Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME gr. D: Turcy otworzyli turniej zwycięstwem

ME gr. D: Turcy otworzyli turniej zwycięstwem

fot. Aleksandra Twardowska

Pojedynek pomiędzy Turcją i Holandią zainaugurował starcia grupy D w katowickim Spodku. Początek meczu należał do Turków, ale ekipa pomarańczowych w trzecim secie przebudziła się do walki. Holendrów stać było jednak tylko na zwycięstwo w tej partii, a ostatecznie komplet punktów zapisali na swoim koncie siatkarze znad Bosforu.

Inauguracyjny mecz w grupie D pomiędzy Holandią a Turcją rozpoczął się od remisu 2:2. Obie drużyny kończyły w początkowej fazie meczu swoje akcje z pierwszego tempa i żadnej z nich nie udało się uzyskać przewagi. Na pierwszej przerwie technicznej po błędzie w polu serwisowym Merta Maticia jednopunktową przewagę mieli Turcy (8:7). Po niej do głosu doszli Holendrzy i po serii zagrywek Robberta Andringi oraz punktowym bloku na Metinie Toyu pomarańczowi mieli trzypunktową zaliczkę (11:8). Odpowiedź ekipy znad Bosforu była natychmiastowa – Burutay Subasi popisał się serią mocnych zagrywek, podopieczni Gido Vermeulena mieli problemy z przyjęciem i nie potrafili skończyć ataków z pierwszego uderzenia. Gokhan Gokgoz razem ze wspomnianym wcześniej Metinem Toyem byli nie do zatrzymania w ataku i dzięki nim Turcja prowadziła 16:12. Holendrzy byli bezradni i nie potrafili zbliżyć się do swoich rywali, Turcy z kolei grali bardzo dobrze w obronie, punktowali w kontratakach oraz polu zagrywki i po asie Arslana Eksiegomieli mieli sześciopunktową przewagę (22:16). Turcy do końca tego seta utrzymali swój poziom gry i wygrali 25:19 po ataku Gokhana Gokgoza.



Na początku drugiego seta obie drużyny grały punkt za punkt, a po ataku niezawodnego Metina Toya Turcy mieli jeden punkt przewagi (8:7). Podopieczni trenera Joshko Milenkoskiego popełnili wiele błędów w polu zagrywki, przez co mecz nie stał na zbyt wysokim poziomie. Podobnie też swoją postawą nie zachwycili Holendrzy, którzy popełnili wiele błędów własnych. Ani jednej, ani drugiej reprezentacji nie udało się wypracować zdecydowanej przewagi, obie też kończyły swoje akcje z pierwszego uderzenia. Przełom nastąpił przy stanie 18:17, asem serwisowym popisał się Mert Matic, w ataku pomylił Robbert Andringa i na tablicy wyników widniał rezultat 20:17 dla Turków. Holendrzy byli w odwrocie, mieli problemy z przyjęciem i po asie serwisowym Arslana Eksief oraz punktowym bloku Falka Gunesa przegrywali 18:23. Ekipa Holandii pomimo niekorzystnego rezultatu poderwała się do walki i po serii dobrych zagrywek Woutera Terr Maata zniwelowała straty do jednego punktu. Było to jednak wszystko, na co stać było Holandię, która po raz drugi musiała uznać wyższość swoich przeciwników i przegrywała 0:2.

Dla Holendrów trzecia partia była grą o pozostanie w meczu, Wouter Ter Maat wziął na siebie ciężar gry i dzięki niemu pomarańczowi cały czas byli w grze. Turcja z kolei nie zamierzała odpuszczać i wynik oscylował wokół remisu. Przy stanie 13:13 siatkarze z Holandii uzyskali dwupunktowe prowadzenie po błędach swoich przeciwników, a ich grę napędził Thomas Kolewijn. Turcy nie grali tak skutecznie, jak to miało miejsce w dwóch pierwszych setach. As serwisowy Ter Maata dał Holendrom trzypunktową przewagę (21:18) i jak się później okazało, był to decydujący moment tego seta. Turcja oddała pole gry swoim rywalom, nie była w stanie skutecznie odpowiedzieć i po punktowym bloku Van Haarlema wygrała tego seta i przedłużyła swoje nadzieje na wygranie spotkania.

Podrażnieni przegraną w poprzednim secie Turcy rozpoczęli od mocnego uderzenia i na samym początku prowadzili 4:0. Serię zagrywek Subasiego przerwał niezawodny Ter Maat (1:4). W natarciu przez cały czas była reprezentacja Turcji, która na pierwszej przerwie technicznej prowadziła 8:3. Pomimo niekorzystnego obrotu sprawy na boisku Holendrzy poderwali się do ataków, odrobili straty i tracili do Turcji jeden punkt (11:12). Chwilowy przestój w grze Turcji zmusił ich trenera do wzięcia przerwy na żądanie. Reprezentację znad Bosforu do walki poderwał Subasi i dzięki niemu podopieczni trenera Milenkoskiego prowadzili 15:12. Ta trzypunktowa przewaga utrzymała się przez dłuższy czas, a punktowy atak Thijsa Ter Horsta sprawił, że Holendrzy po raz kolejny zbliżyli się do swoich rywali na jeden punkt (18:19). Turcja szybko odpowiedziała atakiem Toya i blokiem Gokgoza i ponownie miała trzypunktową zaliczkę (21:18). Zadowoleni z takiego obrotu sprawy Turcy stracili dwa punkty z rzędu, ale nie miało to wpływu na ich końcowe zwycięstwo. Blok Subasiego sprawił, że zapisali na swoje konto trzy punkty.

GALERIA Z MECZU

Holandia – Turcja 1:3
(19:25, 22:25, 25:21, 22:25)

Składy zespołów:
Holandia: Van Haarlem (2), Ter Horst (10), Diefenbach (9), Abdel-Aziz (11), Koelewijn (9), Andringa (2), Sparidans (libero) oraz Keemnik (1), Jorna, Rauwerdink i Ter Maat (14)
Turcja: Matić (7), Gokgoz (12), Subasi (14), Eksi (3), Gunes (9), Toy (25), Unver (libero)

Zobacz również:
 Wyniki i tabela grupy D mistrzostw Europy

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-08-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved