest zawsze, ale wiemy, że ZAKSA w pierwszym meczu zagrała słabiej, a my zaprezentowaliśmy się z bardzo dobrej strony. Później kędzierzynianie się odrodzili. Teraz zagrają u siebie, więc na pewno poprzeczkę zawieszą nam bardzo wysoko. Musimy pamiętać, że to nie jest drużyna, z którą można wygrać trzy razy z rzędu. Mamy nadzieję, że ten walec ZAKSY, który u nas się rozpędził, zostanie powstrzymany w Kędzierzynie-Koźlu. Osiągnęliśmy dużo, ale możemy osiągnąć jeszcze więcej. Liczymy, że zagramy dobre spotkanie i będziemy cieszyć się ze zwycięstwa – dodał atakujący drużyny z Zawiercia.



Siatkarze Warty byli o krok, aby przed własną publicznością przypieczętować awans do finału PlusLigi. Prowadzili już z ekipą z Opolszczyzny 2:0, ale ZAKSIE udało się odwrócić losy spotkania i doprowadzić do trzeciego pojedynku. – Trochę zamknęliśmy usta tym, którzy twierdzili, że jesteśmy w półfinale przez przypadek, dlatego, że inne zespoły miały trochę słabszą formę w tym sezonie. Zagraliśmy z otwartą przyłbicą. Możemy być dumni z tego, co już osiągnęliśmy, ale mam nadzieję, że uda nam się jeszcze coś więcej – skomentował Krzysztof Rejno, który jednak zdaje sobie sprawę z tego, że podopieczni Marka Lebedewa muszą wznieść się na wyżyny swoich możliwości, żeby po raz drugi w tym sezonie pokonać wicemistrzów Polski na ich terenie. – Aby wygrać w Kędzierzynie-Koźlu, musimy zagrać jeszcze lepiej niż w pierwszym i drugim spotkaniu. Będzie ciężko, bo rywale się obudzili. Ale my znamy swoją wartość. Mamy mniejszą presję niż kędzierzynianie. Mam nadzieję, że to wykorzystamy – zakończył środkowy zespołu z Zawiercia.

źródło: opr. własne, youtube - Aluron Virtu Warta Zawiercie

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-04-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved