Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Grzegorz Bociek: Jesteśmy w stanie namieszać w lidze

Grzegorz Bociek: Jesteśmy w stanie namieszać w lidze

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Na pewno jesteśmy w stanie namieszać w lidze. Pokazaliśmy to z Jastrzębiem i Rzeszowem, również tym nokautem w Bydgoszczy. Myślę, że możemy grać naprawdę fajną siatkówkę i walczyć o solidne miejsce – powiedział po spotkaniu z Chemikiem Bydgoszcz gracz Aluronu Virtu Warty Zawiercie, Grzegorz Bociek.

Zawiercianie przyjechali do Bydgoszczy, by zdobyć cenne punkty do tabeli PlusLigi. Przed spotkaniem można było myśleć, iż gospodarze będą w stanie postawić się oponentom. Mecz zweryfikował jednak założenia, gdyż Warta od początku kontrolowała przebieg starcia, ostatecznie odnosząc wyraźne zwycięstwo.



Mateusz Malinowski przyznał po spotkaniu, że był to bardzo dobry występ Aluronu. – Na pewno to był bardzo dobry mecz z naszej strony. Chyba najlepszy w tym sezonie. Pierwszy raz graliśmy z przeciwnikiem, który nie miał w swoim składzie tylu gwiazd, co poprzednie zespoły. Wiedzieliśmy o największym mankamencie drużyny z Bydgoszczy, że ta pozycja przyjęcia jest u nich newralgiczna i wiedzieliśmy, iż jeśli go złamiemy, to może nam się grać łatwiej. W meczu była u nas chłodna głowa i kontrola przez całe trzy sety. Nie mieliśmy momentu, gdzie straciliśmy więcej niż dwa punkty. Rywale pomagali nam też dużą ilością błędów. Ich zagrywka we własnej hali kompletnie nie funkcjonowała – powiedział atakujący. Inny zawodnik zespołu z Zawiercia – Grzegorz Bociek, dodał z kolei, iż wynik może być zasługą dobrze przepracowanego tygodnia. – Zagraliśmy na wysokim poziomie. Przepracowaliśmy ciężko ten tydzień, który naprawdę wyglądał solidnie, jeśli chodzi o jakość i to było widać w meczu. Ogólnie bardzo dobrze wyglądały treningi w tym tygodniu. Spotkanie było tego potwierdzeniem. Na treningu w Bydgoszczy i na rozruchu przed meczem czuliśmy się mocni – stwierdził Bociek.

Michal Masny wyróżnił natomiast elementy, które były kluczowe do bardzo dobrej postawy zawiercian na boisku. – Na pewno zagrywka była jednym z naszych bardzo dobrych elementów. Później, nawet jeżeli Bydgoszcz dobrze przyjęła, to dobrze pracowaliśmy systemem blok-obrona. Kontra również wychodziła nam perfekcyjnie. Cyferki w statystykach są takie, że chyba jeszcze nigdy takich nie miałem i już nie będę miał – powiedział rozgrywający.

Gracze z Zawiercia są dobrej myśli przed kolejnymi potyczkami. Ich zdaniem są oni w stanie walczyć o wysokie lokaty. – Na pewno jesteśmy w stanie namieszać w lidze. Pokazaliśmy to z Jastrzębiem i Rzeszowem, również tym nokautem w Bydgoszczy. Myślę, że możemy grać naprawdę fajną siatkówkę i walczyć o solidne miejsce – powiedział Bociek. Szerzej na ligę spojrzał Malinowski. – Na razie jest duża sinusoida, jeśli chodzi o wyniki w lidze, przez co na pewno będzie ona wyrównana. Już w zeszłym roku zauważyłem, że do każdego meczu trzeba podchodzić na sto procent. W tym roku sezon zaskakuje jeszcze bardziej i sam nie wiem, czego się spodziewać – rzekł gracz Warty.

Grazem meczu został Mateusz Malinowski. Na razie start rozgrywek zaczyna się dla siatkarza obiecująco, gdyż wychodzi on w pierwszym składzie, zaliczając udane występy. Zawodnik spokojnie podchodzi jednak do tego faktu. – Na pewno przepracowałem cały okres przygotowawczy. Grzegorz miał dwa razy po tygodniu przerwy, gdyż pojawiły się problemy zdrowotne. To był mój atut, że byłem cały czas w grze, kiedy były sparingi, dlatego może jestem w lepszym rytmie meczowym. W Warszawie jednak ja zagrałem słabo, Grzesiu mnie zmienił, zagrał dobrze, mało brakowało, by to on był bohaterem. Na razie wywalczyłem sobie pierwszy skład, ale tu wszystko jest „na żyletki”. Trener ma ten komfort, że może korzystać z dwóch zawodników, z których każdy wnosi coś do zespołu – przyznał atakujący.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-10-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved