Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Grot Budowlani Łódź – czy nowy zespół „dogoni” własne sukcesy?

Grot Budowlani Łódź – czy nowy zespół „dogoni” własne sukcesy?

fot. Michał Szymański

Mówi się, że znacznie trudniej jest obronić miejsca na podium czy trofea niż zdobywać je po raz pierwszy i jest w tym sporo prawdy. Brązowe medalistki mistrzostw Polski, zdobywczynie Superpucharu oraz Pucharu Polski przystąpią do sezonu jako drużyna niemal całkowicie przebudowana, ale i tym razem gwiazd oraz jasno określonej liderki w nim nie zabraknie. Czy Grot Budowlani Łódź znaleźli receptę na sukces i obronią swoją wysoką pozycję na rodzimym podwórku?

Dziesiąty sezon Grot Budowlanych Łódź w ekstraklasie ma być kontynuacją dwóch poprzednich, które okazały się jednymi z najbardziej obfitych w sukcesy dla tego zespołu. Silny na papierze skład po kilku latach mniejszych lub większych rozczarowań w końcu spełnił pokładane w nim oczekiwania, być może w niektórych momentach nawet realizując założenia ponad stan. Co prawda klub, którego prezesem jest Marcin Chudzik, nie obronił srebrnego medalu z sezonu 2016/2017, ale trzecie miejsce w kraju i pokonanie w najważniejszym momencie sezonu drużyny z Rzeszowa na terenie rywalek również było ogromnym sukcesem. Jeżeli dodamy do tego wywalczenie Superpucharu i Pucharu Polski to miniony sezon był zdecydowanie najbardziej obfitym w trofea dla ekipy z miasta włókniarzy. Drużynie Budowlanych wyrósł niezwykle groźny lokalny rywal w postaci ŁKS-u Łódź, tak mocna konkurencja sprawiła, że w Łodzi każdemu meczowi i punktowi przyglądano się z niezwykłą pieczołowitością. O sile zespołu Budowlanych stanowiła w ofensywie Kaja Grobelna, a na siatce sama rozstrzygać mecze potrafiła Agnieszka Kąkolewska i to zwykle nazwiska tych dwóch siatkarek najczęściej przewijały się w boiskowych kuluarach. Drobną rysą na pozytywnym obrazie poprzedniego sezonu w wykonaniu Budowlanych są rozgrywki Ligi Mistrzyń, które niestety zakończyły się dla tej drużyny po sześciu bardzo jednostronnych meczach z dwiema drużynami ze Stambułu i Dynamem Moskwa. Patrząc na dwa ugrane przez łodzianki sety w grupie D, można zadać sobie pytanie – czy nie podeszły one do rywalek ze zbyt dużym respektem? Tak czy inaczej drużyna, której sponsorem tytularnym jest Zakład Przetwórstwa Mięsnego, zdołała drugi rok z rzędu utrzymać się w ścisłej czołówce naszego ekstraklasowego podwórka.



Jak wiele wspólnego ma skład na nowy sezon z tym, który tak dobrze spisywał się kilka miesięcy temu? Na pierwszy rzut oka – niewiele. Obóz trenera Błażeja Krzyształowicza opuściły siatkarki, które były filarami tej drużyny. Kaja Grobelna skuszona ofertą włoskiego Busto Arsizio zdecydowała się podjąć nowe wyzwanie i wyjechać do słonecznej Italii, w tym samym kierunku wybrała się także Agnieszka Kąkolewska, zasilając szeregi Pomi Casalmaggiore. W Łodzi nie zagrają też rozgrywająca Pavla Smidova (z d. Vincourova) i jedna z ikon klubu, Martyna Grajber, która po 5 latach gry w Budowlanych przeniosła się do drużyny mistrza Polski. Z zespołem brązowych medalistek MP pożegnały się także Hana Cutura, Julia Piotrowska i Ewelina Polak. Po takim „trzęsieniu ziemi” przed włodarzami stanęło niezwykle trudne zadanie zastąpienia brakujących ogniw w zespole. Włodarzom przyświecało stwierdzenie – nie ma ludzi niezastąpionych. Właśnie tutaj rozpoczynają się podobieństwa, bo kluczowe pozycje zostały obsadzone siatkarkami z pierwszych stron gazet (w każdym razie gdyby w naszym kraju takowe istniały, to te zawodniczki powinny się tam znaleźć – przyp. red.). I tak na prawym skrzydle zagra Jovana Brakocević. Zwyciężczyni Ligi Mistrzyń w 2013 roku i mistrzostw świata w 2011 roku, zdobywczyni niezliczonej liczby medali (m.in. mistrzostwa Serbii, Woch, Turcji) w zeszłym sezonie wraz z CSM Bukareszt dopisała do swoich osiągnięć mistrzostwo Rumunii. Doświadczona atakująca to nie tylko duże wzmocnienie dla ekipy Grot Budowlanych, ale przyciągnięcie takiej zawodniczki do LSK to również zastrzyk marketingowy dla polskiej ekstraklasy. Nie jest trudno przewidzieć, że to ona będzie liderką zespołu na boisku.

Drugą z „bomb” transferowych było zakontraktowanie nowej rozgrywającej. Została nią Femke Stoltenborg, 27-letnia reprezentantka Holandii. Stoltenborg w ostatnich latach reprezentowała czołowe kluby Bundesligi i wydaje się, że zagwarantuje spokój i pewność na rozegraniu, co także było istotnym elementem zeszłorocznej układanki, która przyniosła łodziankom tak wiele radości. Postarano się również o wzmocnienie pod siatką, pozyskując Jaroslavę Pencovą. Słowaczka jest co prawda kilka centymetrów niższa od Agnieszki Kąkolewskiej, ale sam fakt, że grając w lidze włoskiej, była drugą najczęściej punktującą blokiem siatkarką, może posłużyć za certyfikat jakości dla tej zawodniczki. Dużą odpowiedzialnością obarczona zostanie natomiast młoda Maria Stenzel, bo na tej pozycji pole manewru trener Krzyształowicz może mieć niewielkie, a zapewne jedyną jej zmienniczką będzie pojawiająca się na zadaniowych zmianach w zeszłym sezonie Justyna Kędziora. Problemów z zapewnieniem perfekcyjnego przyjęcia nie powinna mieć natomiast Agata Babicz, która z kolei ma być podobną do Grajber ostoją w drugiej linii. Skład łodzianek uzupełnią wracająca do drużyny Budowlanych rozgrywająca Ewelina Tobiasz, środkowa Małgorzata Śmieszek i przyjmująca Oliwia Urban. Łódzcy kibice ponownie zobaczą w At… nowej Łódź Sport Arenie kapitan zespołu, Gabrielę Polańską oraz przyjmującą reprezentacji Polski, Julię Twardowską.

Celowo przytaczając analogie pomiędzy minionym i nadchodzącym sezonem, porównując potencjał poszczególnych zawodniczek, przyszedł moment, by odpowiedzieć sobie na najważniejsze pytanie. Czy uda się dogonić własne aspiracje, broniąc trofea wywalczone kilka miesięcy temu? Próbę karkołomnej odpowiedzi ułatwia nieco fakt, że za nami mecz o Superpuchar Polski. Podobnie jak przed rokiem podopieczne trenera Krzyształowicza pokonały faworyzowany, choć wydaje się, że obecnie już nie tak silny jak wtedy zespół mistrzyń Polski 3:2. Łodzianki rozpoczęły też udział w eliminacjach do Ligi Mistrzyń, ale zdaje się, że na prawdziwe wyzwania w tych rozgrywkach przyjdzie jeszcze czas. Trudno jest już teraz przesądzać, czy łódzka mieszanka „wypali” i dogoni pod względem dorobku medalowego swoje prekursorki, ale nie podlega dyskusji fakt, że jest to drużyna, którą należy stawiać w roli jednego z faworytów do miejsca na podium.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2018-10-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved