Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Gra w PlusLidze – to cel Stali na najbliższe lata

Gra w PlusLidze – to cel Stali na najbliższe lata

fot. stalnysa.pl

Idą nowe, być może lepsze czasy dla Stali AZS PWSZ Nysa, którą nie będzie już zarządzało Stowarzyszenie Miłośników Siatkówki Stal, a nowo powstałe stowarzyszenie, którego zadaniem będzie wprowadzenie klubu za dwa, trzy lata do PlusLigi. Taki ruch w połączeniu z budową nowej hali widowiskowo-sportowej oraz pozyskaniem sponsora strategicznego ma sprawić, że Nysa ponownie zaistnieje bardziej na siatkarskiej mapie Polski.

Stal AZS PWSZ Nysa jest jednym z trzech pierwszoligowych zespołów, które zakończyły już sezon. Nie udało im się awansować do play-off, ale też nie będą musiały rywalizować o utrzymanie na tym szczeblu rozgrywkowym. Marne to jednak pocieszenie dla nyskiego środowiska siatkarskiego, tym bardziej że w minionym sezonie drużyna prowadzona przez Janusza Bułkowskiego sięgnęła po wicemistrzostwo I ligi. – Nie stać nas było na wielkie nazwiska, musieliśmy grać tańszymi zawodnikami. Jeden mecz zaważył na tym, że znaleźliśmy się poza ósemką. Przegraliśmy u siebie nieszczęśliwie z Camperem 2:3. Gdyby nie ta porażka, to gralibyśmy w play-off i toczyłaby się dalej zabawa w siatkówkę – powiedział Piotr Czuczman.Bardzo szkoda, bo zależało mi na tym, żeby zespół walczył jak najdłużej. W tamtym sezonie też było różnie, a skończyło się grą w finale. Liczyłem, że tym razem również osiągniemy dobry wynik. Ale utrzymanie jest pewne – dodał prezes nyskiego klubu.



Jednak wydaje się, że przyszłość Stali rysuje się w kolorowych barwach. Nie będzie nią już zarządzało Stowarzyszenie Miłośników Siatkówki Stal, które odda kontrolę zarządczą wraz z klubową licencją nowo powstającemu stowarzyszeniu, które będzie dalej rozwijało siatkówkę w Nysie. Taki ruch sprawi, że Stal nadal będzie mogła występować na zapleczu PlusLigi. – Nowe stowarzyszenie będzie zarządzało klubem i podlegało pod struktury gminne – wyjaśnił Piotr Czuczman. – Wcześniej odbyło się szereg spotkań na temat przyszłości klubu i jego finansów. Burmistrz Nysy miał kilka pomysłów. I tak praktycznie w 70-80% budżet klubu oparty był na środkach z miasta. Dodatkowo miasto buduje halę, w maju ma zostać ogłoszony strategiczny sponsor, który będzie wspierał klub, a jednocześnie będzie tytularnym sponsorem hali – dodał.

To właśnie brak odpowiedniego obiektu sportowego stanął na przeszkodzie kilka lat temu, żeby do Nysy ponownie zagościła siatkówka na najwyższym poziomie ligowym. Wszak w przeszłości Stal miała już drużynę w elicie, która święciła sukcesy. W ostatnich latach sięgnęła po mistrzostwo i wicemistrzostwo niższego szczebla rozgrywkowego, choć ostatnio borykała się z pewnymi problemami finansowymi. – Zmagaliśmy się z wieloma problemami, głównie finansowymi. Nie mogliśmy znaleźć ani strategicznych, ani małych sponsorów. Opieraliśmy budżet na środkach z gminy, starostwa i województwa, ale co roku mieliśmy zadłużenie około 100-150 tysięcy złotych, więc taka decyzja chyba jest dobra – podkreślił Czuczman.

Wszystko wskazuje na to, że drużynę z Nysy w przyszłym sezonie poprowadzi Janusz Bułkowski, którego wspierał będzie Piotr Łuka. Działacze jednak mają dalekosiężne plany. Budowa hali jest już w trakcie, a za dwa, trzy lata Stal ma aplikować o włączenie w poczet klubów PlusLigi. Stal jest obecnie jedyną sportową wizytówką miasta, a jej ewentualna gra w elicie na pewno przysłużyłaby się całemu regionowi, zaś dla miejscowych kibiców stanowiłaby jeszcze większą atrakcję. Jednak dopiero najbliższe lata pokażą, czy plany nyskich działaczy z burmistrzem Kordianem Kolbiarzem na czele ziszczą się, czy rozbiją się o brutalną rzeczywistość.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved