Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME gr. B: Czesi wygrali po nierównym meczu

ME gr. B: Czesi wygrali po nierównym meczu

fot. Karolina Koster

Nierówny przebieg miało spotkanie pomiędzy Czechami a Słowakami inaugurujące walkę w grupie B. W pierwszym secie grę zdominowali reprezentanci Czech, którzy swoje szanse na zwycięstwo mieli również w drugiej odsłonie, jednak ich nie wykorzystali. Trzecia partia ponownie kontrolowana była przez podopiecznych Michala Nekola. W czwartej odsłonie poziom obniżył się, jednak Czesi zdołali wygrać tego seta i dopisali do swojego konta trzy punkty.

Mecz od autowego ataku rozpoczął Marcel Lux, ale po chwili się poprawił (1:1). Czesi zdołali odskoczyć na 3:1, a kiedy Jakub Janouch wykorzystał piłkę przechodzącą po zagrywce Marka Beera, na tablicy było już 5:2. Po słowackiej stronie skuteczny był Peter Mlynarcik, ale to rywale po zbiciu Donovana Dzavoronoka prowadzili 8:5 na przerwie technicznej. Po niej dwukrotnie zadziałał czeski blok i różnica wzrosła już do pięciu punktów (10:5), a o czas  poprosił trener Andrej Kravarik. Po niej ze środka zaatakował Emanuel Kohut. Kapitan słowackiej ekipy próbował poderwać swój zespół do walki zagrywką, ale wystarczyło to tylko do zredukowania różnicy punktowej do trzech oczek. Czesi cały czas utrzymywali wysoką skuteczność w ataku. Słowacy starali się odrabiać straty, ale na drugiej przerwie technicznej to ekipa trenera Michala Nekoli prowadziła 16:12 po zbiciu Petra Michalka. Po niej kontratak wykorzystał Donovan Dzavoronok i o kolejny już czas poprosił opiekun ekipy słowackiej. Zagrywka Marka Ludhy pozwoliła Słowakom zbliżyć się kilka minut później na 15:19. Czesi jednak wydawali się kontrolować boiskowe wydarzenia. Rywale popełniali więcej błędów i po zepsutej zagrywce reprezentanci Czech mieli piłki setowe, a po chwili w aut piłkę posłał Michal Petras, kończąc tym samym premierową odsłonę.



Czesi w drugim secie dzięki dobrej grze Marka Beera odskoczyli na 3:1. Słowacy jednak po ataku Mlynarcika doprowadzili do remisu 3:3, a po bloku Juraja Zatko mieli punkt przewagi. Kilka chwil później Słowacy wrzucili wyższy bieg i odskoczyli na 8:5. Po niej dalej nie zwalniali tempa i przy zagrywce Kohuta prowadzili już różnicą czterech punktów. Nie pomógł nawet czas wzięty przez trenera Nekolę. Słowacy rozpędzili się w ataku i po zagraniu Marcela Luxa prowadzili już 12:6. Czesi jednak absolutnie się nie poddawali, w ataku radził sobie Michal Finger, wspierał go Ales Holubec. Doszły do tego też błędy Słowaków i zrobiło się już tylko 13:15. Po zbiciu Stefana Chrtiansky’ego była już jednak druga przerwa techniczna przy stanie 16:13. Po niej pogoń Czechów trwała nadal, kiedy zablokowany został Emanuel Kohut, a następnie Petr Michalek zapunktował zagrywką, było już 16:16. Kolejny nieudany atak Kohuta dał po chwili Czechom jednopunktowe prowadzenie (17:16). Rozgorzała gra punkt za punkt, oba zespoły sercem i ogromnym zaangażowaniem walczyły o każdą piłkę. Nie brakowało znakomitych obron, siatkarze popisywali się także mocnymi zbiciami. Atak Marcela Luxa dał Słowakom piłkę setową przy stanie 24:23. Zepsuta zagrywka Kohuta sprawiła jednak, że zespoły grały na przewagi. Partię Słowacy zakończyli punktowym blokiem.

Początek seta trzeciego był wyrównany, po akcji Emanuela Kohuta było 3:3. Czesi jednak znakomicie zaczęli grać blokiem, a głównie Michal Finger i po chwili zrobiło się już 6:3, a po kolejnej udanej akcji tym elementem podopieczni Michala Nekoli prowadzili już 8:4. Taka liczba bloków nie wpłynęła pozytywnie na Słowaków, którzy mylili się w ataku (9:4). Reprezentanci Słowacji kompletnie nie mogli przebić się przez czeski mur i tracili kolejne oczka (5:11, 6:13). Trener Kravarik sięgał po zmiany i po chwili różnica stopniała do czterech oczek za sprawą udanych ataków jego podopiecznych. Na przerwie technicznej Czesi prowadzili pięcioma punktami, a po niej jeszcze powiększyli różnicę. Siatkarze z Czech w pełni kontrolowali boiskowe wydarzenia, atak Fingera i zagrywka Holubeca sprawiły, że zrobiło się już 20:14. O czas poprosił trener Kravarik, po którym atak zakończył Michal Petras. W końcówce trzema asami serwisowymi z rzędu popisał się Donovan Dzavoronok i reprezentacja Czech objęła prowadzenie w meczu 2:1.

Czwarta partia miała podobnie jak poprzednia wyrównany początek. Przy zagrywce Milana Bencza Słowacy odskoczyli jednak na 4:2. Błąd w ataku Marcela Luxa spowodował jednak, że na tablicy kilka minut później był już remis 6:6. Akcja Petera Ondrovica dała jednopunktowe prowadzenie Słowaków na przerwie technicznej. Po niej potężnym atakiem z krótkiej popisał się Ales Holubec, a kilka chwil później as serwisowy Michala Fingera dał Czechom prowadzenie 11:9. Reprezentanci Czech sprawiali dużo problemów rywalom zagrywką, kiedy piłkę przechodzącą skończył Janouch, a następnie zablokowany został Bencz, było już 14:10. Atak Michala Fingera dał Czechom prowadzenie 16:11. Gra Słowaków na pewno nie układała się po ich myśli, rywale zdobywali kolejne punkty przy zagrywce Marka Beera (18:11). Reprezentanci Słowacji starali się odrabiać straty, nieco poprawiając przede wszystkim swój atak (15:20). Boiskowe wydarzenia kontrolowali jednak Czesi, w ataku ręki nie wstrzymywał Donovan Dzavoronok (22:15). Autowy atak rywali dał siatkarzom z Czech piłki meczowe przy stanie 24:17, a kolejny błąd Słowaków zakończył spotkanie.

GALERIA Z MECZU

Słowacja – Czechy 1:3
(19:25, 30:28, 16:25, 17:25)

Składy zespołów:
Słowacja: Kohut (13), Ondrovic (5), Mlynarcik (13), Lux (12), Chrtiansky (15), Zatko (1), Kubs (libero) oraz Bencz (6), Koncal, Petras (2) i Ludha (1)
Czechy: Beer (3), Dzavoronok (18), Finger (24), Holubec (8), Janouch (2), Michalek (13), Krystof (libero) oraz Hadrava i Galabov

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. B mistrzostw Europy siatkarzy

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-08-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved