Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME gr. B: Niemcy wygrali zacięty pojedynek

ME gr. B: Niemcy wygrali zacięty pojedynek

fot. CEV

W drugim starciu pierwszego dnia rywalizacji w Szczecinie kibice byli świadkami efektownej wymiany ciosów. Chociaż od zwycięstwa w pierwszym secie rozpoczęli Niemcy, w kolejnych dwóch partiach to reprezentanci Włoch wygrywali po zaciętej walce. Siatkarze z Niemiec jednak nie odpuścili, dominując w czwartej odsłonie. Widowiskowych akcji nie brakowało również w tie-breaku, którego wygrali nasi zachodni sąsiedzi, zgarniając dwa punkty.

Mecz od zepsutej zagrywki rozpoczął Lukas Kampa, ale po chwili tym samym odpowiedział Antonov. Oba zespoły cały czas były w kontakcie punktowym, a ozdobą początku spotkania na pewno był pojedynczy blok młodziutkiego Tobiasa Kricka. Liderem zespołu zza naszej zachodniej granicy jest na pewno Gyorgy Grozer i to po jego ataku Niemcy odskoczyli na 5:3. Kiedy ze środka udanie atakował Michael Andrei, na tablicy było 8:6 dla ekipy Andrei Gianiego. Po niej Azzurri za sprawą Vettoriego doprowadzili do remisu 8:8. Włosi dłuższy czas nieznacznie prowadzili, ale Grozer siał spustoszenie w szeregach rywali swoimi atakami, dołożył także zagrywkę i to Niemcy mieli punkt przewagi 13:12. Nasi zachodni sąsiedzi punktowy zapas utrzymali na przerwie technicznej po ataku Kaliberdy. Po niej wynik cały czas oscylował wokół remisu. Włosi starali się odrzucić rywali od siatki zagrywką, ale nie byli w stanie zbudować prowadzenia. Skuteczny w ataku był Kaliberda, do tego dołożył także zagrywkę. Tempa nie zwalniał również Grozer, nie wstrzymując ręki (20:19). Znakomita zagrywka Jana Zimmermanna pozwoliła Niemcom odskoczyć na 21:19 i szybko o czas poprosił Gianlorenzo Blengini. Po ataku Kaliberdy Niemcy mieli piłki setowe (24:22), a po kolejnej akcji (as serwisowy Simona Hirscha) mogli już świętować wygraną.



W drugiej odsłonie Włosi po bloku na Grozerze prowadzili 2:0. Przy mocnej zagrywce swojego atakującego Niemcy wyrównali na 4:4. Wynik jednak długo nie oscylował wokół remisu, bowiem zagrywką opowiedział Filippo Lanza. Siatkarska wojna dalej trwała jednak w najlepsze, oba zespoły zostawiały na boisku dużo serca. Kaliberda wyrównał na 7:7, a na jednopunktowe prowadzenie swój zespół wyprowadził Gyorgy Grozer. Przy zagrywce Lukasa Kampy nasi zachodni sąsiedzi odskoczyli na 10:8 i o przerwę poprosił Gianlorenzo Blengini. Cały czas wysoką skuteczność utrzymywał Denis Kaliberda. Włosi wyrównali dopiero na 14:14 po ataku Antonova, ale ekipie Andrei Gianiego na pewno nie można było odmówić zaangażowania. Walczyli oni o każdy punkt, nie zwracając uwagi nawet na bandy reklamowe. Na przerwie technicznej po ataku Vettoriego nieznacznie prowadzili Azzurri. Włosi kilka minut później odskoczyli na 21:19 po ataku Vettoriego i bloku na Frommie. O czas w tej sytuacji poprosił trener Andrea Giani. Nie pomogło, bowiem w kontrataku skuteczny był chwilę później Luca Vettori (22:19). Atakujący Azzurrich był w tej fazie seta zdecydowanym liderem swojej drużyny, ale Niemcy się nie poddawali. Włosi po udanym ataku kończącym dłuższą akcje mieli jednak piłki setowe (24:21), zagrali znakomicie w obronie i w kolejnej akcji kontratak wykorzystał Lanza i w meczu był remis 1:1.

Trzeciego seta lepiej rozpoczęli Włosi (3:0), Simone Giannelli już na starcie uruchomił swoich środkowych, a ci nie zawodzili. Po niemieckiej stronie mocnym atakiem odpowiedział Grozer, ale to Azzurri cały czas prowadzili. Giannelli mógł liczyć na swoich skrzydłowych, kiedy udanie kiwał Vettori, na tablicy wyników było 8:4, z kolei podopieczni Andrei Gianiego zacięli się w ataku. Po przerwie technicznej zapunktował Kaliberda, ale po przeciwnej stronie siatki ręki nie wstrzymywał Daniele Mazzone (10:6). Niemcy jednak rzucili się do odrabiania strat, w ataku punktował Fromm (11:12). Podopieczni Gianlorenzo Blenginiego skutecznie grali w bloku, o czym przekonał się chociażby Kaliberda, co pozwoliło Azzurrim utrzymać prowadzenie na przerwie technicznej. Kiedy jednak problemy w ataku miał Lanza, zrobiło się już tylko 18:17. Zrehabilitował się za to kilka chwil później zagrywką (21:18) i zmusił do wzięcia czasu Andreę Gianiego. Nic to nie dało, bowiem po nim włoski przyjmujący posłał asa serwisowego, do tego zablokowany został Grozer (23:18). Do końca seta Niemcy zdobyli zaledwie punkt.

Czwartą partię od udanego ataku rozpoczął Lanza, który na początku seta był pierwszym wyborem Giannellego (2:1). Ataki Tobiasa Kricka i Denisa Kaliberdy, a także działający blok pozwoliły Niemcom prowadzić 5:3. Na dobre rozegrał się Lanza, który punktował atakiem i zagrywką, sprawiając, że to jego zespół uzyskał punkt przewagi (6:5). To nie był jednak koniec walki, bowiem szybko tym samym odpowiedział Gyorgy Grozer. Kiedy dłuższą akcję zakończył Fromm, nasi zachodni sąsiedzi mieli punkt przewagi na przerwie technicznej. Po niej Niemcy odskoczyli na trzy oczka za sprawą zerwanego ataku rywali, działał także niemiecki blok (11:8). Nie pomógł nawet czas wzięty przez Gianlorenzo Blenginiego, bowiem tuż po nim skuteczny po raz kolejny był Tobias Krick. Rozpędzeni Niemcy cały czas utrzymywali prowadzenie, Lukas Kampa mógł w ataku liczyć na wszystkich kolegów, a kiedy w swoim stylu uderzył Grozer, było już 15:10. Kolejny atak tego zawodnika sprowadził zespoły na przerwę techniczną (16:12). Włosi jednak nie zamierzali się poddać, grali pasywnym blokiem i kiedy atak skończył Vettori, różnica wynosiła już tylko dwa punkty. Gyorgy Grozer zagrywką pokazał, że jego ekipa ma zamiar walczyć o zwycięstwo w tie-breaku (18:14). Przy zagrywce Simona Hirscha zrobiło się już 22:16. Nasi zachodni sąsiedzi nie wstrzymywali ręki i po ataku Denisa Kaliberdy mieli piłki setowe (24:19). Blokiem tę część meczu zakończył Krick.

Decydującą partię udanie rozpoczął Kaliberda, ale po chwili się pomylił (1:1). Atak Kricka i blok Grozera dały Niemcom prowadzenie 4:2, jednak szybko atakiem wyrównał Filippo Lanza (4:4). Kilka chwil później ten zawodnik popełnił błąd i nasi zachodni sąsiedzi znów mieli dwa oczka zapasu. Przy zmianie stron, która nastąpiła po ataku Grozera, Niemcy utrzymywali dwupunktowy zapas, a kiedy zatrzymany został Oleg Antonov, zrobiło się 10:7 dla Niemców. Rozpędzona ekipa Andrei Gianiego pewnie kroczyła po wygraną, Lukas Kampa pracował w polu zagrywki, działał blok (13:7). Takiej przewagi nasi zachodni sąsiedzi już nie roztrwonili. Po ataku Tobiasa Kricka były już piłki meczowe (14:8), a po chwili blok na Lanzy zakończył spotkanie.

GALERIA Z MECZU

Niemcy – Włochy 3:2
(25:22, 21:25, 19:25, 25:19, 15:8)

Składy zespołów:
Niemcy: Fromm (9), Kaliberda (17), Andrei (9), Grozer (28), Kampa, Krick (12), Zenger (libero) oraz Schott, Boehme, Hirsch (1) i Zimmermann (1)
Włochy: Vettori (18), Giannelli (5), Mazzone (10), Lanza (17), Piano (7), Antonov (11), Colaci (libero) oraz Randazzo, Spirito, Botto i Ricci

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. B mistrzostw Europy siatkarzy

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-08-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved