Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME gr. C: Rosjanie pokonali Bułgarów w trzech setach

ME gr. C: Rosjanie pokonali Bułgarów w trzech setach

fot. CEV

W pierwszym meczu grupy C w Krakowie reprezentacja Bułgarii zmierzyła się z Rosją. Sborna w tym meczu okazała się być drużyną lepszą i pokonała rywali 3:0, zgarniając cenne trzy punkty. Po 12 punktów w tym meczu zdobyli Maksim Michajłow i Dmitrij Wołkow. 

Mecz lepiej rozpoczęli Bułgarzy, którzy już w pierwszej akcji popisali się szczelnym blokiem, ale szybko inicjatywę na boisku zaczęli przejmować Rosjanie. Asem serwisowym popisał się Maksim Michajłow, a udaną kontrę dołożył Jurij Bierieżko, co skłoniło Plamena Konstantinowa do wzięcia pierwszego czasu dla swojego zespołu. Jednak nie przyniósł on spodziewanego efektu, bowiem po kolejnej punktowej zagrywce Michajłowa różnica dzieląca oba zespoły wzrosła do pięciu oczek. Po pierwszym czasie technicznym walka trwała cios za cios. Dopiero przy zagrywce Nikołaja Penczewa Bułgarzy zaczęli odrabiać straty. Skuteczny blok pozwolił im zbliżyć się do przeciwników na dwa punkty, lecz po błędzie Cwetana Sokołowa w ataku wszystko wróciło do normy, czyli pięciopunktowego prowadzenia Sbornej. Jednak Bułgarzy nie zamierzali tanio sprzedawać skóry. Zaczęli uprzykrzać życie przeciwnikom w polu serwisowym, raz po raz blokując ich ataki. Z biegiem czasu ich strata ponownie zaczęła maleć, a po pomyłce w ataku Dimitrija Wołkowa na świetlnej tablicy pojawił się remis. W końcówce udaną kontrą popisał się Sokołow, a podopieczni trenera Konstantinowa wysforowali się nawet na jednopunktowe prowadzenie, ale ich błędy w polu serwisowym oraz nieczyste odbicie spowodowały, że szala zwycięstwa w premierowej odsłonie przechyliła się na stronę Rosjan (25:23).



W drugiej partii podopieczni trenera Szlapnikowa nie zamierzali zwalniać tempa. Szybko z dobrej strony zarówno w ataku, jak i w polu serwisowym pokazał się Michajłow, jego koledzy dołożyli oczka w bloku, dzięki czemu błyskawicznie odskoczyli od rywali na cztery punkty. W bułgarskich szeregach jedynie Rozalin Penczew popisywał się skutecznymi zbiciami, ale wciąż w korzystniejszej sytuacji byli Rosjanie. W pewnym momencie obie drużyny dzieliło już pięć punktów. Do walki Bułgarów próbował poderwać duet Sokołow/Penczew, ale to było zbyt mało, aby zbliżyli się oni do przeciwników. Sborna kontrolowała boiskowe wydarzenia, a Siergiej Grankin coraz częściej korzystał z usług nie tylko skrzydłowych, ale też środkowych. Po zbiciu Artioma Wolwicza Rosjanie prowadzili 16:12 na drugim czasie technicznym. Wydawało się, że as serwisowy Georgija Bratoewa da jeszcze nadzieję podopiecznym trenera Konstantinowa na powrót do gry w tej części spotkania, ale okazały się one płonne, bowiem świetną zmianę po drugiej stronie siatki dał Maksim Żygałow. To przy jego zagrywce Sborna ponownie powiększyła swoje prowadzenie, dzięki czemu w końcówce mogła kontrolować boiskowe wydarzenia. Pojedyncze udane zagrania na środku Wiktora Josifowa nie były już w stanie odmienić obrazu gry, a zbicie Bierieżki przypieczętowało sukces Rosjan w drugim secie (25:20).

Po dziesięciominutowej przerwie Rosjanie nadal zamierzali dyktować warunki gry. Już na początku trzeciej odsłony przy zagrywce Michajłowa zaczęli budować sobie przewagę. Chwilę później błąd w ataku popełnił Penczew, przez co Bułgarzy tracili już trzy oczka do rywali. Do walki próbował poderwać ich Sokołow, a Penczew dodał punktową zagrywkę, ale wciąż w uprzywilejowanej sytuacji była Sborna, która prowadziła dwoma oczkami na pierwszym czasie technicznym. Po nim Bułgarzy przypomnieli sobie o dobrej grze w bloku. Właśnie dzięki temu elementowi udało im się wrócić do gry. Wykorzystali też słabszy fragment gry rywali, dzięki czemu walka toczyła się cios za cios. Dopiero skuteczna zagrywka Sbornej i blok dały jej ponownie dwa oczka przewagi. W kolejnych minutach u Bułgarów brakowało lidera, który wziąłby ciężar zdobywania punktów na swoje barki. ich błędy w połączeniu ze skuteczną postawą Rosjan w bloku spowodowały, że podopieczni trenera Szlapnikowa zbliżali się do zwycięstwa. Ich przeciwników stać było jeszcze na jeden zryw. Po zbiciu Penczewa zbliżyli się na dwa oczka, ale seria „czap” Sbornej i as serwisowy Wołkowa postawiły kropkę nad i, dając pewną wygraną Rosjan (25:19).

Bułgaria – Rosja 0:3
(23:25, 20:25, 19:25)

Składy zespołów:
Bułgaria: Bratoew (6), Penczew R. (17), Josifow (2), Penczew N. (5), Nikołow (7), Sokołow (12), Salparow (libero) oraz Skrimow i Iwanow
Rosja: Wolwicz (9), Grankin (1), Wołkow (12), Bierieżko (11), Michajłow (12), Kurkajew (8), Gołubiew (libero) oraz Żygałow (1), Martyniuk (libero) i Aszczew

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. C mistrzostw Europy siatkarzy

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-08-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved